Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ K: Kamerun wciąż bez triumfu, pierwsza porażka USA

PŚ K: Kamerun wciąż bez triumfu, pierwsza porażka USA

fot. fivb-org

Reprezentacja Kamerunu wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju. W meczu przeciwko Serbkom Kamerunki postawiły się tylko w pierwszym secie, jednak nie zdołały go wygrać. Dwa kolejne to już popis gry reprezentacji Serbii, dla której było to czwarte zwycięstwo. W drugim meczu zmierzyły się dwa, niepokonane dotąd zespoły – Chiny i USA. Chinki nie dały szans przeciwniczkom, pewnie wygrywając 3:0. Tylko w jednym secie Amerykanki zdołały przekroczyć barierę 20 punktów.  

Starcie reprezentacji Kamerunu i Serbii początkowo było wyrównane. Kamerunki długo starały się dotrzymać kroku przeciwniczkom, jednak w końcówce to Serbki zagrały skuteczniej i wygrały do 22. W kolejnym secie sytuacja na boisku uległa zmianie. Od początku to siatkarki z Serbii dyktowały warunki. Europejki górowały w ataku, dobrze ustawiały blok. Dzięki temu drugi set padł ich łupem 25:14. W trzeciej odsłonie Kamerunki ponownie starały się podjąć rękawicę, jednak to siatkarki z Serbii lepiej broniły i wyprowadzały kontrataki. Ostatni set zakończył się wynikiem 25:17. Tym samym reprezentacja Kamerunu wciąż pozostaje bez zwycięstwa w Pucharze Świata.  – Przegrałyśmy mecz. Myślałam w pierwszym secie, że potrafimy zagrać lepiej, jednak nasze własne błędy doprowadziły do tego wyniku. Próbowałyśmy, ale nie poszło nam dobrze. W kolejnym meczu spróbujemy zagrać naszą siatkówkę. Celem siatkówki jest wygrywanie, więc spróbujemy dać z siebie wszystko – zapowiedziała Nana Christelle Tchoudjang, kapitan reprezentacji Kamerunu.



Mimo porażki 0:3 dobry występ zanotowała Laetitia Crescence Moma Bassoko. Siatkarka zdobyła 16 punktów, wszystkie atakiem (50% skuteczności). Po stronie Serbek najlepiej punktowała Katarina Lazović – 19 punktów w tym 3 zagrywką i 1 blokiem, 65% skuteczności w ataku. Dwucyfrowy dorobek na swoim koncie zapisały również Bojana Milenković i Mina Popović. – Zagrałyśmy bardzo dobrze, byłyśmy skoncentrowane. Zrobiłyśmy, co powinnyśmy z dobrą motywacją. Dodatkowo nasze młode zawodniczki pokazały, że potrafią grać na wysokim poziomie, jestem z tego bardzo zadowolona. W kolejnym meczu gramy z Koreankami i to jest dla nas bardzo ważny mecz, więc mam nadzieję, że pokażemy to, co pokazałyśmy do tej pory – skomentowała serbska kapitan, Ana Bjelica.

Kamerun – Serbia 0:3
(22:25, 14:15, 17:25)

Składy zespołów:
Kamerun: Bassoko (16), Bikatal (6), Adiana (6), Gulogo (2), Mogoung (1), Bashorun (1), Nasser (libero) oraz Plata (3), Fawzlya (2), Bibine (2) i Gamkoua
Serbia: Lazović (19), Milenković (11), Popović (10), Bjelica (8), Aleksić (5), Mirković (3), Pusić (libero) oraz Lozo (4), Djordjević (1), Blagojević, Kocić i Gocanin (libero)


Starcie na szczycie tabeli Pucharu Świata lepiej rozpoczęły Chinki. Amerykanki nie potrafiły znaleźć sposobu na utrzymującą wysoką skuteczność Zhu Ting i uległy do 16. W drugiej odsłonie reprezentantki USA wciąż były zespołem słabszym, popełniały wiele błędów, miały problemy z przebiciem się przez blok, przez co przegrały do 17. Dopiero po szeregu zmian siatkarki prowadzone przez Karcha Kiraly’ego podjęły walkę w trzecim secie, jednak mimo starań wciąż sytuację na boisku kontrolowały Chinki i to one dopisały do swojego konta kolejny komplet punktów. – Za każdym razem kiedy gramy ze Stanami Zjednoczonymi wiemy, że będzie to trudny mecz. Od początku starałyśmy się nadążać za ich szybkimi atakami. Moje zawodniczki cały czas utrzymywały skupienie w tym spotkaniu – skomentowała Lang Ping.

Najwięcej punktów w tym spotkaniu zdobyła Zhu Ting, która nie tylko skutecznie atakowała (17 punktów, 49% skuteczności), ale również bardzo dobrze blokowała (5 punktów w tym elemencie). Drugą najlepiej punktującą Chinką była Changning Zhang, która oprócz 10 punktów w ataku (53% skuteczności) dołożyła 2 bloki i asa. Dla Amerykanek najwięcej punktów zdobyła Karsta Lowe, która weszła w pierwszym secie. Siatkarka skończyła 9 z 20 ataków i raz zablokowała zagranie przeciwniczek. – Jesteśmy rozczarowane – przyznała Jordan Larson. – Chinki rozpoczęły bardzo zdecydowanie. Ich ofensywa i defensywa były bardzo mocne a ich zagrywka była dobra. Musimy skupić się na kolejnym meczu – dodała kapitan reprezentacji USA.

Chiny – USA 3:0
(25:16, 25:17, 25:22)

Składy zespołów:
Chiny: Ting Zhu (23), Changning Zhang (13), Xinyue Yuan (10), Xiangyu Gong (6), Ni Yan (6), Xia Ding (1), Mengjie Wang (libero)
USA: Larson (9), Drews (6), Robinson (5), Ogbogu (5), Washington (4), Poulter (1), Courtney (libero) oraz Lowe (10), Bartsch-Hackley (4), Carlini (1), Wong-Orantes (libero), Dixon i Hill

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved