Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jak Polki potraktują Ligę Narodów?

Jak Polki potraktują Ligę Narodów?

fot. cev.eu

Wobec braku awansu na igrzyska olimpijskie w 2020 roku siatkarki reprezentacji Polski zagrają tylko w Lidze Narodów. Czy będzie to okazja do dalszego testowania młodych zawodniczek? Jak najbliższy sezon reprezentacyjny potraktują czołowe kadrowiczki?

W 2020 roku żeńska reprezentacja Polski nie będzie miała zbyt dużo grania. Nie wystąpi bowiem w igrzyskach olimpijskich, do których nie zdołała się zakwalifikować. W związku z napiętym terminarzem nie zostanie także rozegrany prestiżowy turniej Montreux Volley Masters, który biało-czerwone wygrały w minionym roku. Stąd też dla Polek jedynym turniejem, który będą miały do rozegrania w najbliższych miesiącach, będzie Liga Narodów. Przed nią jest jednak wiele niewiadomych. Przede wszystkim nie jest przesądzone czy nadal z biało-czerwonymi będzie pracował Jacek Nawrocki. Wprawdzie w listopadzie PZPS przedłużył z nim współpracę do 2022 roku, czyli do mistrzostw świata, ale po zakończeniu europejskich kwalifikacji do igrzysk olimpijskich nie chciał on mówić o swojej przyszłości. – Jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić – krótko skwitował trener reprezentacji Polski.



Zanosi się na to, że liderka biało-czerwonych może nie zagrać w Lidze Narodów, bynajmniej w niektórych jej turniejach. Jeszcze przed turniejem w Apeldoorn sygnalizowała chęć złapania oddechu od siatkówki. – Jeśli nie pojedziemy do Tokio chciałabym dogadać się z trenerem i grać w kadrze w mniejszym wymiarze. Przy tak pędzącym kalendarzu potrzebuję oddechu. Chciałabym odpocząć od siatkówki, a nie myśleć, że za kilka dni mam stawić się na kolejnym treningu. Poza tym chcę podreperować zdrowie, na co w sezonie nie ma czasu – stwierdziła Malwina Smarzek-Godek.

Być może jej drogą pójdą także inne czołowe siatkarki kadry, a więc otworzy się szansa dla młodszych zawodniczek, które mogłyby zyskać doświadczenie oraz rozwijać się jak robi to w ostatnich miesiącach Magdalena Stysiak. – Kwalifikacje w Apeldoorn dowiodły, że nie mamy problemów z rozegraniem, ofensywą czy pozycją libero. Trzeba jednak wzmocnić przyjęcie, by ze światową czołówką rywalizować na odpowiednim poziomie, a także pozycję środkowej. Brakuje mi takiej siatkarki na tej pozycji jaką była Agnieszka Bednarek – może niższa, ale kompletna, z dobrą zagrywką, mocnym atakiem i dobrze blokująca w piłkach sytuacyjnych. Chodzi przede wszystkim o szybkość – ocenił Łukasz Kadziewicz, wicemistrz świata z 2006 roku.

W Lidze Narodów szansę dłuższego przebywania na boisku mogą dostać Zuzanna Górecka, Martyna Łukasik i Anna Stencel, które znalazły się w kadrze na europejskie kwalifikacje, ale poza meczem z Azerbejdżanem wchodziły głównie na zmiany. W kręgu zainteresowań szkoleniowca są także siatkarki młodszego pokolenia, by choćby wspomnieć Weronikę Centkę czy Monikę Fedusio. Nie wiadomo czy w biało-czerwonych barwach zagrają jeszcze doświadczone zawodniczki, które nie pojechały do Apeldoorn, czyli Katarzyna Zaroślińska-Król, Paulina Maj-Erwardt i Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Jednak bez względu na to w jakim składzie Polki wystąpią w Lidze Narodów, to i tak mają szansę na ponowny awans do turnieju finałowego, tym bardziej, że praktycznie wszystkie czołowe zespoły świata będą szykowały się do igrzysk olimpijskich, przez co Ligę Narodów mogą potraktować marginalnie.

 

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved