Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Podsumowanie PlusLigi: Dobre wejście Ślepska Malow Suwałki na salony

Podsumowanie PlusLigi: Dobre wejście Ślepska Malow Suwałki na salony

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jednym z zespołów, który w tym sezonie nie rozczarował jest z pewnością beniaminek, Ślepsk Malow Suwałki.  Drużyna zbudowana przez Wojciecha Winnika i Andrzeja Kowala postawiła trudne warunki praktycznie każdemu , kto stanął po przeciwnej stronie siatki. W chwili zakończenia sezonu Ślepsk Malow Suwałki plasował się na 9. miejscu i miał ogromne szanse na grę w play-off już w swoim pierwszym sezonie w PlusLidze.

Awans na salony, zatrudnienie Andrzeja Kowala i budowa składu

Prawo gry w PlusLidze Ślepsk Suwałki uzyskał po wygranym finale I ligi ze Stalą Nysa. Praktycznie od razu zaczęto budowanie budżetu i składu na nowy sezon. Ważnym elementem tej układanki było zatrudnienie jako pierwszego szkoleniowca Andrzeja Kowala, który święcił już triumfy z Asseco Resovią Rzeszów, a ostatnio pracował za granicą. W roli asystenta pozostał ten, który poprowadził Ślepsk Malow Suwałki do awansu, Mateusz Mielnik. Pozostała także duża część zawodników, która wywalczyła awans na czele z Łukaszem Rudzewiczem, Kamilem Skrzypkowskim, Cezarym Sapińskim, Patrykiem Szwaradzkim, Kacprem Gonciarzem, Jakubem Rohnką, Wojciechem Siekiem czy Pawłem Filipowiczem. Zatrudniono bardzo ciekawego amerykańskiego rozgrywającego Joshuę Tuanigę, na przyjęciu pozyskano Kevina Klinkenberga i Nicolasa Szerszenia. Pierwszym atakującym został Bartłomiej Bołądź, natomiast podstawowym środkowym Andreas Takvam. Na pozycję libero pozyskano Adriana Stańczaka.



Potrafili postawić się faworytom

Na 24 spotkania ekipa z Suwałk wygrała 11 meczów, przegrała 13 i zdobyła w sumie 31 punktów. Sezon podopieczni Andrzeja Kowala rozpoczęli od zwycięstwa nad Asseco Resovią Rzeszów. Potem jednak było już trudniej, w sześciu kolejnych meczach odnieśli jedno zwycięstwo, ale potrafili postawić trudne warunki potentatom z Warszawy czy Kędzierzyna-Koźla.  W dalszej części sezonu Ślepsk Malow Suwałki był w stanie pokonać PGE Skrę Bełchatów, a także zespoły z Olsztyna, Gdańska Radomia czy Zawiercia. Suwalczanie sezon zakończyli dość niespodziewaną porażką ze spadkowiczem z Bydgoszczy.

Liderów dwóch i dobra postawa Takvama…

Siatkówka rzecz jasna jest grą zespołową, ale nie da się ukryć iż w wielu drużynach są zawodnicy, którzy zdobywają więcej punktów, niż pozostali.  Po stronie Ślepska Malow Suwałki byli to Nicolas Szerszeń i Bartłomiej Bołądź. Zwłaszcza transfer tego pierwszego okazał się strzałem w dziesiątkę. Szerszeń zdobył dla swojej drużyny 407 punktów, co dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących. Bartłomiej Bołądź wywalczył z kolei 371 punktów, co dało mu miejsce czwarte, ex equo z Wojciechem Żalińskim z Indykpolu AZS Olsztyn. Atutem Szerszenia jest z pewnością zagrywka, w tym sezonie popisał się 49 asami serwisowymi, co dało mu zwycięstwo w klasyfikacji zagrywających.  Warto także wspomnieć o Andreasie Takvamie, który znakomicie spisał się w bloku. 47 punktów zdobytych tym elementem dało mu 5. miejsce w klasyfikacji blokujących.

Co dalej?

Po decyzji o zakończeniu sezonu na dobre rozgorzały już dyskusje o kolejnych rozgrywkach. Wiemy już, że w Ślepsku Malow Suwałki pozostanie trener Andrzej Kowal. Mocno wątpliwe jest jednak pozostanie Nicolasa Szerszenia, który ma wrócić do Asseco Resovii. Możliwe, że ten sam kierunek obierze także Takvam. Z całą pewnością w zespole dojdzie do zmian personalnych.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved