Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Przedstawiamy uczestników Final Four LM – Diatec Trentino

Przedstawiamy uczestników Final Four LM – Diatec Trentino

fot. Piotr Woźniak

Zestawienie najlepszych ekipy tegorocznego Final Four Ligi Mistrzów uzupełnia mistrz Italii – Diatec Trentino. Zespół prowadzony przez Radostina Stojczewa nie jest faworytem w walce o trofeum. Gialloblu nie są jednak bez szans, swój zespół do triumfu ma poprowadzić zespołowość. Czy do bogatego dorobku medalowego ekipa z Trydentu doda kolejny krążek?

Gialloblu wiedzą, jak smakuje triumf w Lidze Mistrzów, z zestawienia uczestników tegorocznego Final Four to właśnie Diatec Trentino (na równi z Zenitem Kazań) jest najbardziej utytułowaną ekipą. W elitarnych rozgrywkach siatkarze Trento triumfowali trzykrotnie, do tego przez trzy sezony z rzędu. Okres dominacji zespołu z Trydentu to lata 2009-2011. W sezonie 2011/2012 Diatec Trentino również awansował do turnieju finałowego, w walce o medale Włosi musieli zadowolić się jednak miejscem na najniższym stopniu podium. Po tym turnieju Trento nie zdołało nawiązać do tych sukcesów. Co prawda w sezonie 2014/2015 gialloblu zdobyli srebrny medal w Pucharze CEV, wciąż pozostając w czołówce rywalizacji ligowej (kolejne scudetto), jednak pewien niedosyt pozostał.



Pomóc Trento w nawiązaniu do lat świetności ma Radostin Stojczew. Po rozbracie ze szkoleniowcem (w sezonie 2013/2014 Diatec Trentino prowadził Roberto Serniotti) włodarze klubu z Trydentu ponownie zakontraktowali Bułgara. Pierwszy sezon pod wodzą szkoleniowca przyniósł rezultaty w postaci mistrzostwa Włoch i wygranej w Pucharze CEV. Aktualny sezon zmagań w Serie A dotychczas również układał się po myśli gialloblu. Diatec Trentino nie bez przeszkód, po trudnych ćwierćfinałach, awansował do półfinałów rozgrywek. Podopieczni Radostina Stojczewa aby mieć szansę na obronę tytułu, muszą jednak pokonać rewelacyjnie spisującą się Modenę. Pierwsze półfinały nie przyniosły korzystnych rezultatów, jednak rozegrany we wtorek, pięciosetowy mecz przywrócił nadzieje sympatykom Trento. Po gorszych chwilach gialloblu wyraźnie odzyskują pewność na boisku. – Walczyliśmy, jak tylko potrafiliśmy, jednak Modena pokazała swoją przewagę w najważniejszych momentach spotkania. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy wielu okazji, dających szansę na powrót do gry – mówił po ostatnim meczu Massimo Colaci, podkreślając, że w najbliższych dniach priorytetem dla Trento będzie krakowskie Final Four.

Przed zespołem Radostina Stojczewa niełatwe zadanie, już w półfinale Trento trafi na jednego z groźniejszych i doskonale znanych rywali ligowych – Cucine Lube Civitanova. O klasie rywala, zapowiadając ciężką przeprawę, mówił szkoleniowiec mistrza Italii. – Lube to bardzo mocny zespół, zbudowany z myślą o tego typu meczach. Pamiętajmy jednak, że jedziemy do Krakowa również reprezentować włoskie rozgrywki ligowe i chcemy pokazać, ile wart jest mistrz Italii – mówił Stojczew, nawiązując do historycznych sukcesów swojego zespołu. – Jesteśmy szczęśliwi, bo to dla nas piąte Final Four. Zdajemy sobie sprawę, że w zestawieniu finałowym możemy być traktowani jak outsider, Lube, Resovia i Zenit Kazań na pewno mają nad nami przewagę, jednak nie poddamy się bez walki. Podejdziemy do tych spotkań w pełni skoncentrowani, zostawiając za nami ostatnie problemy. To nie jest moment, aby o tym myśleć – aktualną sytuację swojego zespołu na łamach oficjalnej strony klubu z Trydentu komentował szkoleniowiec.

Patrząc na skład mistrza Italii, trudno przyznać rację szkoleniowcowi w ocenie Trento jako outsidera rozgrywek. Matej Kazijski wielokrotnie potwierdzał, jak ważną postacią jest dla każdego zespołu, jednak w Lidze Mistrzów grać nie może. Dlatego też włoska ekipa musi szukać innego punktu zaczepienia. Równie pewnym punktem Trento ma być Mitar Djurić, w szeregach mistrza Włoch nie brakuje też reprezentantów Italii – na skrzydłach można zobaczyć duet Antonov/Lanza, reżyserem gry gialloblu jest Simone Giannelli. Wychowanek Trento mimo dość młodego wieku w ubiegłym sezonie zyskał zaufanie szkoleniowca, w meczach finałowych włoskiej Serie A zastąpił nawet Łukasza Żygadłę w wyjściowym składzie. Uznawany za wielki talent niespełna 20-letni zawodnik idąc za ciosem, wywalczył miejsce w reprezentacji Włoch, z każdym kolejnym spotkaniem potwierdzając swoją wartość. Na ile połączenie młodości z doświadczeniem pozwoli Trento liczyć się w walce o wielki finał. W zestawieniu Final Four to właśnie gialloblu sprawiają wrażenie najbardziej nieobliczalnego zespołu. Jak na tle pozostałych rywali wypadnie aktualny mistrz Italii i czy zgodnie z oczekiwaniami szkoleniowca pokaże swoją wartość, przekonamy się już wkrótce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved