Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP M: BBTS bez szans, ZAKSA ostatnim finalistą

PP M: BBTS bez szans, ZAKSA ostatnim finalistą

fot. cev.eu

W ćwierćfinale Pucharu Polski mężczyzn BBTS-owi Bielsko-Biała przyszło rywalizować z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Zdecydowanym faworytem był lider PlusLigi i już od pierwszych minut udowadniał swoją wyższość. Kędzierzynianie szybko osiągnęli przewagę i nie oddali jej do końca premierowej odsłony. Po zmianie stron różnica klas była tak widoczna, że Nikola Grbić zdecydował się na zmiany w składzie i dał szanse mniej doświadczonym zawodnikom. W trzecim secie ZAKSA przeżywała słabszy moment, dlatego miejscowi wyszli nawet na prowadzenie. Końcówka była zacięta, ale ostatecznie to ekipa z PlusLigi udowodniła swoją wyższość i zamknęła grono finalistów.

Mecz Pucharu Polski świetnie rozpoczęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która po świetnych atakach od razu wyszła na wysokie prowadzenie (6:1). Po błędnych zagrywkach mistrzów Polski strata zawodników z Bielska-Białej stopniała jednak do czterech oczek. Po ataku Adriana Hunka wynosiła natomiast już zaledwie dwa punkty (10:12), przez co kędzierzynianie mogli poczuć się lekko zagrożeni. Dobra passa BBTS-u w końcu się skończyła i w połowie seta jego zawodnicy musieli się ostatecznie ratować czasem przy pięciu oczkach przewagi ZAKSY (11:16). Przerwa nie przyniosła jednak oczekiwanych skutków i w końcówce można już było oglądać pełną dominację siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla. Bielszczanie nie unikali także błędów po swojej stronie, przez co w końcu musieli się pogodzić z dominacją mistrzów Polski w tym secie (25:16).



W drugiej partii kędzierzynianie nadal spisywali się świetnie w ataku, do czego Kamil Semeniuk dołożył jeszcze punktową zagrywkę (4:1). Niezwykle skuteczny okazał się także Simone Parodi, który w dalszej części seta oprócz udanych akcji zanotował na swoim koncie także dwa asy serwisowe (12:4). Nie był to jednak koniec świetnej dyspozycji ZAKSY w tym elemencie, gdyż po chwili z dobrej strony w polu serwisowym pokazał się także Krzysztof Rejno. Co prawda w końcówce kędzierzynianom wdarło się parę błędów, ale nie miały one już żadnego wpływu na losy tej partii. Siatkarze BBTS-u musieli bowiem ponownie uznać wyższość swoich przeciwników (25:12).

Dopiero początek trzeciego seta przyniósł nieco więcej wyrównanej walki. Zmiana w przebiegu meczu nastąpiła także pod względem prowadzenia, na które udało się wyjść zawodnikom BBTS-u Bielska-Białej. Na dodatek ZAKSA zaczęła popełniać coraz to więcej błędów, przez co zaczęła tracić do swoich rywali aż trzy punkty (9:12). W połowie seta w aut zaczęli jednak atakować bielszczanie, co wyrównało wynik (15:15). Drużyna BBTS-u zdecydowała się więc na wzięcie czasu, który na niewiele się zdał. Po przerwie siatki dotknął bowiem Kacper Popik, przez co bielszczanie zaczęli tracić do mistrzów Polski już dwa punkty (16:18). To jedynie nakręciło ZAKSĘ, w której na zagrywce świetnie spisał się Piotr Łukasik, zapisując na swoim koncie asa serwisowego. Okazało się szybko, że bielszczanie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa  i po błędzie przekroczenia linii przez rywali zdołali jeszcze przywrócić remis w tym secie (22:22). Ostatecznie to mimo wszystko kędzierzynianie pokazali, że potrafią sobie radzić z ciążącą na nich presją, dzięki czemu zakończyli zwycięsko tę partię (25:23) i jako ostatni zakwalifikowali się w półfinale Pucharu Polski.

MVP: Simone Parodi

BBTS Bielsko-Biała – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(16:25,12:25, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved