Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Stal na fali, gracze Ślepska za burtą

PP: Stal na fali, gracze Ślepska za burtą

fot. siatka.org

Siatkarze Ślepska Suwałki po raz drugi w tym sezonie musieli uznać wyższość Stali AZS PWSZ Nysa. W lidze przegrali 0:3, zaś w Pucharze Polski polegli dopiero w tie-breaku. Co więcej, to oni początkowo byli bliżej sukcesu, bo prowadzili 2:1, ale Stal po raz kolejny pokazała, że gra do końca, dzięki czemu awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Chyba nie dość skoncentrowani do meczu pucharowego podeszli siatkarze z Nysy, bowiem seria ich prostych błędów sprawiła, że mecz ze Ślepskiem Suwałki rozpoczęli od stanu 0:6. Później próbowali odrabiać straty, ale punktowe zagrywki Wojciecha Winnika i Kamila Skrzypkowskiego pozwalały przyjezdnym kontrolować boiskowe wydarzenia. Na dodatek w ataku do gry włączył się Karol Rawiak, przez co wydawało się, że suwalczanie pewnie wygrają premierową odsłonę. Jednak w środkowej jej fazie do walki zerwali się nysanie, którzy po asie serwisowym Łukasza Owczarza zmniejszyli stratę do trzech oczek. W kolejnych minutach z dobrej strony w ataku pokazał się Michał Makowski, a różnica pomiędzy oboma zespołami wynosiła tylko dwa oczka. W końcówce jednak akademicy popełnili za dużo błędów własnych, zwłaszcza w polu serwisowym, co pozwoliło gościom kontrolować boiskowe poczynania. Triumfowali oni 25:20, a kropkę nad i postawił Rawiak.



Tylko przez moment drugiej partii walka toczyła się cios za cios. Tym razem jako pierwsi inicjatywę na boisku przejęli podopieczni trenera Bułkowskiego. Wszystko zaczęło się od asa serwisowego Owczarza, chwilę później zagrywką poprawił Makowski, a w ataku do gry włączył się Dawid Bułkowski, w efekcie czego Stal szybko wypracowała sobie kilkupunktowe prowadzenie. Goście nie mieli stabilnego przyjęcia, a to przekładało się na ich kłopoty w ataku. Pojedyncze udane zagrania Wojciecha Winnika nie mogły odmienić obrazu gry po ich stronie, tym bardziej że zdarzało im się coraz więcej nieporozumień. Natomiast gra nysan nakręcała się z akcji na akcję. W polu serwisowym z dobrej strony pokazał się jeszcze Piotr Łuka, a na środku zameldowali się Arkadiusz Olczyk i Mateusz Nożewski, przez co Stal zdominowała boiskowe wydarzenia w tej odsłonie. W końcówce dołożyła jeszcze szczelny blok, gromiąc przeciwników 25:13.

Od początku trzeciego seta oba zespoły grały zrywami, raz na prowadzenie wysuwała się Stal, by po chwili na świetlnej tablicy widniał remis. Wydawało się jednak, że punktowa zagrywka Makowskiego, po której nysanie uciekli od gości na trzy oczka, będzie momentem przełomowym, ale ich proste błędy sprawiły, że suwalczanie wrócili do gry. W kolejnych minutach sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem to przyjezdni zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Skutecznie prezentował się Skrzypkowski, na środku pokazał się Łukasz Rudzewicz, a gracze Ślepska odskoczyli na trzy oczka. Mimo że ekipa z Opolszczyzny dwoiła się i troiła, żeby odrobić straty, to sztuka ta jej się nie udała. Co więcej, po udanej kontrze Skrzypkowskiego w decydującą część tej partii weszła z czteropunktową stratą. W końcówce gospodarzy do walki próbował poderwać jeszcze Bułkowski, ale as serwisowy Skrzypkowskiego i udane zbicie Winnika przypieczętowały sukces gości (25:21).

Czwartą odsłonę lepiej rozpoczęli podopieczni trenera Skorego, którzy szybko zyskali dwa oczka przewagi. Ale tym razem nie cieszyli się z niej zbyt długo. Nie dość, że Stal błyskawicznie odrobiła straty, to sama przystąpiła do kontrataku. Asem serwisowym popisał się Bułkowski, a jego koledzy dołożyli dwie czapy, przez co to akademicy zyskali czteropunktowe prowadzenie. Wówczas przytrafił im się krótkotrwały przestój, w którym roztrwonili przewagę, ale w środkowej fazie seta ponownie zaczęli ją budować. Po raz kolejny w głównej roli wystąpił Bułkowski, a suwalczanie nie poradzili sobie z blokiem rywali, w efekcie czego ich strata ponownie urosła do czterech oczek. Wtedy ciężar zdobywania punktów na swoje barki wziął Skrzpkowski. To on w dużej mierze doprowadził do remisu. W końcówce jednak kluczowa okazała się asowa zagrywka Jędrzeja Gossa oraz dwie pomyłki w ataku Winnika, które doprowadziły do tie-breaka (25:22).

Decydującą odsłonę obie drużyny rozpoczęły od walki cios za cios. Jako pierwsi pękli jednak suwalczanie, którzy po udanej kontrze Olczyka przegrywali dwoma oczkami. Wprawdzie autowe zbicie Owczarza dało im remis, lecz chwilę później Stal popisała się szczelnym blokiem, a przy zmianie stron prowadziła już trzema oczkami. Na dodatek asa serwisowego dołożył Konrad Woroniecki, a gracze Ślepska prezentowali się coraz bardziej nerwowo. W końcówce nie byli już w stanie odwrócić losów meczu, a nysanie pewnie kroczyli do sukcesu. Ostatecznie triumfowali 15:8, po raz drugi w tym sezonie ogrywając suwalskiego rywala.

Stal AZS PWSZ Nysa – Ślepsk Suwałki 3:2
(20:25, 25:13, 21:25, 25:22, 15:8)

Składy zespołów:
Stal: Woroniecki, Owczarz, Nożewski, Olczyk, Łuka, Bułkowski, Bonisławski (libero) oraz Goss i Lubaczewski
Ślepsk: Winnik, Lipiński, Hunek, Rudzewicz, Skrzypkowski, Rawiak, Andrzejewski (libero) oraz Tomczak, Michel i Lesiuk

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved