Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Rewanż udany, ZAKSA z pucharem!

PP: Rewanż udany, ZAKSA z pucharem!

fot. Katarzyna Antczak

Po morderczej, trwającej ponad 2 godziny walce w finałowym starciu Pucharu Polski lepsi okazali się siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy pokonali PGE Skrę Bełchatów 3:1. Kędzierzynianie mogli już prowadzić 2:0, ale nie wykorzystali zaliczki w postaci wyniku 24:18 i ostatecznie druga odsłona padła łupem rywali. W kolejnych setach takich zwrotów akcji nie było, tym samym podopieczni Ferdinando de Giorgiego zrewanżowali się za ubiegłoroczną porażkę.

Mecz finałowy udanym atakiem otworzył Artur Szalpuk, ale szybko odpowiedział Dawid Konarski (1:1). Kiedy Mariusz Wlazły po swoim ataku dotknął siatki, a następnie w kontrze skuteczny był Sam Deroo, zrobiło się 4:1 i o czas poprosił Philippe Blain. ZAKSA utrzymywała swoje prowadzenie, po ataku Sama Deroo było już 8:5. Gra toczyła się punkt za punkt, chociaż po obu stronach nie brakowało dużej ilości zepsutych zagrywek. Przy serwisie Srećko Lisinaca PGE Skra zniwelowała straty do jednego punktu, kiedy to nieudanie atakował Deroo (10:11). Dobrze w tej części meczu radził sobie Artur Szalpuk, który nie tylko skutecznie atakował, ale i zagrywał (13:13). Swój zespół na jednopunktowe prowadzenie 14:13 wyprowadził jednak Mariusz Wlazły. Szybko zareagował Ferdinando de Giorgi, biorąc czas, po którym atakował Łukasz Wiśniewski. Kiedy w aut uderzył Tillie, przewaga PGE Skry wzrosła do dwóch oczek, ale ZAKSA natychmiast wyrównała, blokując atak Penczewa (16:16). Wynik oscylował wokół remisu, po stronie ZAKSY Benjamin Toniutti często korzystał ze swoich środkowych, a ci odpłacali się skutecznymi zbiciami, w końcówce seta większość piłek była kierowana jednak do Dawida Konarskiego (22:21). Kiedy jednak reprezentant Polski uderzył w aut, o czas poprosił Ferdinando de Giorgi. Piłkę setową ZAKSIE dał blok na Mariuszu Wlazłym, ale w kolejnej akcji lider PGE Skry był już skuteczny i gra toczyła się na przewagi. Ostatecznie lepsi okazali się aktualni mistrzowie Polski po atakach Dawida Konarskiego.

Od zepsutej zagrywki drugą odsłonę rozpoczął Mateusz Bieniek, a po chwili dzięki grze blokiem PGE Skra prowadziła już 3:0. Po zbiciach Konarskiego i Tillie ZAKSA jednak szybko wyrównała na 3:3. Dawid Konarski, który w pierwszym secie zdobył 10 punktów, wciąż utrzymywał skuteczność ataku (6:5). Udany blok Mateusza Bieńka i zbicie Sama Deroo pozwoliły mistrzom Polski wyjść na 11:8 i o czas poprosił Philippe Blain. Kiedy PGE Skra zniwelowała straty do jednego punktu, między innymi po udanym bloku na Deroo, o czas poprosił Ferdinando de Giorgi, widząc problemy zespołu chociażby z przyjęciem zagrywki (14:13). Kiedy w aut zaatakował Bieniek, na tablicy był już remis 16:16. Dobry serwis Kevina Tillie i autowy atak rywali pozwolił kędzierzynianom odbudować prowadzenie (21:18). O czas poprosił trener Philippe Blain. Po nim jednak PGE Skra dalej nie mogła skończyć ataku, kiedy to zadziałał blok rywali, a błąd popełnił Artur Szalpuk (24:18). PGE Skra przy zagrywce Szalpuka po m.in. błędach przeciwników zniwelowała straty do 21:24, zmuszając nowego selekcjonera reprezentacji Polski do wzięcia czasu. Po nim jednak seria trwała dalej, problemy w ataku miał Konarski, a w kontrze skuteczny był chociażby Karol Kłos (24:24). PGE Skra wyszła w tym secie z beznadziejnej sytuacji, wygrywając po ataku Wlazłego (27:25).



W trzecim secie dzięki grze blokiem było już 3:0 dla Skry, w tym zespole od początku rozgrywał Marcin Janusz. Po ataku Bieńka różnica stopniała do jednego punktu (2:3). Kilka minut później udanym blokiem ZAKSA wyrównała na 6:6. Gra toczyła się punkt za punkt, ale dobra gra przy siatce Łukasza Wiśniewskiego przyczyniła się do tego, że kędzierzynianie objęli prowadzenie 14:12. Po chwili jednak znów był remis po błędzie podwójnego odbicia w ekipie ZAKSY. Po zbiciu Kevina Tillie mistrzowie Polski odzyskali jednak dwupunktową przewagę i o czas poprosił Philippe Blain. Po nim Francuz był skuteczny po raz kolejny, zadziałał też blok i zrobiło się 19:14 dla ZAKSY. Sytuację starał się ratować zagrywką Karol Kłos, na blok nadział się Dawid Konarski i skończyło się tym, że różnica stopniała do dwóch oczek (17:19). O czas poprosił trener De Giorgi, po którym Kłos zepsuł zagrywkę. ZAKSA nie powtórzyła sytuacji z poprzedniej odsłony, po ataku Deroo było już 23:19. Pomagali także rywale, psując zagrywki, a udany blok przypieczętował wygraną mistrzów Polski, którzy objęli prowadzenie w meczu 2:1.

Po ataku Mariusza Wlazłego w czwartej partii było 1:1, a kiedy w siatkę uderzył Tillie, zrobiło się 4:2 dla PGE Skry i o czas poprosił trener De Giorgi. Jego podopieczni zareagowali bardzo dobrze i wyrównali stan seta na 4:4. Obie ekipy ofiarnie walczy o każdy punkt, nie brakowało widowiskowych, długich akcji, które na pewno podnosiły i tak już wysoki poziom spotkania. Gra toczyła się punkt za punkt do momentu, kiedy piłki na 9:7 dla ZAKSY nie skończył Dawid Konarski. Wysoka skuteczność w ataku pozwoliła ZAKSIE utrzymywać prowadzenie, w ekipie z Bełchatowa ze względu na problemy zdrowotne boisko musiał opuścić Mariusz Wlazły i w jego miejsce wszedł Bartosz Kurek. Ten jednak dobrze wprowadził się do gry (12:13). Zmiana atakującego nastąpiła także w ekipie ZAKSY, Konarskiego zastąpił Witczak. PGE Skra wyrównała na 13:13, a po bloku na Witczaku wyszła na prowadzenie 14:13 i szybko na plac gry wrócił Dawid Konarski. Przy zagrywce Mateusza Bieńka ZAKSA wyszła na prowadzenie 16:14 i o czas poprosił Philippe Blain. Nic to jednak nie dało, Bieniek dalej odrzucał rywali od siatki, a Deroo był skuteczny na kontrze (17:14). ZAKSA przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, dominowała w ataku, odrzucała rywali od siatki zagrywką, a Łukasz Wiśniewski był czujny na bloku (21:15). Przez jego ręce nie mógł się przebić chociażby Bartosz Kurek. Kolejny udany blok dał ZAKSIE piłki meczowe (24:17). Zdobycie Pucharu Polski przez ZAKSĘ przypieczętował zepsuty serwis przeciwników.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:1
(29:27, 25:27, 25:20, 25:18)

Składy zespołów:
ZAKSA: Tillie (14), Konarski (24), Wiśniewski (11), Bieniek (8), Deroo (12), Toniutti (2), Zatorski (libero) oraz Buszek, Witczak i Czarnowski (1)
Skra: Lisinac (9), Wlazły (17), Kłos (8), Uriarte (4), Szalpuk (9), Penczew (14), Milczarek (libero) oraz Kurek (4), Bednorz (1), Janusz (2), Winiarski i Piechocki (libero)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Pucharu Polski siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved