Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ K: Wygrana Brazylii, Chinki są nie do zatrzymania

PŚ K: Wygrana Brazylii, Chinki są nie do zatrzymania

fot. fivb-org

W 9. serii spotkań Pucharu Świata siatkarek w Japonii reprezentacja Brazylii bardzo pewnie pokonała w trzech setach Kamerun i awansowała na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Nie do zatrzymania w tym turnieju są siatkarki z Chin, które odniosły dziewiąte zwycięstwo z rzędu. Tym razem podopieczne trenerki Lang Ping wygrały 3:1 z reprezentacją Holandii i pewnie zmierzają do wygrania całego turnieju.

Reprezentacja Brazylii pewnie pokonała w trzech setach zespół Kamerunu, a trener Ze Roberto mógł sobie pozwolić na wprowadzenie w tym meczu zawodniczek rezerwowych. Zrobił to bez szkody dla poziomu gry swojego zespołu i przede wszystkim wyniku spotkania. W pierwszym secie Canarinhes rozbiły rywala, pozwalając mu zdobyć zaledwie 11 punktów. W drugiej i trzeciej partii przewaga nie była tak ogromna, ale siatkarki z Kamerunu nie zdołały przekroczyć bariery 20 punktów. Najwięcej punktów w zespole brazylijskim zdobył Mara Ferreira Leao (11) i Lorenne Geraldo Teixerra (10). Co ciekawe najskuteczniejszą zawodniczką spotkania okazała się atakująca Kamerunu, Laetitia Bassoko, która zdobyła dla swojej drużyny 13 punktów.



To była ważna wygrana, bo oznacza, że wciąż mamy szansę na zajęcie trzeciego miejsca. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie dziś zachowanie moich siatkarek i ich koncentracja. Przeciwko Rosji jednym z kluczy do wygranej będzie zachowanie koncentracji, podobnie jak w meczu przeciwko Chinkom. Rosjanki grają wysoką piłką i to będzie trudne spotkanie, ale jeśli utrzymamy koncentrację, da nam to szansę na wygraną – mówił po spotkaniu trener Ze Roberto.Wynik jest pozytywny, więc jestem zadowolona. Nasza zagrywka była w tym meczu szczególnie dobra i pozwoliła na pokonanie przeciwnika – przyznała kapitan Canarinhes, Fabiana Claudino. To ważna wygrana, dobrze radziłyśmy sobie w polu zagrywki, od samego początku grałyśmy agresywnie. Od teraz walczymy o brązowy medal. Dobrze współpracujemy jako zespół, utrzymując niezły poziom siatkówki – dodała Gabriela Braga Guimaraes.

Kamerun – Brazylia 0:3
(11:25, 17:25, 18:25)

Składy zespołów:
Kamerun: Bassoko (13), Nana (6), Mogoung (3), Guigolo (1), Bikatal, Piata, Nasser (libero) oraz Fawziya (3), Bashorun (2), Adiana (2) i Gamkoua
Brazylia: Mara (11), Lorenne (10), Gabi (8), Fabiana (6), Amanda (5), Macris (2), Camila (libero) oraz Drussyla (4), Sheilla (3), Ana Beatriz (3), Gabriela Candido (1), Roberta (1) i Ana Carolina (1)


Niepokonane do tej pory siatkarki z Chin bardzo dobrze rozpoczęły mecz przeciwko reprezentacji Holandii. Pierwszego seta wygrały do 19 po dobrej grze w ataku Ting Zhu oraz Changning Zhang, mając sporą przewagę na siatce. W drugiej odsłonie przewaga ta była jeszcze większa, Pomarańczowe był momentami bezradne i pierwszą piłkę setową Azjatki miały przy stanie 24:13. Holenderki zdobyły wprawdzie jeszcze trzy punkty, ale po chwili popsuły zagrywkę i przegrywały już 0:2. Dość niespodziewanie podopieczne trenera Jamie Morrisona wróciły do gry w trzeciej partii. Tym razem to one dyktowały warunki, mając cały czas bezpieczną przewagę, a świetnie w ataku spisywała się Lonneke Slöetjes. W końcówce zespół z Europy prowadził 23:17, ostatecznie wygrywając do 21 po zepsutej zagrywce rywalek.

Czwarta partia to znów dobra gra Chinek, które szybko wypracowały sobie kilka punktów różnicy i nie oddały tej przewagi do końca. Wygrały 25:19 i całe spotkanie 3:1, a duża w tym zasługa Ting Zhu, która zdobyła 22 punkty oraz Xinyue Yuan, która miała na swoim koncie 16 punktów. Elementem decydującym o wygranej chińskiej drużyny był blok – Azjatki zdobyły nim w całym meczu 14 punktów przy zaledwie 4 punktach rywalek. – Holandia to jedna z najsilniejszych drużyn w Europie i przygotowywaliśmy się do tego meczu dość długo, mimo to był on dla nas trudny. W pierwszym i drugim secie graliśmy dobrze, ale w trzecim coś się zacięło, atak nie był już taki świetny. W czwartej odsłonie na szczęście wróciłiśmy do swojej gry. Mieliśmy kilka sytuacji, w których wahaliśmy się w ataku, jednak bardzo dobrze graliśmy blokiem – podsumowała ten mecz trenerka reprezentacji Chin, Lang Ping.

Chiny – Holandia 3:1
(25:19, 25:16, 21:25, 25:19)

Składy zespołów:
Chiny: Ting Zhu (22), Xinyue Yuan (16), Changning Zhang (15), Xiangyu Gong (12), Ni Yan (9), Xia Ding (1), Mengjie Wang (libero) oraz Yingying Li (1), Chunlei Zeng i Di Yao
Holandia: Slöetjes (24), Balkestein-Grothues (11), Buijs (9), Lohuis (6), Bongaerts (1), Koolhaas (1), Schoot (libero) oraz Timmerman (5), Dijkema (3), Plak (2) i Jasper (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved