Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przemysław Michalczyk: Jakoś się trzymamy

Przemysław Michalczyk: Jakoś się trzymamy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przykry prezent na święta swoim fanom przygotowali siatkarze BKS Visły Bydgoszcz. W piątek zespół przegrał we własnej hali z MKS-em Będzin, notując trzynastą porażkę z rzędu. Visła spadła tym samym na ostatnie miejsce w tabeli ligi. – Na pewno mamy mocny mentalny balast. Chłopcy są jednak mocni. Powiedzieliśmy sobie, że punktujemy krok po kroku, ale nie ma tego najważniejszego, czyli zwycięstwa, na co mamy ogromną chęć – stwierdził Przemysław Michalczyk.

Dla zespołu z Bydgoszczy mecz z będzinianami był najlepszą okazją w sezonie do odniesienia pierwszej wygranej. W inauguracyjnym secie gospodarze, choć z kłopotami, potwierdzili swoje aspiracje. Z czasem MKS przejął jednak inicjatywę, ostatecznie wygrywając spotkanie po tie-breaku. – To była kolejna szansa. Można było pokusić się o zwycięstwo, ale zespół z Będzina zagrał konsekwentnie w końcówce i od drugiego seta bardzo dobrze przyjmował. My nie robiliśmy im krzywdy zagrywką ani nie odrzuciliśmy ich od siatki. Rywal grał również świetnie kombinacyjnie. Trudno się z nim walczyło. Oni mieli bardzo dobre przyjęcie, a my graliśmy głównie na wysokiej piłce – stwierdził trener BKS-u, Przemysław Michalczyk.



Drużyna z grodu nad Brdą przegrała już trzynasty pojedynek w sezonie. Oprócz tego obecnie Visła znajduje się na miejscu spadkowym. Szczególnie seria klęsk dość negatywnie wpływa na zespół. – Na pewno mamy mocny mentalny balast. Chłopcy są jednak mocni. Powiedzieliśmy sobie, że punktujemy krok po kroku, ale nie ma tego najważniejszego, czyli zwycięstwa, na co mamy ogromną chęć. Na szczęście siatkarzy jeszcze to nie paraliżuje, dlatego grają do końca i podnoszą głowę w trudnych momentach. Jakoś się trzymamy, ale jest to trudna sytuacja. Mieliśmy siedem tie-breaków, cztery mocno w zasięgu – stwierdził szkoleniowiec. gifatron.com

Teraz przed bydgoszczanami dłuższa przerwa związana ze świętami. Michalczyk zaznacza, że po powrocie do treningów nie przygotuje on zawodnikom wyraźnych zmian w pracy. – Mamy teraz dłuższą przerwę. Czas wyczyścić głowę, a potem pracować i krok po kroku iść do przodu i walczyć – powiedział trener.

Trzynaście rozegranych spotkań uwydatniło problemy na pozycjach, z jakimi boryka się drużyna z Bydgoszczy. Mimo tego poważnie w planach klubu nie pojawia się opcja sprowadzenia nowego zawodnika. – Z pytaniem o transfery należy pytać głównie prezesa. Przydałby się jednak nowy gracz, gdyż mamy brak doświadczenia na lewym skrzydle. Badamy rynek i jeśli pojawiłoby się coś ciekawego, to chętnie byśmy skorzystali – rzekł szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved