Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Brazylijczycy są na razie nie do zatrzymania, Włosi pokonali 3:0 Tunezję

PŚ M: Brazylijczycy są na razie nie do zatrzymania, Włosi pokonali 3:0 Tunezję

fot. fivb-org

Nie zwalniają w Pucharze Świata siatkarze Brazylii. W czwartej serii spotkań Canarinhos odnieśli czwarte zwycięstwo, pokonując pewnie w trzech setach reprezentację Rosji. Brazylijczycy z kompletem punktów na koncie są liderami tabeli. Kolejne zwycięstwo w turnieju odnieśli Włosi, którzy pokonali w trzech szybkich setach zajmującą ostatnie miejsce Tunezję.

Niepokonani do tej pory w tegorocznym Pucharze Świata Brazylijczycy mecz z reprezentacją Rosji rozpoczęli od zaciętej walki punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie (8:7) prowadziła Sborna po ataku Jaroslava Podlesnych, ale zaraz po powrocie na boisko to Canarinhos przejęli inicjatywę. Po skutecznym bloku Yoandry Leala było już 12:9 dla Brazylii, a na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Renana Dal Zotto mieli już pięć punktów przewagi. Od stanu 22:16 punktowali już tylko siatkarze z Ameryki Południowej, którzy po ataku a następnie skutecznym bloku Felipe Roque wygrali tego seta do 16.



Druga partia spotkania była o wiele bardziej zacięta. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, w zespole brazylijskim wyróżniał się Alan Souza, po drugiej stronie siatki brylował w ataku Jaroslaw Podlesnych. Zarówno na pierwszej jak i na drugiej przerwie technicznej jednym punktem prowadzili Rosjanie, ale w końcówce inicjatywę przejęli znów Canarinhos. Brazylijczycy prowadzili już 23:20, jednak dwukrotnie się pomylili. Potem skutecznie swój atak skończył Yoandry Leal, a po chwili atak w aut Fiedora Woronkowa dał zespołowi z Brazylii zwycięstwo w drugiej partii.

Na początku trzeciej odsłony spotkania z dobrej strony pokazał się w zespole rosyjskim Andriej Surmaczewskij, a po ataku Dimitrija Szczerbinina Sborna zeszła na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:7. W pewnym momencie przewaga Rosjan wynosiła nawet trzy punkty, ale Canarinhos błyskawicznie odrobili straty i po asie serwisowym Ricardo Lucarellego wyszli na prowadzenie 16:15. W końcówce Brazylijczycy znów odskoczyli rywalom na kilka punktów i spokojnie kontrolowali już przebieg wydarzeń. Seta wynikiem 25:22 zakończył atakiem Yoandry Leal, a Brazylia zapisała na swoim koncie po raz czwarty w tym turnieju komplet punktów.

Brazylia – Rosja 3:0
(25:16, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:
Brazylia: Alan (18), Leal (12), Mauricio (7), Lucas (6), Lucarelli (6), Bruno, Thales (libero) oraz Felipe (1), Mauricio Borges i Fernando
Rosja: Podlesnych (13), Krugłow (8), Jakowlew (6), Woronkow (5), Własow (3), Grankin, Gołubiew (libero) oraz Surmaczewskij (6), Szczerbinin (4) i Kowaliew


Włosi w meczu z Tunezją walczyli o drugie swoje zwycięstwo w turnieju i z pewnością mimo eksperymentalnego składu byli faworytami. Po błędach zespołu z Afryki i skutecznym ataku Oreste Cavuto Azzurri prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6, ale szybko stracili tę przewagę. Wyrównana walka trwała do stanu 12:12, potem Włosi znów odskoczyli na trzy punkty, schodząc na drugą przerwę techniczną po ataku Daniele Lavii przy stanie 16:13. Po powrocie na boisko kolejne trzy wymiany wygrali Tunezyjczycy, znów doprowadzając do remisu, potem już jednak na boisku rządzili niepodzielnie siatkarze z Półwyspu Apenińskiego. Świetnie w polu zagrywki i w ataku spisywał się Riccardo Sbertoli, a Włosi wygrali tę partię 25:19 po skutecznym ataku Gabriele Nellego.

Gdy w drugim secie swój atak skończył Dick Kooy, Włosi mieli trzy punkty przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Tunezyjczycy nie zamierzali jednak odpuszczać i nie pozwolili rywalom wypracować sobie większej przewagi. Po bloku Davide Candellaro było 16:14 dla Włochów, a po powrocie na boisko Azzurri popisali się kolejnymi dwoma skutecznym i efektownymi akcjami w bloku. Siatkarze z Afryki nie byli już w stanie zagrozić rywalom do samego końca. Seta atakiem ponownie zakończył Gabriele Nelli, tym razem Włosi wygrali do 21.

Podopieczni trenera Gianlorenzo Blenginiego równie dobrze rozpoczęli trzecią odsłonę spotkania i po ataku Dicka Kooya schodzili na przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:4. Mimo ambitnych starań Tunezyjczyków Włosi cały czas utrzymywali kilkupunktowy dystans nad przeciwnikami, w pełni kontrolując wydarzenia na boisku. Na drugiej przerwie technicznej mieli trzy punkty przewagi, a rywale nie mieli pomysłu na zatrzymanie szalejącego w ataku Gabriele Nellego. Azzurri kontrolowali wynik (22:16) pewnie zmierzając do wygranej. Po ataku Oreste Cavuto Włosi mieli piłkę meczową przy stanie 24:16, ale przegrali dwie kolejne wymiany. Dopiero kiwka Cavuto dała im zwycięstwo 25:18 i 3:0 w całym spotkaniu.

Tunezja – Włochy 0:3
19:25, 21:25, 18:25)

Składy zespołów:
Tunezja: Nagga (15), Miladi (12), Moalla (5), Ben Slimene (4), Mbareki (3), Ayech (2), Hmissi (libero) oraz Bongui (2), Mosly, Karamosli i Jouini
Włochy: Nelli (21), Candellaro (10), Cavuto (9), Sbertoli (7), Piano (4), Lavia (1), Balaso (libero) oraz Kooy (8) i Antonov

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved