Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Polki jadą na mistrzostwa Europy!

Polki jadą na mistrzostwa Europy!

fot. CEV

Siatkarki reprezentacji Polski pokonały w Bielsku-Białej Finlandię i tym samym zapewniły sobie już awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Podopieczne Jacka Nawrockiego w sobotnim starciu pokonały rywalki z Europy Północnej w czterech setach i wiedzą, że jadą na mistrzostwa Europy na jeden dzień przed końcem turnieju kwalifikacyjnego.

Trzeba przyznać, że Polki rozpoczęły mecz w piorunującym stylu – od świetnej zagrywki Martyny Grajber, która dała biało-czerwonemu zespołowi asumpt do budowania przewagi nad rywalkami (3:1). Zapas punktów gospodyń urósł również dzięki dobrej postawie Zuzanny Efimienko za linią dziewiątego metra i pewności siebie Tamary Kaliszuk na prawym skrzydle (8:5). Świetna seria tej drugiej zawodniczki zapisywała na polskim koncie kolejne oczka i dysonans pomiędzy teamem prowadzonym przez Jacka Nawrockiego a Kaisą Alanko i spółką wzrósł do sześciu punktów (12:6). Dzięki Laurze Pihlajmaki przyjezdne odrobiły jednak dużą część strat i na tablicy wyników pojawił się rezultat 13:11 dla gospodyń. Pewność siebie miejscowym ponownie udało się uzyskać przez pracę Agnieszki Kąkolewskiej i Joanny Wołosz w bloku, lecz był to stan krótkotrwały, bowiem Finki nie traciły czujności i raz po raz punktowały polskie błędy (17:17). Salla Karhu i jej koleżanki były nie do zatrzymania dla biało-czerwonych do momentu pojawienia się na boisku „świeżej reprezentacyjnej krwi”, Małgorzaty Jasek (21:20). Nerwowa końcówka należała jednak tylko do Malwiny Smarzek i to Polki finalnie uniosły ręce w geście zwycięstwa (25:23).



Rozgrzane i gotowe do boju zawodniczki z Finlandii od pierwszych piłek nie odpuszczały Polkom. Stawiając na Noorę Kosonen w ofensywie, postawiły jednocześnie na ekspresję zagrań i rozwiązania siłowe, które pozwalały im nie odstąpić od rywalek na więcej niż dwa oczka (8:6). Zmieniło się to tuż po zwiększeniu aktywności w ofensywie przez Grajber, co pociągnęło za sobą większą wariantywność gry dla Smarzek (12:7). Gwoździem do trumny dla drużyny z Północy w tym secie miała być zagrywka Wołosz, do której… po prostu nikt nawet nie podbiegł. Fakt, że Kosonen częściej leżała na parkiecie, niż walczyła w ofensywie doskonale zobrazował siłę, która musiała przeciwstawić się blokowi Kąkolewskiej i Jasek, a także pokazała przyczynę dominacji podopiecznych trenera Nawrockiego (8:19). Mimo tego, zgodnie z siatkarską tradycją, zwycięstwa nie mogą przyjść za łatwo. Kilka pomyłek polskiego zespołu w organizacji gry były wyciągnięciem dłoni w stronę przyjezdnych i tablica wyników pokazała rezultat 20:12 dla Polski. Swoje show kontynuowała Michaela Madsen, a z drugiej strony boiska nieskutecznie próbowała jej odpowiedzieć Jasek (18:22). Wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła jednak biało-czerwonym do zapisania na swoim koncie wygranej 25:20.

3:0 po pomyłkach przeciwniczek – Polki nie mogły sobie wymarzyć lepszego startu w trzecią partię. Świetna zagrywka Wołosz pociągnęła za sobą kolejne błędy własne Finek, lecz przyjezdne zdawały się tym nie przejmować – ekspresywnie cieszyły się z każdego zagrania, optymizmem gry mozolnie odrabiając straty (5:6). Wkrótce okazało się, że podopieczne Jacka Nawrockiego po raz kolejny kompletnie zgubiły swój rytm, co błyskawicznie wykorzystała Piia Korhonen, wyprowadzając swój zespół na dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. W tak trudnej sytuacji w tym meczu Polki jeszcze nie były – Grajber nie wychodziło żadne zagranie, a jej koleżanki oczka zdobywały jedynie po błędach rywalek (9:12). Interwencje trenera biało-czerwonych nic nie zmieniały, bowiem Finlandia rosła w siłę z każdą minutą (15:9). Pojawienie się na boisku Julii Twardowskiej również niewiele odwróciło, choć miejscowe przynajmniej nie grały piłek autowych posyłanych przez rywalki (13:18). Po jakimś czasie polski team w końcu zaczął odrabiać straty swoimi dobrymi zbiciami, a to wymusiło niedokładność na przyjezdnych (19:20). Niesione dopingiem kibiców biało-czerwone doprowadziły do remisu, by chwilę później ponownie przez własną niedokładność stracić trzy oczka (20:23). Ostatnim zagraniem seta był skuteczny blok na Kaliszuk (25:20).

2:2, 3:3, a w końcu 5:3 – tak układał się początek czwartego rozdania z perspektywy Polek. Niewątpliwie Kaliszuk zrehabilitowała się za niefortunną końcówkę poprzedniego rozdania i przy asyście Efimienko sprowadziła swój zespół na przerwę techniczną z czterema oczkami zapasu (8:4). Duet ten całkowicie przejął kontrolę nad tym, co działo się po polskiej stronie boiska, pogrążając coraz mniej dynamicznie grające rywalki (12:5). Wydawało się, że biało-czerwone nie powinny już zgubić swojego rytmu (15:5), lecz pokazały w tym spotkaniu, że nie mogą przestać walczyć do ostatniej piłki. Najlepszym na to dowodem były trzy asy serwisowe Pihlajamaki, które doprowadziły do stanu 15:8. Mimo przerwania gry przez trenera Nawrockiego kryzys nie odstępował biało-czerwonych i po chwili w ataku zaczęła mylić się Smarzek (15:10). Na całe szczęście Finki udowodniły, że nie mają recepty na wszystkie zbicia biało-czerwonych i ich dobrą passę przerwała Kaliszuk (19:11). Końcówka zagrana została jednak ze zmiennym szczęściem miejscowych oraz okraszona była mozolnym zdobywaniem oczek, lecz i tak to właśnie one cieszyły się ze zwycięstwa (25:19).

Polska – Finlandia 3:1
(25:23, 25:20, 20:25, 25:19)

Składy zespołów:
Polska: Kąkolewska (14), Efimienko (10), Kaliszuk (13), Wołosz (5), Grajber (3), Smarzek (13), Sawicka (libero) oraz Witkowska (libero), Ganszczyk, Krzos, Twardowska (1), Jasek (4) i Mucha (2)
Finlandia: Kosonen (10), Vilponen (1), Alanko (4), Pihlajamaki (9), Korhonen (20), Ohman (3), Koskelo (libero) oraz Koljonen (libero), Kylmaaho, Kokkonen (1), Bjarregard-Madsen (4), Karhu (4), Heikkiniemi (5) i Laakkonen

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved