Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zacięty mecz w Sosnowcu dla Trefla

PlusLiga: Zacięty mecz w Sosnowcu dla Trefla

fot. 058sport - plusliga.pl

Emocjonujące i długie widowisko obejrzeli kibice w Sosnowcu, gdzie MKS Będzin podejmował Trefla Gdańsk. Będzinianie w pierwszym secie roztrwonili dużą przewagę i na przewagi przegrali seta. Wygrali jednak drugą partię i po porażce w trzeciej dzielnie walczyli o tie-breaka. W kolejnej grze na przewagi lepsi okazali się jednak siatkarze Trefla Gdańsk.

Mecz lepiej rozpoczął się dla zespołu MKS-u Będzin, który wyszedł na trzypunktowe prowadzenie dzięki swoim skutecznym atakom i punktowej zagrywce Grzegorza Pająka (3:0). Na tym jednak nie zakończyła się świetna dyspozycja siatkarzy z Będzina w tym elemencie, gdyż zaraz kolejnego asa serwisowego zapisał na swoim koncie David Sossenheimer. Nakręciło to jedynie jego drużynę, która z czasem powiększyła swoje prowadzenie do aż sześciu punktów (10:4). W połowie seta ich przeciwnicy postanowili mimo wszystko wrócić do gry. Skorzystali mianowicie z błędów będzinian i po punktowej zagrywce w wykonaniu Pawła Halaby tracili już zaledwie trzy punkty (10:13). Gospodarze nie zamierzali mimo wszystko oddać swojego prowadzenia i po atakach Rafała Faryny powrócili do swojej dominacji w tym secie (17:10). Mimo wszystko w końcówce nie brakowało emocji, gdy goście dzięki swoim atakom i punktowej zagrywce Halaby doprowadzili do remisu (23:23). Spowodowało to grę na przewagi, z której zwycięsko wyszli ostatecznie gdańszczanie, ustalając wynik tej partii na 30:28.



Początek drugiego seta okazał się nieco bardziej wyrównany niż poprzednio. Po asie serwisowym w wykonaniu Sossenheimera i błędach gdańszczan, to jednak gospodarze wyszli na prowadzenie (6:2). Będzinianie nie zamierzali więc zwalniać tempa, co potwierdzili swoją dobrą grą w polu zagrywki, dzięki czemu nadal utrzymywali swoją czteropunktową przewagę (10:6). Od tego momentu zaczęli mimo wszystko popełniać błędy, z których skorzystali oczywiście ich rywale. Dzięki dobrej grze w ataku i bloku wyrównali wynik (11:11) i zaostrzyli rywalizację w tym secie. Dwupunktową przewagę (17:15) zdobyli natomiast po kolejnych pomyłkach gospodarzy, którzy nie przestali sobie radzić w polu zagrywki i na ataku. Sygnał do zmiany dał dopiero as serwisowy Artura Ratajczaka, który niespodziewanie przywrócił prowadzenie MKS-u Będzin (19:18). Będzinianom udało się je tym razem utrzymać aż do samego końca, co umożliwiło im wygraną w tej partii (25:22).

Na początku trzeciej partii obydwie drużyny szły punkt za punkt. Przełamania nie dał nawet as serwisowy w wykonaniu Wojciecha Grzyba. Zmiana sytuacji w tej niezwykle wyrównanej partii nastąpiła dopiero po punktowych atakach Pablo Crera i Bartosza Filipiaka, które dały zespołowi Trefla Gdańsk o dwa punkty więcej od rywali (9:7). Nie udało im się jednak zbyt długo utrzymać na prowadzeniu i po chwili to MKS Będzin był o dwa oczka lepszy (13:11). Wśród gdańszczan kolejny sygnał do walki dał natomiast Ruben Schott, który zaskoczył rywali swoją zagrywką i wyrównał wynik. Od tej pory aż do samego końca trwała zacięta walka między obydwoma zespołami, z której ostatecznie zwycięsko wyszła drużyna Trefla Gdańsk, kończąc ją wynikiem 25:23.

Czwarty set rozpoczął się od asa serwisowego w wykonaniu Rubena Schotta, po którym nastąpił błąd Dawida Dryji i kolejna punktowa zagrywka siatkarza z Gdańska, co dało jego drużynie aż trzy punkty więcej od ekipy gospodarzy. Gdańszczanie nie utrzymali się jednak zbyt długo na prowadzeniu, gdyż dzięki staraniom Dryji, wynik wskazał na remis. Będzinianie nie próżnowali także na zagrywce, w wykonaniu której świetnie spisał się Rafał Sobański. Przełamanie w grze punkt za punkt nastąpiło natomiast dopiero po ataku w aut Filipiaka, kiedy to goście zaczęli tracić do swoich rywali już dwa punkty (11:13). Asa serwisowego po stronie gdańszczan zapisał jednak na swoim koncie Pablo Crer, czym przywrócił remis w tym secie. W końcówce natomiast zagrywka należała do Sobańskiego, co w połączeniu z blokiem będzinian zbliżało ich coraz bardziej do pomyślnego zakończenia tej partii. Mimo to, gościom udało się jeszcze wrócić do gry dzięki asowi serwisowemu Filipiaka (23:23). Ostatecznie więc zdołali wykorzystać swoją szansę i zakończyć tę partię szczęśliwie dla siebie (29:27).

MVP: Bartosz Filipiak

MKS Będzin – Trefl Gdańsk  1:3
(28:30, 25:22, 23:25, 27:29 )

Składy zespołów:
MKS:  Gunia (6), Dryja (9), Pająk (1),  Sobański (15), Faryna (27), Sossenheimer  (10), Potera (libero) oraz  Buczek (1), Ratajczak (3) i Superlak (1)
Trefl: Filipiak (19), Janusz, Schott (13), Halaba (21), Mordyl (1), Crer (14), Olenderek (ibero) oraz Majcherski (libero), Janikowski, Sasak Jakubiszak, Kozub (1) i Grzyb (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Plusligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved