Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Pola Nowakowska: Możemy spodziewać się ogromnej walki

Pola Nowakowska: Możemy spodziewać się ogromnej walki

fot. Michał Szymański

– Liczymy oczywiście na wygraną, postaramy się pokazać to, co mamy najlepsze. Możemy się spodziewać ogromnej walki i serducha zostawionego na boisku w każdej akcji – mówi przed starciem w Sopocie z Atomem Treflem Pola Nowakowska, zawodniczka Pałacu Bydgoszcz.

Pola, gratulacje za pierwsze zwycięstwo w sezonie! Nie miałyście łatwo, było w tym meczu sporo walki, przedłużonych wymian. Ale chyba wszyscy przewidywali, że tak to spotkanie będzie wyglądać.



Pola Nowakowska: – Tak, można było się tego spodziewać. Zagrałyśmy w miarę poprawnie, nie było aż tak dobrze, jak same byśmy tego oczekiwały. Na samym początku zagrałyśmy dość chaotycznie, dopiero potem włączyłyśmy głowę i ta gra zaczęła się jakoś układać. Niestety zdarzyły się nam też przestoje. W tych momentach brakowało nam pewności siebie, która powoduje, że znowu zaczynamy grać swoją siatkówkę i kilka punktów nam uciekło. Na szczęście ostateczny wynik nas i wszystkich kibiców bardzo cieszy.

W sobotę po dwóch stronach siatki spotkały się zespoły, które do tej pory nie zdobyły punktów w lidze. Takie mecze są szczególnie trudne. Czy zgodzisz się, że przygotowanie mentalne do takiego pojedynku jest równie ważne, jak fizyczne?

– Zdecydowanie tak. Do równego sobie przeciwnika zawsze podchodzi się z innym skupieniem niż do tego znacznie lepszego. Jeśli gramy przeciwko faworytowi, to on musi wygrać, a my tylko możemy, dzięki czemu mamy wolniejszą głowę. Jeśli zaś mocno nastawiamy się na zdobycie punktów w meczu, pojawia się spięcie i potrzebne jest nastawienie mentalne, które pomoże to wszystko złagodzić, wyjść z czystą głową i zagrać swoją najlepszą siatkówkę. Mi bardzo pomaga w tym słuchanie muzyki oraz wsparcie moich rodziców.

Co przede wszystkim zadecydowało o tym, że rozstrzygnęłyście ten pojedynek na swoją korzyść?

– Kluczem do zwycięstwa była zagrywka. Jeżeli nieco odpuściłyśmy w tym elemencie, zaczęłyśmy tracić punkty i tak samo działało to w drugą stronę. Jak grałyśmy swoją najlepszą, agresywną zagrywką, one miały problemy z przyjęciem i pod tym znakiem przebiegał ten mecz.

Czy uznasz jakiś moment tego spotkania za kluczowy, przełomowy?

– Chyba były to pierwsze minuty czwartej partii. Po przerwie po drugim secie zdarzył nam się przestój. Próbowałyśmy wrócić do poprawnej gry, ale nie udało nam się i to pilanki wygrały trzecią partię. Na szczęście w czwartym secie zdobyłyśmy kilka punktów przewagi i utrzymałyśmy to do końca.

No właśnie, wspomniałaś o powrocie na boisko po 10-minutowej przerwie. Jak oceniasz jej wprowadzenie – przeszkadza, czy pomaga zawodnikom?

– Przeszkadza, przynajmniej moim zdaniem. To jest przerwa, która rozstraja. Jak się wygrywa 2:0, to chciałoby się kontynuować mecz od razu, utrzymać pewność siebie. Pewnie w sporej ilości spotkań będzie się zdarzać tak, że po tej 10-minutowej przerwie pojedynek będzie się odwracał.

W zeszłym sezonie pierwsze zwycięstwo odniosłyście w szóstej kolejce, tym razem już w trzeciej. Jak porównasz oba zespoły, obie sytuacje?

– W zeszłym sezonie potrzebowałyśmy trochę czasu, żeby się zgrać. Mimo turniejów towarzyskich, które temu służyły, musiało minąć kilka kolejek ligowych, żebyśmy zaczęły grać swoją siatkówkę. Teraz jesteśmy w innej sytuacji, znamy się bardzo dobrze. Skład zmienił się nieznacznie, wiemy już, w jaki sposób wzajemnie na siebie wpływamy, co nam przeszkadza, jak sobie pomóc, czego mogło brakować w zeszłym sezonie. I zapewne tym jest spowodowane to szybsze zwycięstwo.

Z pewnością będziecie chciały pójść za ciosem i wywieźć z Sopotu jak najlepszy wynik. Jak może wyglądać niedzielny mecz? Na co przede wszystkim uważać w grze Atomu?

– Mecz na pewno będzie trudny. Zarówno my, jak i rywalki będziemy chciały pokazać jak najwięcej swoich umiejętności. Atom zagra u siebie, przed własną publicznością. Byłyśmy tam miesiąc temu na sparingach, pierwszy przegrałyśmy, a drugi wygrałyśmy, więc w niedzielę może być różnie. Liczymy oczywiście na wygraną, postaramy się pokazać to, co mamy najlepsze. Możemy się spodziewać ogromnej walki i serducha zostawionego na boisku w każdej akcji!

Rozmawiała Małgorzata Armknecht

źródło: kspalac.bydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved