Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP M: PGE Skra Bełchatów również zameldowała się w turnieju finałowym

PP M: PGE Skra Bełchatów również zameldowała się w turnieju finałowym

fot. Klaudia Piwowarczyk

PGE Skra Bełchatów jako druga drużyna zameldowała się w finałowym turnieju Pucharu Polski. Podopieczni Michała Mieszko Gogola pokonali 3:1 Indykpol AZS Olsztyn. Drużyna z Warmii i Mazur wygrała drugą partię spotkania, na więcej nie było ją stać i tym samym zakończyła swoją przygodę z Pucharem Polski.

Mecz lepiej otworzyli gospodarze. Olsztynianie byli nieskuteczni w ataku, bełchatowianie dobrze bronili i Łomacz szybko wykorzystał każdego ze swoich kolegów w ofensywie. Po ataku w kontrze Katica o czas poprosił trener zespołu z Warmii (8:3). Po przerwie zespół z Olsztyna poprawił skuteczność, ale Skra również trzymała wysoki poziom w ofensywie i utrzymywała kilkupunktowe prowadzenie. Woicki dużo swoich wystaw kierował do Kapicy, ale ten był nieskuteczny. Lepiej za to wyglądał w polu zagrywki, gdzie jego as przybliżył Indykpol na trzy punkty (13:10). Skra kontrolowała tą część seta nie dając się zbliżyć przyjezdnym, choć dwukrotnie zablokowany został Wlazły. Bełchatowianie jednak też zdobywali dużo punktów tym elementem i po bloku na Andrindze o drugą przerwę poprosił Paolo Montagnani (19:14). Przerwa ponownie dobrze zadziałała na gości, ponieważ zdobyli po niej trzy punkty z rzędu i zbliżyli się na dwa „oczka” (19:17). Przestój Skry przerwał atakiem z lewego skrzydła Wlazły. Kilka kolejnych akcji toczyło się punkt za punkt, a kolejny as Kapicy przybliżył olsztynian na dwa punkty (22:20). Skutecznym atakiem odpowiedział jednak Wlazły, chwilę później skuteczną kiwką w kontrze popisał się Kłos i bełchatowianie mieli piłki setowe. Wykorzystali już pierwszą z nich po autowym ataku Miki.



Drugiego seta lepiej rozpoczęli goście. Blok Seyeda na Wlazłym oraz as Kapicy dały im dwa punkty przewagi, jednak Skra od razu odrobiła straty i po bloku na Mice wyszła na prowadzenie (5:4). Kolejne akcje to gra punkt za punkt, jednak przy zagrywce Woickiego olsztynianie objęli trzypunktowe prowadzenie po dwóch skutecznych akcjach Poręby (10:7). O czas poprosił trener Gogol, a po przerwie linię 3. metra przekroczył Wlazły. Blok na Katicu zwiększył prowadzenie Indykpolu do pięciu „oczek” (13:8). AZS w kolejnych akcjach utrzymywał kilka punktów przewagi, a po pojedynczym bloku Woickiego na Szalpuku goście ponownie mieli pięć punktów przewagi (17:12). O drugi czas poprosił trener Gogol. Coraz lepiej w ataku radził sobie Kapica, asa zaserwował Woicki i olsztynianie wchodzili z wysoką przewagą w końcową fazę seta (20:15). Goście kontrolowali końcówkę, powiększając jeszcze prowadzenie i pewnie wygrali drugą partię, którą skutecznym atakiem zakończył Mika.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli podrażnieni gospodarze, którzy za sprawą skutecznych kontr szybko odskoczyli i o przerwę poprosił trener Montagnani (6:2). Skuteczność stracił Kapica i po bloku na nim Skra powiększyła przewagę do pięciu punktów (9:4). Jednak olsztynianie szybko powrócili do gry z poprzedniego seta i po autowym ataku Kochanowskiego oraz asie Poręby tracili już tylko jeden punkt (11:10). Kolejne akcje to przewaga Skry głównie za sprawą Szalpuka oraz środkowych. Po asie Kłosa o drugą przerwę poprosił Montagnani (17:13). Niedługo po niej atak w kontrze Katica zwiększył przewagę bełchatowian do pięciu punktów (19:14). Dwa skuteczne ataki Poręby oraz jego as zmniejszyły stratę gości do trzech punktów i o czas poprosił trener Gogol (20:17). Po przerwie w aut zaatakował Wlazły. Przestój Skry przerwał atakiem ze środka Kochanowski. Dwa skuteczne ataki Szalpuka dały Skrze cztery punkty przewagi (23:19). Atak po bloku Wlazłego dał Skrze piłki setowe. W kolejnej akcji w siatkę wpadł Seyed i bełchatowianie objęli prowadzenie w meczu 2:1.

Początek 4. seta był wyrównany. Gospodarze osiągnęli trzy punkty przewagi (5:2), jednak olsztynianie bardzo szybko odrobili straty za sprawą skutecznych ataków ze środka Poręby i Seyeda (6:6). Skuteczności dalej nie odzyskał Kapica i jego ataki były, albo bronione albo blokowane. Gra toczyła się punkt za punkt, choć to Skra była ciągle minimalnie na prowadzeniu. Skuteczny atak w kontrze na czystej siatce Szalpuka dał gospodarzom trzy „oczka” przewagi. Po tej akcji o czas poprosił trener Indykpolu, a po przerwie zablokowany został Mika, kontrę skończył Szalpuk, w siatkę zaatakował Sokołowski i bełchatowianie mieli już wysoką przewagę (16:10). Po autowym ataku Andringi o drugą przerwę poprosił trener Montagnani (18:12). Olsztynianie dalej walczyli i po ataku Kapicy tracili cztery punkty, ale czterykolejne skuteczne akcje Skry dały im duży spokój. Olsztynianie popełniali coraz więcej błędów i po autowej zagrywce Woickiego podopieczni trenera Gogola mieli piłki meczowe. Wykorzystali drugą z nich po bloku na Sokołowskim.

 

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:20, 18:25, 25:20, 25:16)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (16), Kłos (13), Kochanowski (10), Katić (11), Szalpuk (16) Łomacz (2), Piechocki (libero) oraz Petković
AZS: Andringa (8), Kapica (16), Woicki (3), Mika (14), Poręba (13), Mousavi (8), Żurek (libero) oraz T. Kowalski, Pietraszko i Sokołowski (1)

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved