Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Podsumowanie PlusLigi: Niedokończona medalowa misja Jastrzębskiego Węgla

Podsumowanie PlusLigi: Niedokończona medalowa misja Jastrzębskiego Węgla

fot. Klaudia Piwowarczyk

Walka o mistrzostwo Polski – tak przed startem tego sezonu zapowiadał Jastrzębski Węgiel. Trudno się temu dziwić, bowiem w zespole doszło do sporych wzmocnień. Szybko jednak zespół ze Śląska zaliczał wpadki, doszło do zmiany trenera, a ostatecznie jastrzębianie rozgrywki PlusLigi zakończyli na czwartym miejscu. Niedosyt pozostał, choć teoretycznie zespół ma jeszcze szanse na występ w Lidze Mistrzów, która na razie pozostaje zawieszona. To właśnie w europejskich pucharach Jastrzębski Węgiel spisywał się bardzo dobrze.

 



TRZON ZACHOWANY, WZMOCENIENIA ZROBIONE

Jeszcze przed startem sezonu stało się jasne, że Jastrzębski Węgiel będzie chciał powalczyć o coś więcej niż tylko medal. Władzom klubu udało się nie tylko utrzymać kluczowych graczy, ale także zrobić solidne wzmocnienia, które miały gwarantować sukces na krajowym, jak i europejskim podwórku. W drużynie zostali Lukas Kampa, Dawid Konarski, Julien Lyneel czy Jakub Popiwczak oraz Christian Fromm. Do tego dołączyli Tomasz Fornal, Jurij Gladyr, Michał Szalacha i Graham Vigrass. Te transfery zapowiadały, że jastrzębianie mają być przygotowani na trudy sezonu, w którym mieli walczyć na wielu polach.

TRUDNY START

Chociaż w dwóch pierwszych kolejkach siatkarze z Jastrzębia-Zdroju nie stracili ani jednego seta, to jednak mierzyli się ze zdecydowanie niżej notowanymi ekipami z Bydgoszczy oraz Lubina. Prawdziwy, niestety oblany, sprawdzian przyszedł w starciach z ZAKSĄ oraz Vervą Warszawa, z którymi dla odmiany podopieczni – jeszcze wtedy-  Roberto Santilliego nie wygrali ani jednego seta. Prezes Jastrzębskiego Węgla nie czekał na dalszy rozwój sytuacji i błyskawicznie postanowił zmienić trenera. Sporo wtedy mówiło się, że w szeregach jastrzębian brakuje ognia i pozytywnej agresji. Ta przyszła, kiedy na kilka spotkań prowadzeniem drużyny zajął się Luke Reynolds, a potem jego miejsce zajął serbski trener – Slobodan Kovac.

PRZEŁADOWANY KALENDARZ

Ostatnie miesiące 2019 roku nie były dla Jastrzębskiego Węgla łaskawe, zawodnicy praktycznie grali co trzy dni i o ile ich postawa w PlusLidze czasem pozostawiała trochę do życzenia, to cały czas utrzymywali się oni w czołówce. Lepiej brązowym medalistom poprzednich rozgrywek szło w Lidze Mistrzów, gdzie nie przegrali w fazie grupowej ani jednego meczu.

WIELKI WYCZYN W KAZANIU

Wydawało się, że pierwsza porażka w europejskich pucharach musi nadejść, kiedy jastrzębianie udali się do Kazania. Tam doszło do tie-breaka w wielkim starciu z miejscowym Zenitem. Kiedy na tablicy pojawił się wynik 14:9 dla gospodarzy, wydawało się, że już po wszystkim. Wtedy w polu zagrywki pojawił się Jakub Bucki, kontry pewnie kończył Tomasz Fornal i jastrzębianie odwrócili ten wynik, triumfując 16:14. Potem pokonali jeszcze ekipą z Kazania przed własną publicznością 3:1 i zapewnili sobie nie tylko awans do kolejnej rundy, ale awans z pierwszego miejsca. Natomiast po wygraniu seta w ostatniej kolejce w Maaseik, także rozstawienie. Na tym niestety występy Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów się skończyły. Klub długo walczył, aby nie jechać do Włoch na mecz z Trentino i choć początkowo CEV nie chciała zgodzić się na żadne alternatywy. Ostatecznie epidemia koronawirusa na tyle się rozwinęła, że całe rozgrywki są do tej pory zawieszone.

ROZCZAROWANIE

Jastrzębski Węgiel prawie cały czas utrzymywał się w pierwszej czwórce PlusLigi. Gonił PGE Skrę Bełchatów, w końcu ją dogonił i miał 3. miejsce w tabeli. Porażki w jak się okazało jednych z ostatnich kolejek z Cerrad Czarnymi Radom czy też na zakończenie sezonu z GKS-em Katowice. – Zmarnowaliśmy wiele szans podczas tego sezonu, żeby osiągnąć lepszy rezultat – mówił wtedy Slobodan Kovac. Do tego nie należy niestety zapominać, że jego podopieczni przegrali z Treflem Gdańsk w Pucharze Polski, co zamknęło im drogę do turnieju finałowego.

GORZKI KONIEC, ale czy na pewno?

Wydaje się, że Jastrzębski Węgiel „miał papiery”, aby namieszać w fazie play-off. Na tym z reszta jastrzębianie skupiali się przed zakończeniem rozgrywek, bowiem mogli być pewnie miejsca w pierwszej czwórce po fazie zasadniczej. – W tym sezonie lepsze momenty przeplataliśmy ze słabszymi. Zaczęliśmy w słabym stylu. Został zwolniony trener Roberto Santilli, co świadczy o tym, ze nie było dobrze. Po czym zaczęliśmy grać coraz lepiej. W PlusLidze wszystko było otwarte, wiemy o tym, że klasyfikacja po rundzie zasadniczej nie oddaje wszystkiego,  wszystko rozstrzygają dopiero play-off. Dlatego też nie sugerowałbym się tym czwartym miejscem. Kapitalną robotę wykonywaliśmy w Lidze Mistrzów i tych rozgrywek jest nam bardzo szkoda, bo weszliśmy do ósemki i mieliśmy poczucie, że możemy zrobić w tych rozgrywkach coś wielkiego. Oby udało się ją dokończyć – przyznał w rozmowie z naszym portalem Jakub Popiwczak. To właśnie Liga Mistrzów to na ten moment jedyne rozgrywki, w których jastrzębianie mogą jeszcze powalczyć. Trudno jednak wyobrazić sobie, aby w obecnej sytuacji rozgrywki zostały wznowione, ale pomimo tego władze klubu zapewniają o swojej gotowości. – Zespół wyraża pełną gotowość do rozegrania meczów w ramach edycji Ligi Mistrzów w sezonie 2019/2020, jeżeli zapadnie decyzja Europejskiej Konfederacji Siatkówki CEV o kontynuacji tych rozgrywek i jeżeli będzie to możliwe – czytamy w oficjalnym oświadczeniu klubu.

W KTÓRYM KIERUNKU PÓJDZIE JASTRZĘBSKI WĘGIEL?

Choć wiadomo, że aktualna sytuacja nie sprzyja ogólnej stabilizacji, to wydaje się, że akurat Jastrzębski Węgiel od wielu lat słynie właśnie z tego. Przed końcem rozgrywek klub ogłosił, że w drużynie zostaje chociażby mózg zespołu – Lukas Kampa. Coraz głośniej mówi się również o tym, że w Jastrzębiu-Zdroju ma zostać atakujący Dawid Konarski. Jak jednak będzie wyglądać skład jastrzębian? Podobnie, jak i w innych klubach, trudno cokolwiek przewidzieć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved