Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ K: Amerykanki oraz Chinki nie zwalniają tempa

PŚ K: Amerykanki oraz Chinki nie zwalniają tempa

fot. fivb-org

Na zakończenie rywalizacji w piątym dniu Pucharu Świata Amerykanki zaskakująco gładko w trzech setach rozprawiły się z Brazylijkami. Z kolei w derbach Azji Chinki rozgromiły Japonki. Takie wyniki sprawiły, że podopieczne trenerki Lang Ping oraz ekipa z USA wciąż są bez porażki w turnieju.

Początek meczu Brazylijek z Amerykankami należał do tych drugich. Trudna zagrywka oraz udane kontry Kelsey Robinson i Andrei Drews sprawiły, że ekipa USA szybko zyskała pięć oczek przewagi. Drussyla Costa próbowała poderwać do walki siatkarki z Ameryki Południowej, ale wciąż w natarciu były rywalki. Zyskały one przewagę na siatce. Na środku przypomniała o sobie Chiaka Ogbogu, a Amerykanki pewnie kroczyły do sukcesu w premierowej odsłonie. W końcówce Brazylijki zerwały się do walki. Popisały się blokiem, a dzięki Gabi Guimaraes odrobiły część strat. Ostatnie słowo należało jednak do Amerykanek, które między innymi dzięki Drews wygrały 25:22.



W drugiej odsłonie Amerykanki nie zwalniały tempa. szybko zatrzymały blokiem rywalki, a królową siatki była Ogbogu, która dała swoim koleżankom pięć oczek przewagi. Costa próbowała dać sygnał do ataku zawodniczkom z kraju kawy, ale momentami były one bezradne wobec dobrej gry przeciwniczek. W ekipie USA swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Jordan Larson, a Amerykanki dzieliły i rządziły na boisku. Pojedyncze skuteczne zagrania Gabi i Any Beatriz Corey nie odmieniły obrazu gry po stronie podopiecznych trenera Ze Roberto. W końcówce zawodniczki z USA nie miały problemów z kończeniem swoich akcji, a Drews dała im pewne zwycięstwo (25:18).

Tylko początek trzeciego seta stał pod znakiem walki cios za cios. Brazylijki szybko zaczęły popełniać błędy, a rywalki zaczęły dokładać punkty blokiem i zagrywką. Przypomniała o sobie Robinson, a Amerykanki szybko ponownie odskoczyły od przeciwniczek na pięć oczek. Mimo że im też przytrafiały się błędy, to jednak raz po raz punktowały w bloku, w którym zaczęła wyróżniać się Haleight Washington. Pojedyncze ataki Mary Ferreiry Lao nie pozwoliły Brazylijkom wrócić do gry. W końcówce dobrze spisywał się duet Drews/Robinson, który poprowadził USA do kolejnej wygranej (25:19).

Brazylia – USA 0:3
(22:25, 18:25, 19:25)

Składy zespołów:
Brazylia: Gabi (12), Drussyla (12), Lorenne (6), Ana Beatriz (4), Fabiana (3), Macris, Camila (libero) oraz Mara (6), Roberta (1), Sheilla (1) i Amanda
USA: Robinson (15), Drews (14), Ogbogu (12), Washington (10), Larson (8), Poulter (1), Courtney (libero) oraz Bartsch-Hackley i Hill


Derby Azji lepiej zaczęły się dla Japonek, które dzięki Yuki Ishii wyszły na dwupunktowe prowadzenie, ale nie cieszyły się z niego zbyt długo, bo Zhu Ting szybko odrobiła straty. Z biegiem czasu Chinki coraz lepiej poczynały sobie w bloku, dzięki czemu zaczęły przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W ataku punktowała Xiangyu Gong, a wspierała ją Zhu. Po drugiej stronie siatki brakowało siły ognia w ofensywie, a strata gospodyń robiła się coraz większa. W końcówce dała o sobie jeszcze znać Changning Zhang, a podopieczne trenerki Lang Ping triumfowały 25:17.

W drugiej odsłonie przyjezdne nie zamierzały zwalniać tempa. wykorzystały błędy rywalek, same dołożyły dwa asy serwisowy, a dobra postawa Ni Yan sprawiła, że szybko odskoczyły od rywalek na pięć oczek. Na tym nie zamierzały poprzestawać. Raz po raz blokowały rywalki blokiem, w ataku przypomniała o sobie Gong, a pojedyncze udane zbicia w wykonaniu Sariny Kogi to było zbyt mało, aby Japonki mogły dotrzymać kroku rozpędzonym przeciwniczkom. Te rozbiły je zagrywką i blokiem, a pierwszoplanową postacią w chińskich szeregach była Zhang. Ostatecznie w tej części spotkania przyjezdne rozgromiły siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni (25:10).

Na początku trzeciego seta walka była trochę bardziej wyrównana, ale duża w tym zasługa błędów faworytek. Japonkom sygnał do walki próbowała dać Risa Shinabe, ale to było zbyt mało. Przewaga Chinek na siatce była ogromna. Do gry włączyła się Xinyue Yuan, a kolejne mocne zbicia przyjezdnych powiększały dystans pomiędzy oboma zespołami. Japonki były bezradne. Nie mogły znaleźć skutecznej recepty na zatrzymanie rozpędzonych rywalek. Chinki na siatce wygrywały większość akcji. Zhang na spółkę z Yuan prowadziła je do kolejnej wygranej. W końcówce w ich szeregi nie wkradło się rozluźnienie, a sukces 25:17 dał im piąte zwycięstwo w turnieju.

Japonia – Chiny 0:3
(17:25, 10:25, 17:25)

Składy zespołów:
Japonia: Shinnabe (8), Ishii (6), Koga (5), Shinomiya (4), Iwasaka (2), Sato, Kobata (libero) oraz Ishikawa (7), Osanai (2), Nabeya (1) i Miyashita
Chiny: Changning Zhang (19), Ting zhu (14), Zinyue Yuan (13), Xiangyu Gong (12), Ni Yan (11), Xia Ding (1), Mengjie Wang (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved