Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Chemik nie dał szans Developresowi

PP: Chemik nie dał szans Developresowi

fot. Karolina Koster

Trzy sety trwał pojedynek ćwierćfinałowy PP pomiędzy Chemikiem Police a Developresem Rzeszów. Zawodniczki z Podkarpacia postawiły się co prawda mistrzyniom Polski w drugiej odsłonie, ale było to zbyt mało, by myśleć o korzystnym rezultacie w starciu z bardziej utytułowanym rywalem. Pozostałe partie zakończyły się wysokim zwycięstwem policzanek, które potwierdziły swoją dominację.

Spotkanie od udanego ataku rozpoczęła Havelkova, ale do remisu szybko doprowadziła Justyna Raczyńska. Przy zagrywce Katarzyny Gajgał-Anioł policzanki zaczęły budowanie przewagi, znakomicie działał blok gospodyń, dobrze serwowała także środkowa Chemika (6:1). Dopiero po czasie na życzenie Stanisława Pieczonki zapunktowała Paulina Głaz. Na przerwie technicznej po udanym bloku policzanki prowadziły 8:2, a po niej Chemik jeszcze bardziej powiększył przewagę (10:2). Mistrzynie Polski spokojnie kontrolowały to, co się działo na boisku, spokojnie kończyły swoje akcje. Ataki Justyny Raczyńskiej pozwoliły rzeszowiankom zbliżyć się na 11:6, ale na więcej nie pozwoliła Aleksandra Jagieło. Dobra gra w ataku i na zagrywce Montano oraz kontratak Katarzyny Gajgał-Anioł dały wynik 16:7 na przerwie technicznej. Kiedy po dobrej zagrywce Gajgał-Anioł sprytnie kiwnęła Wołosz, a następnie atakowała Havelkova, różnica wynosiła już jedenaście oczek (20:9). Popularna ”Misia” dołożyła także wygrywający serwis i przewaga mistrzyń Polski jeszcze wzrosła. Na nic się zdała dobra zagrywka Pauliny Głaz, doprowadziła ona tylko do stanu 13:22. Wygrywający serwis Heleny Havelkovej dał Chemikowi piłki setowe, a po chwili błąd w ataku rzeszowianek zakończył tę część meczu.



Od pomyłki w ataku Havelkovej rozpoczął się set drugi, ale po chwili na tablicy był już remis. Nieco rozluźnione policzanki miały spore kłopoty ze skończeniem ataku, co poskutkowało prowadzeniem Developresu 4:1. Straty policzanki odrobiły bardzo szybko, po dobrej zagrywce Heleny Havelkovej wyszły na prowadzenie 6:5. Po bloku na Montano z jednopunktową zaliczką zeszły rzeszowianki. Wynik jednak cały czas oscylował wokół remisu. Błędy własne Developresu pozwoliły Chemikowi Police odskoczyć na 12:10, a dodatkowo chociażby ataki Heleny Havelkovej i Montano podwyższyły przewagę gospodyń na 16:11. Warto także wspomnieć o walce w obronie Pauliny Maj-Erwardt. Trener Jakub Głuszak widząc korzystny obrót sprawy, hurtowo wprowadził na boisko rezerwowe, ale nie wpłynęło to w żaden sposób na obraz gry, policzanki nadal dominowały w każdym elemencie. Przy stanie 13:19 o czas poprosił Stanisław Pieczonka. Gra toczyła się punkt za punkt, po ataku Izabeli Kowalińskiej było 22:16. Przy zagrywce Justyny Raczyńskiej rzeszowianki zapunktowały serią (19:22), a po ataku Pauliny Głaz Chemik prowadził już tylko 23:21, co zmusiło Jakuba Głuszaka do wzięcia czasu. Piłki setowe gospodyniom dał atak Izabeli Kowalińskiej. Rzeszowianki nie odpuszczały, po ataku Eweliny Janickiej było już tylko 24:23 dla Chemika. Tę odsłonę zakończyła zepsuta zagrywka gości.

Trzecia partia również miała wyrównany początek, kiedy udanie atakowała Pena, było 2:2. Dobra gra w ataku i zagrywce Peny dała wynik 6:3 dla Chemika i o przerwę poprosił Stanisław Pieczonka. Nic to jednak nie dało, bowiem prowadzenie miejscowych podwyższyła Anna Werblińska. A na przerwie technicznej, po udanym ataku Chemik prowadził 8:5. Po niej straty swojej ekipy zmniejszyła Justyna Raczyńska, a następnie Anna Werblińska nieudanie atakowała i mistrzynie Polski prowadziły już tylko jednym punktem. Sprawy w swoje ręce za sprawą dobrej gry w ataku i zagrywce wzięła Izabela Kowalińska, zapunktowała także Werblińska i zrobiło się już 13:7 dla gospodyń. Policzanki podbijały niemal każdy atak rywalek, skuteczna na kontrze była Werblińska, Izabela Kowalińska nie zwalniała tempa na zagrywce i zrobiło się 15:7. Atakująca Chemika sprowadziła swoją drużynę przy stanie 16:8 na przerwę techniczną. Policzanki pewnie zmierzały po zwycięstwo w meczu, po dobrej zagrywce Gajgał-Anioł i błędzie rywalek było 19:9. Rzeszowianki starały się walczyć, mocne zbicie Aleksandry Wańczyk doprowadziło do stanu 11:19, ale i tak przewaga mistrzyń Polski była olbrzymia. Blok na Paulinie Głaz dał wynik 22:12. Błąd w ataku rzeszowianek przy stanie 24:14 dał piłki meczowe, pierwszą z nich obroniła Justyna Raczyńska, ataku nie mogła skończyć Werblińska (24:17). Ostatnie słowo należało do Izabeli Kowalińskiej i Chemik Police pokonał Developres Rzeszów bez straty seta.

Chemik Police – Developres Rzeszów 3:0
(25:13, 25:23, 25:17)

Składy zespołów:
Chemik: Montano, Gajgał-Anioł, Havelkova, Veljković, Wołosz, Jagieło, Maj-Erwardt (libero) oraz Mróz, Bełcik, Pena, Kowalińska i Werblińska
Developres: Warzocha, Raczyńska, Janicka, Głaz, Wańczyk, Bonczewa, Filipowicz (libero)

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału PP

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved