Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przemysław Stępień: Skra musi, a my możemy

Przemysław Stępień: Skra musi, a my możemy

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Boli to, co dzieje się w tym sezonie. Sytuacja jest ciężka, ale nie wszystko jest jeszcze stracone. Trzeba zacisnąć zęby i walczyć do końca – powiedział Piotr Adamski, rozgrywający Dafi Społem. – Z takimi przeciwnikami musimy grać bez presji, bo Skra musi wygrać z nami, a my z nią tylko możemy – dodał Przemysław Stępień.

Przed Dafi Społem Kielce kolejne trudne wyzwanie, bowiem przed własną publicznością podejmie PGE Skrę Bełchatów. Nie będzie faworytem tej konfrontacji. Nie dość, że będzie musiało walczyć z przeciwnikiem, to jeszcze Dariusz Daszkiewicz ma spory ból głowy, bo na pewno nie zagrają Maciej Pawliński, Jakub Szymański oraz Mateusz Czunkiewicz. Wiadomo, że zespół z Bełchatowa jest faworytem. Gra bardzo dobrze. Pokazał to chociażby w meczu w Warszawie, gdzie świetnie zagrywał. Jeśli bojaźliwie wyjdziemy na ten mecz, to zakończy się on bardzo szybko. Musimy nastawić się na walkę, bo nic innego nam nie pozostało. Nie wyobrażam sobie innego podejścia zawodników niż walka o każdą piłkę – podkreślił szkoleniowiec świętokrzyskiej drużyny, a jej rozgrywający wspomniał o walorach najbliższego przeciwnika. – Jest to zespół bardzo mocny fizycznie. Najmocniejszymi jego stronami są zagrywka i atak – dodał Piotr Adamski.



Kielczanie jednak nie mają nic do stracenia, ale żeby nawiązać wyrównaną walkę z podopiecznymi Roberto Piazzy, muszą przede wszystkim dysponować stabilną defensywą. – Musimy zacząć od przyjęcia. Skra posiada bardzo dobrą zagrywkę. Na pewno będzie starała się odrzucić nas nią od siatki. Jeśli uda nam się dobrze zagrać w przyjęciu, to rzecz w mojej głowie, żeby później dobrze rozgrywać – skomentował Przemysław Stępień. Mimo że gospodarze nie będą faworytami, to liczą na sprawienie niespodzianki. – Szansa na zwycięstwo na pewno jest. Jednak my musimy zagrać świetny mecz, a zespół z Bełchatowa musi spisać się słabiej. Nie ma on teraz łatwego terminarza, bo w ciągu dziewięciu dni zagra cztery spotkania. Może nie są one zbyt wyczerpujące, ale są grane na wyjazdach. Nie jest to dla niego łatwe, aczkolwiek ma szeroką ławkę rezerwowych. Ma kim grać – dodał Daszkiewicz.

Kielczanie mają nóż na gardle, bo wciąż zajmują ostatnie miejsce w PlusLidze. Są blisko spadku do I ligi, ale dopóki piłka w grze, chcą walczyć o utrzymanie się w elicie. – Boli to, co dzieje się w tym sezonie. Sytuacja jest ciężka, ale nie wszystko jest jeszcze stracone. Trzeba zacisnąć zęby i walczyć do końca – ocenił Adamski, rozgrywający Dafi Społem, które w piątkowym starciu musi postawić wszystko na jedną kartę. – Z takimi przeciwnikami musimy grać bez presji, bo Skra musi z nami wygrać, a my z nią tylko możemy. Musimy pokazać wszystko, co mamy najlepsze w swojej grze. Gdybyśmy nie wierzyli w zwycięstwo, to nie byłoby sensu wychodzić na boisko – zakończył Stępień.

źródło: inf. własna, siatkakielce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved