Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Polski zwyczaj, który zaskoczył Sama Deroo

Polski zwyczaj, który zaskoczył Sama Deroo

fot. plusliga.pl

– We Włoszech gra się w pierwszy i drugi dzień świąt, ale ja osobiście bardzo tego nie lubiłem, ponieważ to bardzo ważny okres dla mnie i mojej rodziny. Fajnie będzie móc z nimi pobyć i spędzić czas – cieszy się Sam Deroo, Belg występujący w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

W 11. kolejce kędzierzynianie rozprawili się w trzech setach z AZS-em Częstochowa i zapisali już dziesiąte zwycięstwo w tym sezonie na swoim koncie. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego z 29 punktami są liderami tabeli. – Myślę, że jak na razie wszystko idzie dobrze. Przed sezonem założyliśmy sobie, że chcemy zająć jedno z dwóch pierwszych miejsc po rundzie zasadniczej i do tej pory trzymamy się tego. Przegraliśmy tylko jeden mecz z Treflem Gdańsk, ale nawet i to spotkanie mogliśmy wygrać, było przecież 2:3. Jestem przekonany, że ZAKSA w tym sezonie będzie bardzo mocnym kandydatem do mistrzostwa i mam nadzieję, że nadal będziemy kontynuować naszą dobrą passę, a w głębi duszy wiem, że możemy grać jeszcze lepiej – powiedział po spotkaniu z AZS-em fenomenalne spisujący się w tym sezonie Sam Deroo.

Zaraz po spotkaniu siatkarze zasiedli do wspólnej kolacji wigilijnej, natomiast już następnego dnia część z nich udała się do swoich rodzinnych domów bądź na zgrupowanie kadry przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. – Opuszczam Polskę w niedzielę [20.12 – przyp. red]. Mamy tydzień odpoczynku z rodziną, potem dziesięciodniowe zgrupowanie i zaczynamy turniej – skomentował kapitan reprezentacji Belgii, która w fazie grupowej zmierzy się między innymi z Polakami.



Dwudziestotrzyletni Belg podkreśla, że okres świąteczny jest dla niego bardzo ważny. – Mamy dwa dni wolnego na święta. 24 i 25 grudnia  jesteśmy wolni i możemy pobyć z rodziną, co jest świetne, bo w poprzednich sezonach nie było to możliwe. We Włoszech gra się w pierwszy i drugi dzień świąt, ale ja osobiście bardzo tego nie lubiłem, ponieważ to bardzo ważny okres dla mnie i mojej rodziny. Fajnie będzie móc z nimi pobyć i spędzić czas – przyznał Deroo.

Okres świąteczny w Belgii i sposób jego przeżywania niewiele różni się od tego, który znamy w Polsce. – Wydaje mi się, że święta u nas wyglądają podobnie, jak tu. 24 grudnia mamy kolację wigilijną. Zaczynamy około 18-19, potem obdarowujemy się prezentami. Jest jednak pewna różnica, która zdziwiła Belga. – Słyszałem, że w Polsce nie je się mięsa, a przynajmniej tak powiedzieli mi koledzy z drużyny – śmieje się Deroo. – My z kolei jemy wszystko. U mnie potrawy na kolację wigilijną przygotowuje mama, z kolei na pierwszy dzień świąt gotowaniem zajmuje się mój tata, ponieważ są po rozwodzie i nie mieszkają ze sobą. W ciągu dwóch dni mam dwie wigilie i spędzam je z dwoma rodzinami. To świetny okres, ponieważ mam czas, żeby ze wszystkimi porozmawiać, odwiedzić dziadków. Tak naprawdę święta zaczynają się około godziny 15, wtedy razem śpiewamy, oglądamy filmy, gramy w gry i cały czas jemy – dodał przyjmujący ZAKSY.

Święta to okres, w którym każdy może sobie pofolgować i odpuścić nieco dietę, ale czy tak samo jest z siatkarzami? – Ja mogę jeść wszystko! Potem muszę tylko trochę poćwiczyć, żeby spalić zbędne kalorie, ale to nie jest tak, że przez kolejne 4 dni nic nie wkładam do ust – zakończył z uśmiechem młody Belg.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved