Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Porec Major: Polacy walczą w turnieju głównym

Porec Major: Polacy walczą w turnieju głównym

fot. FIVB

Trzy męskie, polskie pary rywalizują w turnieju głównym Porec Major. W czwartek jako pierwsi na chorwacki piasek wybiegli Jakub Szałankiewicz i Maciej Rudol, którzy jednak musieli uznać wyższość brazylijskiego duetu – Pedro Solberg/Guto. Porażkę na koncie zanotowali też Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, którzy przegrali z Włochami. Michał Bryl i Grzegorz Fijałek jako ostatni rozegrali swoje spotkanie i zanotowali w nim zwycięstwo 2:0.

Jako pierwsi w czwartek na piasek wybiegli Jakub Szałankiewicz i Maciej Rudol, by zmierzyć się z Brazylijczykami – Pedro Solberg/Guto. Tylko początek spotkania był zacięty, ale stosunkowo szybko dwa, trzy oczka przewagi wypracowali sobie siatkarze z Ameryki Południowej. Mimo że biało-czerwoni próbowali odrabiać straty, to nie potrafili znaleźć sposobu, by doprowadzić chociażby do remisu. Im bliżej końca premierowej odsłony, tym rywale poczynali sobie coraz pewniej, czego efektem była wygrana 21:15. Ale Polacy się nie poddali i od początku drugiego seta szli łeb w łeb z przeciwnikami. Później jednak zaczęła się powtarzać sytuacja z premierowej odsłony, bowiem rywale zaczęli odskakiwać od Polaków, kontrolując tym samym boiskowe wydarzenia. Biało-czerwoni popełniali za dużo błędów, nieskuteczni byli też na siatce, przez co ich sytuacja robiła się coraz trudniejsza. W końcówce nie zdołali odmienić obrazu swojej gry, ostatecznie przegrywając tę część spotkania 13:21.



Następnie na piasek wybiegli Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, którzy o kolejne zwycięstwo w turnieju Porec Major zmierzyli się z włoską parą – Ranghieri/Carambula. Tylko początek spotkania był wyrównany, ale stosunkowo szybko inicjatywę na piasku przejęli siatkarze z Półwyspu Apenińskiego, którzy odskoczyli od Polaków na kilka oczek. Biało-czerwoni nie mogli znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali, a im bliżej końca seta, tym ich strata robiła się coraz większa. Włosi totalnie zdominowali tę część spotkania, wygrywając ją do 13. Na początku drugiej partii Łosiak z Kantorem poderwali się do walki, a oba duety szły łeb w łeb. Jednak w środkowej fazie seta ponownie rywale wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie i wydawało się, że sprawa wyniku jest rozstrzygnięta. Tymczasem biało-czerwoni doprowadzili do remisu po 20, ale w walce na przewagi przegrali 25:27.

Ostatni swój mecz rozpoczęli Michał Bryl i Grzegorz Fijałek. Początek ich pojedynku z Martinem Ermacorą i Moritzem Pristauz-Telsniggiem był wyrównany. Duety wymieniały się skutecznymi atakami (10:10). Z czasem Austriacy zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a na siatce coraz pewniej prezentował się Bryl (18:15). Reprezentanci Austrii w końcówce nie byli w stanie zatrzymać biało-czerwonych. Zagranie Fijałka przypieczętowało zwycięstwo w pierwszym secie. W drugiej odsłonie Polacy poszli za ciosem i szybko odskoczyli rywalom (7:2). Ermacora/Pristauz-Telsnigg nie mieli jednak zamiaru odpuszczać i stopniowo zmniejszali dystans (8:10). Celne zagrywki Pristauz-Telsnigga sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Rozpoczęła się walka punkt za punkt, żaden duet nie był w stanie zbudować przewagi. Chociaż Austriacy obronili pierwszą piłkę setową, drugą wykorzystał już Bryl i to Polacy wygrali do 18.

Pedro Solberg/Guto BRA – Rudol/Szałankiewicz POL 2:0
(21:15, 21:13)

Łosiak/Kantor POL – Ranghieri/Carambula ITA 0:2
(13:25, 25:27)

Fijałek/Bryl POL – Ermacora/Pristauz-Telsnigg AUT 2:0
(21:16, 21:18)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved