Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Effector Kielce gra dalej

PP: Effector Kielce gra dalej

Dość niespodziewanie zakończyło się spotkanie pomiędzy Onico AZS-em Politechniką Warszawską a Effectorem Kielce. Obie drużyny borykają się ze sporymi problemami, ale faworytami wydawali się być podopieczni Jakuba Bednaruka. Po trzech setach wydawało się, że niespodzianki nie będzie, Effector przegrywał 1:2, ale wygrał czwartego seta, a potem także i tie-breaka.

Mecz otworzył atak przez środek Andrzeja Wrony. Początkowo gra toczyła się punkt za punkt, dopiero po błędach Michała Filipa i skutecznych zbiciach Petera Wohlfahrtstättera i Michała Superlaka na prowadzenie wyszli goście, a o czas poprosił trener Bednaruk (8:4). To jednak nie wybiło z uderzenia kielczan, którzy stopniowo powiększali przewagę. Po skutecznym zagraniu z drugiej piłki Marcina Komendy różnica punktowa wzrosła do pięciu oczek (12:7). W tym momencie poderwali się gospodarze, którzy dzięki dobrej grze blokiem odrobili większość strat, a chwilę później po ataku Łukasza Łapszyńskiego na tablicy pojawił się wynik 12:13. Po czasie dla trenera Effectora Kielce w ataku pozostawali warszawianie. Mocne zbicie Michała Filipa i as Guillaume’a Samiki dały prowadzenie warszawianom (15:14). Sprytny as Wrony skłonił kieleckiego szkoleniowca do wykorzystania drugiej przerwy (17:15). W końcówce oba zespoły nie ustrzegły się prostych błędów, a gra toczyła się punkt za punkt. Dwa dobre ataki Macieja Pawlińskiego dały piłkę setową gościom, którzy po szczęśliwym zbiciu kieleckiego przyjmującego wygrali seta.



Podrażnieni takim przebiegiem gry warszawianie w drugą odsłonę weszli z nową energią, szybko o przerwę zmuszony był poprosić trener Effectora Kielce (8:4). Z czasem błędy po stronie gości zaczęły się mnożyć. Dopiero skuteczne ataki Wachnika i Superlaka dały sygnał do odrabiania strat (15:18). Wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła jednak warszawianom, by spokojnie wrócić do gry. Po celnych zbiciach Łapszyńskiego różnica punktowa ponownie wynosiła pięć oczek (20:15). Dopiero blok Pawlińskiego skłonił trenera Bednaruka do wzięcia czasu. Pomimo wyraźnej różnicy punktowej przyjezdni nie odpuścili. Skuteczny atak Wachnika i błąd gospodarzy sprawił, że odległość zmniejszyła się do dwóch oczek (20:22). Ostatecznie jednak szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili gospodarze, ostatni punkt zdobywając po podwójnym bloku.

Również otwarcie trzeciej odsłony należało do warszawian, którzy po asie Filipa wysforowali się na cztery punkty (7:3). W kolejnych akcjach kielczanie punktowali ze zmiennym szczęściem, dlatego na prowadzeniu pozostawali gospodarze (10:7). Z czasem ich gra napędzała się. Skuteczność utrzymywał Łapszyński, a różnica punktowa stopniowo się zwiększała. Dobrze funkcjonował również warszawski blok, swobodnie punktował Filip (21:11). Przyjezdni w tym fragmencie byli tylko tłem dla dobrze grających przeciwników. Jednostronnego seta zbiciem z lewej strony zakończył atakujący Politechniki (25:14).

Początek czwartej partii toczył się punkt za punkt, dopiero po dobrych atakach Pawlińskiego i Wachnika kielczanie odskoczyli na dwa punkty (9:7). Przyjezdni wyraźnie poprawili grę na siatce, a gra przeciwników posypała się. Wejście na boisko Kwolka nie spowodowało zmiany postawy warszawian na lepsze, różnica punktowa powiększała się (11:17). Z czasem również goście zaczęli mieć problemy, a do głosu zaczęli dochodzić Kwolek i Łapszyński (19:22). Serię piłek setowych kielczanie mieli po skutecznym potrójnym bloku. Warszawianie nie powiedzieli jednak ostatniego słowa i zapisali na swoim koncie trzy kolejne akcje. To nie wystarczyło do odwrócenia losów seta i to atak Pawlińskiego zakończył całą odsłonę (25:22).

W decydującej partii kielczanie poszli za ciosem. Zmiana stron nastąpiła po ataku po bloku w aut Superlaka (8:5). Siatkarze obu drużyn mieli problemy z celnością zagrywki. Trwała zacięta i ciekawa walka. Chociaż warszawianie w końcówce przy zagrywce Łapszyńskiego zminimalizowali straty, to kielczanie jako pierwsi mieli piłki meczowe. Przyjezdni postawili kropkę nad i blokiem na Filipie.

AZS Politechnika Warszawska – Effector Kielce 2:3
(23:25, 25:21, 25:14, 22:25, 12:15)

Składy zespołów:
AZS PW: Kowalczyk (9), Wrona (14), Samica (11), Filip (17), Łapszyński (13), Firlej (1), Olenderek (libero) oraz Smoliński Gruszczyński (libero), Mikołajczak i Kwolek (4)
Effector: Komenda (5), Wohlfahrtstätter (11), Pawliński (18), Superlak (20), Formela (1), Maćkowiak (4), Biniek (libero) oraz Bućko (1), Antosik, Wachnik (13) i Sobczak (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela 1/8 finału Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved