Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Podsumowanie LSK: Bielszczanki nie spełniły oczekiwań

Podsumowanie LSK: Bielszczanki nie spełniły oczekiwań

fot. Michał Szymański

Siatkarki z Bielska-Białej z 22 meczów w fazie zasadniczej wygrały tylko 9, chociaż aspiracje miały znacznie większe. Również w Pucharze Polski nie poradziły sobie najlepiej – zakończyły rywalizację na ćwierćfinale. W przedwcześnie zakończonym sezonie 2019/2020 bielszczanki zajęły ostatecznie 7. miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet, co może być dla nich sporym rozczarowaniem.

 



Kłopoty na starcie

Podobnie jak w poprzednich sezonach, również w tej edycji rozgrywek w zespole doszło do sporych zmian kadrowych. Na stanowisku pierwszego szkoleniowca pozostał co prawda Bartłomiej Piekarczyk, jednak z klubu odeszła większość zawodniczek, na czele z liderką – Emilią Muchą. Na ich miejsce pojawiły się m.in. Andrea Kossanyiova, Magdalena Kowalczyk, Carly DeHoog i Pavla Šmídová. Mimo wzmocnień bielszczanki trapione kontuzjami nie rozpoczęły sezonu najlepiej. Już w 2. kolejce doszło do sporej niespodzianki, kiedy przegrały one w trzech setach z zespołem z Piły. Później co prawda ich gra się poprawiła, wygrały nawet 3:1 z mistrzyniami Polski z Łodzi, jednak wciąż nie prezentowały poziomu z minionej edycji rozgrywek.

Kadrowe przetasowania

BKS-u nie ominęły również problemy ze składem. Na początku grudnia z drużyną pożegnała się podstawowa rozgrywająca, Pavla  Šmídová, która rozwiązała kontrakt z powodu ciąży. Było to spore osłabienie dla zespołu, który przez dłuższy czas musiał sobie radzić z tylko jedną zawodniczką na tej pozycji. Do ekipy dołączyła co prawda juniorka Ewa Kostera, jednak BKS-owi brakowało klasowej siatkarki na rozegraniu. W trakcie trwania sezonu w składzie pojawiły się jednak również nowe twarze – środkowa Alicia Ogoms oraz właśnie rozgrywająca, Nicole Edelman, która przeszła do Bielska-Białej z ŁKS-u Commercecon Łódź. W BKS-ie doszło także do zmiany na stanowisku prezesa – funkcję tę objęła legenda bialskiego klubu, Aleksandra Jagieło.

Słaby finisz

W drugiej części sezonu bielszczanki nie prezentowały się lepiej niż na początku, a było wręcz coraz gorzej. Pojedyncze zwycięstwa odnosiły jedynie z zespołami z samego dołu tabeli, a do licznych porażek w lidze doszła jeszcze przegrana w ćwierćfinale Pucharu Polski z Developresem SkyRes Rzeszów. Na zakończenie rundy zasadniczej wygrały co prawda z Energą MKS-em Kalisz 3:1, co ostatecznie zapewniło im 7. miejsce w tym sezonie, jest to jednak wynik poniżej oczekiwań. – Wieszaliśmy sobie wysoko poprzeczkę, walczyliśmy o zwycięstwo z każdym przeciwnikiem, jednak brak doświadczenia dawał się we znaki. Przed sezonem wiele osób wypowiadało się w podobnym tonie, że liga będzie bardziej wyrównana i o pierwsza ósemkę będzie bardzo trudno. Tak rzeczywiście było – przyznał na trener Piekarczyk po ostatnim spotkaniu.

Niepewna przyszłość

W sytuacji związanej z pandemią, zakończenie sezonu było najrozsądniejszym wyjściem, co podkreślają osoby związane z zespołem. Jednocześnie unikają podsumowywania tej edycji rozgrywek na gorąco. – Oczywiście, pozostaje niedosyt, bo każdy z zespołów, który zakwalifikował się do fazy play-off, chciał grać o jak najwyższą lokatę. Runda zasadnicza została jednak rozegrana w całości, więc jest to sprawiedliwe rozwiązanie – mowił trener Piekarczyk. Jak w przypadku większości klubów sportowych, przyszłość BKS-u jest niepewna. Do tej pory wiadomo, że w zespole pozostaje libero Kinga Drabek, z drużyną żegnają się natomiast Nicole Edelman oraz Magdalena Kowalczyk, która kończy karierę.

źródło: bks.bielsko.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved