Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Ciężka przeprawa Developresu z pierwszoligowcem

PP: Ciężka przeprawa Developresu z pierwszoligowcem

Siatkarki Developresu Rzeszów nie zaliczyły dobrego występu w 1/8 finału Pucharu Polski, ale udało im się awansować do kolejnej rundy tych rozgrywek. Rzeszowianki miały teoretycznie łatwego rywala – WTS Solną Wieliczka, ale spotkanie zdołały wygrać dopiero w tie-breaku.

Swoje pierwsze starcie z zespołem z Orlen Ligi siatkarki z Wieliczki rozpoczęły od popsutej zagrywki, ale chwilę potem popisały się skutecznym atakiem ze środka (1:1). W polu serwisowym zapunktowała Paskowa, ale gospodynie odpowiedziały udaną kontrą (2:3), a pierwsza przedłużona akcja padła łupem rzeszowianek (6:3). Po bloku na Angelice Szostok zespół prowadzony przed Dawida Pawlika podwyższył swoje prowadzenie (10:4), ale błyskawicznie „czapą” na Adeli Helić i punktowym serwisem popisały się gospodynie (7:10). Niemoc Developresu przełamała dopiero Ewa Śliwińska mocnym atakiem z lewego skrzydła (11:9), jednak Solna znów dobrze prezentowała się w polu zagrywki i bloku, wychodząc tym samym na minimalną przewagę (12:11). Kontra przyniosła ekipie z Wieliczki dwupunktowe prowadzenie, a podrażnione siatkarki z Podkarpacia szybko odrobiły dystans i błyskawicznie miały dwa oczka więcej na swoim koncie (17:15), a kiedy różnica wzrosła do czterech punktów, o drugi czas poprosiła trener Katarzyna Wąsowska (17:21). Czas zadziałał mobilizująco na jej podopieczne, bowiem szybko złapały kontakt punktowy (20:21). Końcówka należała już do przyjezdnych, które ze zwycięstwa mogły cieszyć się po ataku Ząbek (21:25).



Początek seta stał pod znakiem dobrej gry gospodyń (4:2), które nie wstrzymywały ręki w ataku i dopiero skuteczna kontra Paskowej wyrównała stan na tablicy wyników (5:5). Sprytna zagrywka Urbaniak i dwa udane kontrataki ze środka w wykonaniu Judyty Gawlak sprawiły, że to WTS Solna miał aż czteropunktową przewagę (11:7), za to rywalki z Rzeszowa nie mogły wbić się w parkiet, a gospodynie bez kompleksów obijały ich ręce (16:10).  Siatkarki z Małopolski cały czas miały kilka oczek więcej od przeciwniczek z Orlen Ligi (20:15), jednak te rzuciły się do odrabiania strat w końcówce, w czym pomagały im błędy wieliczanek (18:20). Nie do powstrzymania cały czas była Antosiewicz (22:19), a jej zespół po bloku na Hawryle był coraz bliżej sprawienia niewielkiej niespodzianki (23:20). Po ataku Szostok Solna miała piłkę setową (24:21) i to jej skuteczna kontra doprowadziła do wyrównania w całym meczu (25:22).

Rzeszowianki już na początku trzeciego seta chciały udowodnić, że druga partia była jedynie wypadkiem przy pracy i zapisały na swoje konto cztery pierwsze akcje, jednak niżej notowane rywalki nie zamierzały się poddawać i w ekspresowym tempie odrobiły straty (4:4). Środka siatki pilnie strzegła Katarzyna Żabiński i to przy jej zagrywkach przyjezdne powróciły do wysokiej przewagi (12:5). Dopiero atak Szymoniak pozwolił wieliczankom na przejście, ale na środku tym razem szalała Hawryła, a asa serwisowego dołożyła Helić (15:6). Inicjatywa cały czas leżała po stronie rzeszowianek (18:11), jednak Solna Wieliczka próbowała jeszcze częściowo odrobić straty, co udało jej się dzięki zagrywkom Gawlak (17:21). Końcówka należała już do Developresu, który dzięki udanemu zbiciu Kaczorowskiej wyszedł na prowadzenie w całym spotkaniu (25:19).

Z wysokiego C kolejną odsłonę rozpoczęły wieliczanki i już na początku zapewniły sobie czteropunktową przewagę (5:1), a po rzeszowskiej stronie boiska aż roiło się od błędów (2:8). Przyjezdne odrobiły część strat, jednak grające bez kompleksów zawodniczki z Wieliczki stawiały im coraz trudniejsze warunki, raz po raz powstrzymując ataki rzeszowskiego teamu (14:7). Gawlak do swojego dorobku dorzuciła dwa kolejne asy (17:8), a na parkiecie nie było widać, że grają ze sobą zespoły z dwóch różnych klas rozgrywkowych (20:11). Seria Hawryły w polu zagrywki dała jeszcze nadzieję rzeszowiankom (15:21), ale gospodynie nie dały już wydrzeć sobie zwycięstwa w tym secie, którego zakończył autowy atak Paskowej (25:16).

Punktowy blok Developresu Rzeszów otworzył wynik decydującej odsłony, a błędy zawodniczek z Wieliczki spowodowały, że trzypunktowe prowadzenie leżało po stronie zespołu prowadzonego przez Dawida Pawlika (6:1). Rzeszowianki przy zmianie stron były już lepsze o 6 oczek (8:2), a autowe zbicie bułgarskiej przyjmującej nie wybiło z rytmu jej ekipy (10:4), a ta chwilę potem odwdzięczyła się trudnymi zagrywkami (12:6). To właśnie Paskowa atakiem z szóstej strefy dała swojej drużynie piłkę meczową (14:7), a mocne zbicie Krameny Kamenowej zakończyło cały pojedynek (15:7).

MVP: Lucyna Borek

WTS Solna Wieliczka – Developres SkyRes Rzeszów 2:3
(21:25, 25:22, 19:25, 25:16, 7:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved