Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ K: Niepokonane Amerykanki, Rosjanki zgodnie z planem

PŚ K: Niepokonane Amerykanki, Rosjanki zgodnie z planem

fot. fivb-org

Pokonując Serbki 3:1 Rosjanki zanotowały kolejne zwycięstwo w rywalizacji o Puchar Świata. Mistrzynie Europy miały swoje szanse w meczu, wyrównana walka trwała tylko momentami, a Serbię pogrążyło aż 20 niewymuszonych błędów własnych, przy ledwie 10 pomyłkach rywalek. Bardziej zacięte było kolejne spotkanie, gdzie Amerykanki mogą mówić o zmarnowanej szansie na komplet punktów. Stany Zjednoczone mogły wygrać 3:1, finalnie triumfatora musiał wyłonić tie-break, a  w tym niepokonane Amerykanki dopełniły formalności.

Spotkanie pewnie rozpoczęły Rosjanki, siatkarki Sbornej zdominowały rywalki praktycznie od pierwszych akcji. Znakomici na siatce radziła sobie liderka zespołu – zdobywczyni 20. punktów – Gonczarowa. Uwagę zwracała nie tylko przewaga w zagraniach z pierwszej akcji ale również efektywność w kontrach. Serbki natomiast celne zagrania przeplatały błędami własnymi, coraz częściej odbijając się od bloku rywalek. Po pewnie wygranej przez Rosję odsłonie premierowej Busa i jej koleżanki nieco się odbudowały, tym razem podopieczne trenera Vladisavljeva nie pozwoliły tak szybko uciec rywalkom, prowadząc grę na styku. W tym secie Serbia grała cierpliwie i ta taktyka się opłaciła (20:25).



Przebieg trzeciej partii zapowiadał jeszcze wyrównaną rywalizację. Dominację Rosjanek w ataku Serbki niwelowały regularnością i celnością serwisu. Na dłuższej przestrzeni seta utrzymywała się gra punkt za punkt. Gonczarowa mogła liczyć na wsparcie duetu Koroliewa/ Parubice (obie na konto swojego zespołu zapisały po 17 punktów). W szeregach Serbii bok Busy uaktywniły się Popović i Bjelica. Kluczowa faza seta to powrót „grzechów z przeszłości” -problemy z przyjęciem serwisu i siła ataków Sbornej dopełniły formalności. Czwarty set to powtórka z odsłony premierowej i kontrola Rosjanek od początku do końca.

Rosja – Serbia 3:1
(25:16, 20:25, 25:23, 25:16)

Składy zespołów:
Rosja: Gonczarowa (20), Koroliewa (17), Parubiec (17), Woronkowa (11), Jefimowa (5), Starcewa (1), Czikirizowa (libero) oraz Lazarewa (2), Lazarenko, Romanowa, Gałkina (libero) i Chaleckaja
Serbia: Busa (19), Popović (14), Bjelica (14), Blagojević (12), Aleksić (7), Mirković (2), Pusić (libero) oraz Lazović (1), Savić, Lozo i Djordjević


Konfrontacja Japonek z dotychczas niepokonaną ekipą ze Stanów Zjednoczonych już od pierwszej partii była wyjątkowo zacięta. W tej części rywalizacji poza wymianą sił w ataku uwagę zwracała czujność Amerykanek w bloku. Liderką swojego zespołu była zdobywczyni aż 30 punktów – Michelle Bartsch-Hackley. To właśnie najlepiej punktująca zespołu Karcha Kiraliego zdobyła dwa kluczowe punkty, mimo że Japonki wcześniej wybroniły dwie piłki setowe. Poddenerwowane takim rozwojem wypadków siatkarki z Japonii przystąpiły do ataku od pierwszych akcji kolejnej partii, sygnał do ataku dała swoim koleżankom Ishikawa, a prowadzenie 9:1 z pierwszej fazy seta okazało się zaliczką, której waleczne Japonki nie wypuściły już z rąk. Mimo że w końcówce od stanu 21:15 Amerykanki doprowadziły do zaciętej końcówki, tym razem obyło się bez gry na przewagi i Japonia wygrała 25:22.

Zmienność sytuacji jak w kalejdoskopie pozwoliła Bartsch-Hackley i jej koleżankom szybko się odbudować, atutem w grze Amerykanek była czujność w bloku. Bezpośrednio tym elementem zawodniczki Karcha Kiraliego zdobyły aż 17 punktów, przy skromnym dorobku rywalek w tym elemencie (4 punkty Japonii). Trzeci set to prowadzenie Stanów Zjednoczonych od pierwszych akcji (5:1), gra się nieco zrównała (15:14), finalnie jednak to Amerykanki wygrały w tej odsłonie. Czwarty set to kolejne zwroty akcji, doprowadzające do tie-breaka. Utrzymując status niepokonanych siatkarki ze Stanów Zjednoczonych nie pozwoliły przeciwniczkom na więcej, znakomity start (5:0) w piątym secie pozwolił kontrolować sytuację i wygrywając 15:10 dopisać na swoje konto kolejne ważne punkty. – To był naprawde trudny mecz, pełen walki. Japonia to świetny zespół, tym bardziej cieszymy się z tej wygranej – mówiła po meczu Bartsch-Hackley.

Japonia – USA 2:3
(24:26, 25:22, 21:25,  25:23, 8:15 )

Składy zespołów:
Japonia: Ishikawa (23), Ishii (21), Shinnabe (15), Shinomiya (10), Okumura (4), Sato (1), Kobata (libero) oraz Osanai (4), Miyashita i Nabeya
USA: Bartsch – Hackley (30), Ogbogu (15), Robinson (14), Washington (10), Drews (5), Polter (2), Courtney (libero) oraz Lowe (18), Hill (1) i Larson

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved