Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Argentyna pokonała Rosję, Kanadyjczycy lepsi w tie-breaku od Włochów

PŚ M: Argentyna pokonała Rosję, Kanadyjczycy lepsi w tie-breaku od Włochów

fot. fivb-org

W niedzielę rozpoczęła się dziewiąta już seria spotkań Pucharu Świata siatkarzy w Japonii. Reprezentacja Argentyny sprawiła miłą niespodziankę sobie i swoim kibicom, pokonując 3:1 Rosję. Dzięki czwartej wygranej w turnieju Albicelestes przeskoczyli rywali w tabeli. W meczu Włochów z reprezentacją Kanady Azzurri dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale podopieczni trenera Daniela Lewisa za każdym razem doprowadzali do wyrównania. Zaciętego tie-breaka na swoją korzyść rozstrzygnęli Kanadyjczycy, dla których również była to czwarta wygrana w Pucharze Świata.

Mecz Argentyny z Rosją rozpoczął się od niewielkiej przewagi Sbornej, która na pierwszego seta schodziła po ataku Fiedora Woronkowa przy prowadzeniu 8:6. Potem jednak inicjatywę przejęli Albicelestes, doprowadzili do remisu 11:11, a wykorzystując błędy rywali to oni zeszli na drugą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą. Po ataku Nicolasa Lazo Argentyna prowadziła już 20:17 i nie oddała przewagi do końca. Pierwszego seta wynikiem 25:23 dla siatkarzy z Ameryki Południowej zakończył atak Joaquina Gallego.



Albicelsetes kolejną partię rozpoczęli od mocnego uderzenia. Po serii sześciu punktów z rzędu prowadzili 8:2, jednak Rosjanie powoli, ale skutecznie odrabiali straty i wkrótce przewaga Argentyńczyków stopniałą do jednego punktu (11:10). Gdy po zbiciu Jana Martineza Franchi piłka znalazła drogę do boiska było 16:14 dla Argentyny, ale w końcówce Sborna doprowadziła do remisu 19:19. W ostatnich piłkach Rosjanie popełnili jednak więcej błędów od rywali. Po zbiciu Nicolasa Lazo Argentyna ponownie wygrała do 23 i prowadziła już 2:0. Gdy również na początku trzeciej partii Albicelestes przejęli inicjatywę (8:5) wydawało się, że pewnie zmierzają do trzysetowego zwycięstwa. Na drugiej przerwie technicznej Sborna miała jeszcze trzy punkty straty do rywali, po powrocie na boisko jednak szybko doprowadziła do remisu 16:16. W końcówce świetnie radził sobie Anton Semyszew i Rosjanie odskoczyli rywalom, a po ataku Fiedora Woronkowa wygrali seta do 21, przedłużając szanse na punkty w tym spotkaniu.

Czwarta odsłona meczu rozpoczęła się od walki punkt za punkt i nerwów po obu stronach siatki, które prowadziły do prostych błędów. Pierwsi odskoczyli rywalom Argentyńczycy, którzy po ataku Jana Martineza Franchi prowadzili 11:7, a po chwili po asie serwisowym Agustina Losera było już 14:8. Gdy punktową zagrywką popisał się German Johansen i Albicelestes prowadzili 18:9 jasnym stało się, że Sborna już nie da rady odrobić strat. W końcówce zespól z Ameryki Południowej kontrolował wydarzenia na boisku i pewnie zwyciężył 25:16, wygrywając całe spotkanie 3:1. – Obie drużyny świetnie grały w ataku, obie też popełniały błędy. Po porażce w trzecim secie byliśmy w stanie odzyskać naszą jakość gry i ostatecznie wygrać. Mieliśmy dobrą zagrywkę, co pozwoliła nam ustawiać szczelny blok. Świetnie, że młodzi zawodnicy mogą tu zdobywać cenne doświadczenie – cieszył się po meczu trener Marcelo Mendez.

Argentyna – Rosja 3:1
(25:23, 25:23, 21:25, 25:16)

Składy zespołów:
Argentyna: Ramos (16), Lazo (14), Johansen (12), Franchi (11), Gallego (4), Sanchez (1), Danani (libero) oraz Loser (10), Palonsky (1) i Giraudo
Rosja: Woronkow (16), Jakowlew (8), Podlesnych (7), Krugłow (5), Własow (3), Grankin (1), Gołubiew (libero) oraz Ziemczenok (8), Semyszew (7), Filippow (4), Surmaczewskij (3), Kowaliew (2) i Szczerbinin


Początek spotkania sprzyjał siatkarzom z Italii, już jedno z pierwszych ustawień pozwoliło Azzurrim ustawić sobie grę, budując kilkupunktowy dystans. Pewnie kolejne ataki kończył Gabriele Nelli, swojego lidera wspierał Kooy i nawet przez moment Australijczycy nie byli w stanie zagrozić rywalom w tej części seta. Wygrana 25:15 mogła napawać podopiecznych Gianlorenzo Blenginiego optymizmem, w końcówce seta doszło do nieprzyjemnego zdarzenia– Matteo Piano po jednej z akcji poczuł ból w kolanie i musiał opuścić boisko.  W drugiej partii role się odwróciły, tym razem to Kanadyjczycy kontrolowali sytuację. To, co sprzyjało ekipie z Półwyspu Apenińskiego w odsłonie premierowej, tym razem stanowiło o sile zespołu Dana Lewisa. Już ustawienie z Keturakisem w polu serwisowym pozwoliło Kanadyjczykom prowadzić 6:0. Problemy z przyjęciem Włochów nie mijały, a konsekwentna gra Kanadyjczyków miała odzwierciedlenie na tablicy wyników (19:12). Zryw Nelliego w końcówce zmniejszył nieco stratę, pewne zagrania Hoaga i Maara dopełniły jednak formalności (25:17).

Taki rozwój wypadków wyraźnie podenerwował zespół Gianlorenzo Blenginiego. Wyciągając wnioski z poprzedniej partii tym razem Włosi nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydeł. Ustabilizowanie przyjęcia i regularność w ataku Gabriele Nelliego pozwoliły Italii, podobnie jak w pierwszej partii, kontrolować przebieg zmagań. Swojej drużyny nie uratował nawet Hoag i to Włosi objęli prowadzenie w meczu, wygrywając 25:15. Najbardziej wyrównana był czwarta partia spotkania, tym razem żadna z drużyn nie była w stanie przejąć kontroli nad przebiegiem wydarzeń, na dłuższej przestrzeni czwartego seta utrzymywała się gra na styku (23:23). W zaciętej końcówce nie zawodził lider – Hoag i Kanadyjczycy triumfując 25:23 pozostali w grze.

Tie-break był gwarantem emocji, podobnie jak w całym spotkaniu nie brakowało zmienności sytuacji. Po mocnym starcie Kanadyjczyków przy prowadzeniu 4:1 wydawać się mogło, że Azzurri tej odsłony już nie uratują. Błędy własne Kanadyjczyków i poprawa skuteczności w ataku pozwoliła Italii wrócić do gry (7:7). Na tym etapie rywalizacji trudno było wskazać kto jest bliżej triumfu, prawdziwa siatkarska wojna doprowadziła siatkarzy obu ekip do końcówki rozstrzyganej na przewagi, w tej więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Dana Lewisa, triumfując 18:16.

Włochy – Kanada 2:3
(25:19, 17:25, 25:15, 23:25, 16:18)

Składy zespołów:
Włochy: Nelli (23), Kooy (17), Candellaro (10), Sbertoli (5), Lavia (4), Piano (3), Balaso (libero) oraz Cavuto (8), Ruso (5), Antonov (1) i Pinali (1)
Kanada: Hoag (21), Maar (20), Vernon-Evans (10), Szwarc (10), Keturakis (9), Van Berkel (5), Marshall (libero) oraz Barnes (3), Derocco i Epp

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved