Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zacięte starcie w Bydgoszczy, dwa punkty BKS-u

PlusLiga: Zacięte starcie w Bydgoszczy, dwa punkty BKS-u

fot. Klaudia Piwowarczyk

Starcie BKS-u Visły Bydgoszcz z Asseco Resovią Rzeszów zakończyło 18. kolejkę PlusLigi. Drugie zwycięstwo w sezonie zapisali na swoim koncie bydgoszczanie. Wygrana nie przyszła im jednak łatwo. Pierwszą partię zwyciężyli na przewagi, ale w dwóch kolejnych górą byli przyjezdni i to oni byli bliżej zakończenia spotkania. Ostatecznie o wyniku pojedynku decydował jednak tie-break i dwa oczka powędrowały na konto bydgoszczan.



Pierwszego seta otworzyła wyrównana walka. W obu zespołach siatkarze byli skuteczni w ataku, w Resovii najlepiej spisywał się Nicholas Hoag, a w drużynie z Bydgoszczy Jakub Peszko (8:8). Zawodnicy popełniali też dużo błędów w zagrywce. Przez większą część seta toczyła się gra punkt za punkt (15:15). Po punktowym ataku ze skrzydła Hoaga i asie serwisowym Zbigniewa Bartmana rzeszowianie osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (18:16). Szybko jednak gospodarze doprowadzili do wyrównania dzięki skutecznym akcjom Gonzalo Quirogi (19:19). Mimo tego, Resovia ponownie osiągnęła dwa oczka przewagi po kolejnym dobrym ataku Bartmana (21:19). W końcówce w obu zespołach znowu zaczęły pojawiać się błędy w polu serwisowym, ale wciąż inicjatywa była po stronie gości (24:22). Bydgoszczanie nie poddali się jednak łatwo, po punktowej akcji Michała Filipa i jego asie serwisowym doprowadzili do wyrównania (24:24). Ostatecznie dwa punktowe bloki z rzędu dały gospodarzom zwycięstwo w premierowej odsłonie meczu (26:24).

Drugiego seta lepiej rozpoczęli rzeszowianie – od ataku Bartłomieja Lemańskiego oraz asa serwisowego Nicolasa Marechala (2:0). Chwilę później kolejnego asa zanotował Lemański i Resovia miała już cztery oczka przewagi (5:1). Bydgoszczanie grali twardo, dobrze atakował Michał Filip, jednak goście również byli skuteczni w swoich akcjach i utrzymywali prowadzenie (10:6). Dopiero po asie serwisowym Dawida Wocha bydgoszczanom udało się zbliżyć wynikiem do rywali (9:11). Rzeszowianie po kilku akcjach ponownie powiększyli przewagę do czterech punktów po błędzie gospodarzy (15:11). Między zespołami zawiązała się zacięta walka, siatkarze prowadzili długie wymiany. Zawodnicy Visły stracili jednak skuteczność w ataku z poprzedniej partii i wciąż na prowadzeniu byli rzeszowianie (17:13). Po dwóch blokach Grzegorza Kosoka z rzędu goście odskoczyli na sześć oczek (20:14). W końcówce utrzymywali oni przewagę, dodatkowo asa serwisowego zanotował Nicholas Hoag (23:16). Ostatecznie zwyciężyli w całej partii po błędzie na zagrywce bydgoszczan (25:18).

Trzeci set, podobnie jak pierwszy, rozpoczął się od wyrównanej walki (5:5). Tym razem jednak siatkarze z Bydgoszczy jako pierwsi wypracowali sobie dwupunktowe prowadzenie dzięki skutecznym atakom Jakuba Peszki (7:5). Chwilę później, dzięki asowi serwisowemu Marechala oraz bardzo dobrej postawie Lemańskiego na środku, Resovia doprowadziła do wyrównania, a następnie wypracowała sobie dwa oczka przewagi (9:7). Jednak po dwóch błędach rzeszowian z rzędu ponownie na tablicy wyników widniał remis (9:9). Goście mylili się coraz częściej, co wykorzystywali bydgoszczanie i sytuacja punktowa zmieniała się jak w kalejdoskopie (12:10). As serwisowy Hoaga doprowadził do remisu, jednak wciąż inicjatywa była po stronie gospodarzy (15:14). W drugiej części seta walka między zespołami toczyła się punkt za punkt, siatkarze obu ekip ponownie zaczęli skutecznie atakować, chociaż wciąż popełniali błędy na zagrywce (21:21). W końcówce Resovia wypracowała dwa punkty przewagi po asie serwisowym Oliega Achrema (24:22). Ten siatkarz zakończył również całą partię punktowym atakiem (25:22).

Gospodarze nie poddali się po dwóch przegranych setach z rzędu i czwartą odsłonę meczu rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia (3:1). Rzeszowianie stracili skuteczność w ataku, bydgoszczanie natomiast grali coraz lepiej i stopniowo powiększali swoją przewagę (10:5). Pojedyncze punktowe akcje Bartmana czy Hoaga to było za mało, by goście mogli odrobić straty, nie pomagali sobie dodatkowo prostymi błędami. Coraz bardziej skuteczny po stronie gospodarzy był natomiast Michał Filip (17:11). W końcówce asa serwisowego zanotował jeszcze Jakub Peszko i Visła pewnie zmierzała po zwycięstwo w tej partii i doprowadzenie do remisu w całym meczu (22:15). Ostatecznie punktowym atakiem seta zakończył Peszko (25:19).

Resovia otworzyła tie-breaka od dwupunktowego prowadzenia (3:1). Jednak dzięki trzem skutecznym atakom Filipa bydgoszczanie doprowadzili do wyrównania (4:4). Przy zmianie stron to gospodarze mieli już dwupunktową przewagę (8:6). Od tego momentu gra toczyła się cios za cios, inicjatywa była jednak wciąż po stronie Visły. Po asie serwisowym Quirogi w końcówce bydgoszczanie mieli już trzypunktowe prowadzenie (13:10). Skutecznie w ataku po stronie gości grał Bartman, jednak jego pojedyncze akcje nie wystarczyły, by rzeszowianie zdołali odrobić straty. Drugą piłkę setową skończył Peszko (15:12). Dla gospodarzy było to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie i drugie odniesione w pięciu setach.

MVP:  Michał Filip

BKS Visła Bydgoszcz – Asseco Resovia Rzeszów 3:2
(26:24, 18:25, 22:25, 25:19, 15:12)

Składy zespołów:
BKS: Gałązka (10), Woch (7), Quiroga (10), Peszko (18), Masny (3), Filip (30), Szymura (libero) oraz Gryc, Gil, Urbanowicz, Siwczyk, Bonisławski (libero)
Resovia: Kosok (4), Lemański (18), Komenda (1), Hoag (16), Bartman (23), Marechal (7), Perry (libero) oraz Krulicki, Shoji (1), Achrem (1), Buszek, Schulz (1), Mariański (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved