Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP K: Chemik w finale, Budowlani wracają do domu

PP K: Chemik w finale, Budowlani wracają do domu

fot. lsk.pls.pl

Za nami pierwszy półfinał w rozgrywkach Pucharu Polski siatkarek, w którym awans do walki o to trofeum wywalczyły mistrzynie Polski. Chemik Police tylko na początku miał problemy z Budowlanymi Łódź, jednak im bliżej końca partii premierowej, tym coraz lepiej radził sobie na boisku i finalnie zamknął to spotkanie w trzech setach.

Pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Polski od mocnego uderzenia rozpoczęły łodzianki, które dzięki świetnej grze w obronie Jovany Brakocević i dobrej dyspozycji w bloku zatrzymały zarówno Martynę Grajber, jak i jej imienniczkę grającą na pozycji atakującej. Przy stanie 0:4 kibice byli świadkami pierwszego challenge’u w tym turnieju, decyzja sędziów okazała się jednak trafna, a policzanki straciły kolejne oczko, bo w siatkę wpadła skrzydłowa zespołu z Polic. Niemoc mistrzyń Polski przerwała dopiero Ogbogu obracając atak do skosu. Zdobywczynie SuperPucharu Polski imponowały przede wszystkim grą w bloku, na lewym skrzydle dzieliła i rządziła Pencova, a Stoltenborg mogła nawet pozwolić sobie na kiwkę z drugiej piłki, bo wynik premiował siatkarki z miasta włókniarzy (11:16). Moment zwrotny nastąpił przy wyniku 12:18, kiedy to sędziowie orzekli, że Bianka Busa zaatakowała w aut, a tymczasem kamery pokazały, że piłka otarła się o mały palec blokującej Pencovej.  Policzankom dało to drugie życie w tym secie, w zespole z Łodzi kulało natomiast przyjęcie. Nie pomagały zmiany, wprowadzenie Oliwii Urban czy wejście na zagrywkę młodej Justyny Kędziory (19:17). Doszło do końcówki rozgrywanej na przewagi, w niej łodzianki nie wykorzystały piłki setowej, zrobiła to za to Ogbogu strącając piłkę przechodzącą na stronę rywalek (27:25).



Po porażce w pierwszej odsłonie łodzianki nie miały już tyle animuszu, obstrzeliwana zagrywką była Bączyńska, skuteczności brakowało nawet Brakocević, a akcje z Pencovą pozbawione były tempa (5:2). Policzanki spuściły nieco z tonu, gdy w polu zagrywki znalazła się Stysiak i siatkarkom z miasta włókniarzy udało się dojść rywalki na dwa oczka (10:8). Pogoń łodzianek zakończyła się sukcesem, bo po autowym ataku Busy mieliśmy wyrównanie (14:14). As serwisowy Stysiak pozwolił zespołowi z Łodzi objąć prowadzenie 21:20, ale w kluczowym momencie zbyt oczywistym stało się dla rywalek wystawianie piłek do Brakocević. a ostatnią piłkę Grajber otrzymała na czystą siatkę (25:22).

Policzanki zanotowały bardzo efektowne otwarcie trzeciego seta, gdy w kontrze punkt zdobyła Chojnacka było 3:0.  Bez reakcji koleżanek w asekuracji pozostawały obrony Stenzel, a zagrywki Busy sprawiły dużo kłopotów łodziankom i o czas poprosił szkoleniowiec Budowlanych (9:4). Po ataku Martyny Łukasik i punktowej zagrywce Grajber nadzieje na przedłużenie tego spotkania dla kibiców z Łodzi zmalały już niemal do zera (14:8). Gra łodzianek posypała się niczym domek z kart, Busa podwyższyła przewagę policzanek atakując z szóstej strefy (20:10), a policzanki zakończyły całe spotkanie pewną wygraną 3:0 (25:14).

Chemik Police – Grot Budowlani Łódź 3:0
(27:25, 25:22, 25:14)

Składy zespołów:
Chemik: Busa (11) Grajber (7), Chojnacka (7), Łukasik (18), Ogbogu (9), Mirković (7), Krzos (libero) oraz Bednarek i Mędrzyk
Budowlani: Stysiak (13), Śmieszek (6), Brakocević (8), Pencova (9), Stoltenborg (2), Bączyńska (4), Stenzel (libero) oraz Kędziora, Tobiasz i Urban

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved