Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Polacy znów lepsi od Kamerunu, ale sporo pracy przed nimi

Polacy znów lepsi od Kamerunu, ale sporo pracy przed nimi

fot. Katarzyna Antczak

W Ostrowcu Świętokrzyskim, tym razem już w oficjalnym meczu towarzyskim, reprezentacja Polski pokonała Kamerun. Trenerzy umówili się na rozegranie czterech setów i wszystkie one padły łupem Polaków. Do mistrzostw świata jeszcze wprawdzie sporo czasu, ale gra biało-czerwonych momentami wyglądała bardzo słabo. Przed podopiecznymi Vitala Heynena jeszcze sporo pracy.

W Ostrowcu Świętokrzyskim polska kadra po raz drugi zmierzyła się w meczu kontrolnym z reprezentacją Kamerunu. Podopieczni Vitala Heynena problemy mieli jedynie w premierowej odsłonie, którą wygrali dopiero po długiej grze na przewagi. W dwóch pozostałych setach biało-czerwoni byli już wyraźnie lepsi od rywali z Afryki. Polacy triumfowali również w dodatkowym, czwartym secie, a kolejne mecze kontrolne rozegrają w ramach Memoriału Huberta Jerzego Wagnera.



W pierwszej części dwupunktowe prowadzenie zapewnili sobie gracze z Kamerunu, którzy nie wstrzymywali ręki ani na skrzydłach, ani na środku siatki, a asa serwisowego dołożył Nathan Wounembaina i dopiero jego błąd pozwolił na przejście (6:3). Dobrą zagrywką odwdzięczył się Jakub Kochanowski, jednak pomyłka w ataku sprawiła, że biało-czerwoni przegrywali 4:8. W ofensywie lepiej grali goście z Afryki (12:6), na prawej flance nie zawodził Yvan Kody (14:9). Kameruńczycy cały czas prowadzili kilkoma oczkami (16:11) i nie zwalniali tempa, potężnymi zagrywkami strasząc polskich przyjmujących. Dobra gra blokiem pozwoliła polskiej kadrze na zmniejszenie dystansu (18:20), następne dwie „czapy” wyrównały stan rywalizacji (20:20). W końcówce trwała zacięta walka, a jako pierwsi piłkę setową mieli Kameruńczycy, ale nie wykorzystali dwóch piłek w górze (26:26). To zemściło się, kiedy zatrzymany został kapitan Kamerunu (27:28), sytuacja co chwilę się zmieniała. Aleksander Śliwka swoim serwisem dał kolejnego setbola biało-czerwonym, a dzieła atakiem z lewego skrzydła dopełnił Artur Szalpuk (31:29).

Już na początku drugiego seta kibice w Ostrowcu Świętokrzyskim mogli oglądać długą wymianę, a potem Polacy poszli za ciosem i dość swobodnie zbudowali sobie kilkupunktowy dystans, który powiększył kontratak Dawida Konarskiego i kolejny widowiskowy blok (11:5). Gra punkt za punkt skutkowała tym, że to ekipa znad Wisły cały czas była na prowadzeniu i nie miała większego problemu z utrzymaniem takiego stanu rzeczy (18:11). Kameruńczycy byli o wiele mniej skuteczni niż w premierowej odsłonie, co przekładało się na rezultat na tablicy wyników. Dobrą zagrywkę dołożył Mateusz Bieniek (22:13). W końcu jednak i ekipa trenera Balise Mayama zaliczyła kilka dobrych akcji z rzędu (17:23), ale atak ze środka Kochanowskiego dał polskiej kadrze piłkę setową, którą natychmiast swoją płaską zagrywką wykorzystał Śliwka.

Po chwili wyrównanej walki na początku trzeciej odsłony do głosu doszli Polacy, którzy przy zagrywkach Bartosza Kwolka wypracowali sobie czteropunktowe prowadzenie (7:3). Biało-czerwoni lepiej grali w polu serwisowym, natomiast błędy w ofensywie Kamerunu powiększyły przewagę gospodarzy spotkania (13:6). Na czasie technicznym nadal to Polacy mieli siedem punktów zaliczki (16:9) i kiedy kontrę na lewym skrzydle wykorzystał Michał Kubiak, na prawej Bartosz Kurek, wzrosła ona do dziewięciu oczek (20:11). Chociaż w grze obu drużyn było sporo niedokładności, to mniejsza liczba błędów własnych pozwoliła ekipie Vitala Heynena na większą swobodę (22:14). Pewnie z prawego skrzydła atakował Kurek (24:15), natomiast akcja z szóstej strefy zakończyła tę partię.

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania było jasne, że zostaną rozegrane cztery sety. Dodatkową partię zespoły rozpoczęły od równej walki (4:4), a sytuację na korzyść Kamerunu odmienił as serwisowy Bana Hassana (6:4), tym samym chwilę później odwdzięczył się Kubiak. Kameruńczycy ponownie odskoczyli na dwa oczka, zwiększając prowadzenie po błędzie w ataku Kurka (9:6). Polski atakujący szybko się zrehabilitował, kończąc kontrę po dobrej obronie Damiana Wojtaszka (11:11), a kolejne dobre serwisy Kwolka pozwoliły jego drużynie na objęcie prowadzenia (15:12). Polacy bez większych problemów utrzymywali swoją zaliczkę, powiększając ją skutecznym blokiem (22:17). W poczynaniach siatkarzy z Kamerunu brakowało dokładności, a jej brak był bardziej widoczny po ich stronie niż po tronie polskiej kadry (18:23). Potężny atak po prostej Kurka dał biało-czerwonym piłkę setową, ostatnia akcja w tym meczu należała do bloku w wykonaniu Jakuba Kochanowskiego i Fabiana Drzyzgi.

Polska – Kamerun 4:0
(31:29, 25:17, 25:16, 25:20)

Składy zespołów:
Polska: Konarski (3), Szalpuk (10), Łomacz (1), Śliwka (11), Kochanowski (15), Bieniek (6), Wojtaszek (libero) oraz Drzyzga, Kurek (14), Kubiak (6) i Kwolek (6)
Kamerun: Mbutngam ( 1), Ndaki (7), Dolegombai (6), Sali (6), Wounembaina (9), Kody (10), Fossi (libero) oraz Husana (3), Ndongo (1), Ebouma (1), Ongolo i Feughouo (12)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved