Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Ważne punkty gdańszczan w meczu z AZS-em Olsztyn

PlusLiga: Ważne punkty gdańszczan w meczu z AZS-em Olsztyn

fot. Arkadiusz Buczyński

Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk pokonali 3:1 AZS Olsztyn i nadal liczą się w grze o trzecie miejsce w PlusLidze. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego w trzecim secie musieli uznać wyższość swoich rywali. Ekipa z Gdańska dzięki temu zwycięstwu nadal pozostaje w grze o trzecią lokatę w PlusLidze.

Udane kontrataki olsztynian sprawiły, że otwarcie należało do nich, a AZS odskoczył na 3:0. Akademicy świetnie spisywali się w ataku i wykorzystywali słabszą dyspozycję w tym elemencie rywali. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną trener Anastasi poprosił o czas, bowiem goście prowadzili już 7:2. Z czasem w ataku obudził się Troy, ale nadal nie mógł skończyć akcji, „na czysto” trafiając w pole rywali – AZS bardzo dobrze bronił i prowadził 9:5. W kolejnych minutach już toczyła się bardzo wyrównana walka, a obie ekipy odpowiadały sobie skutecznymi akcjami. Coraz skuteczniej poczynali sobie miejscowi, którzy po kontrze Miki tracili do rywali już tylko dwa oczka (12:14). O czas poprosił trener Gardini, ale nadal jego zespół borykał się z problemami. Po świetnym początku mała zniżka skuteczności w ataku AZS-u sprawiła, że różnica była minimalna (14:15), a po przerwie po bloku Ratajczaka to Lotos Trefl był na prowadzeniu 17:16, które od razu asem serwisowym podwyższył Schulz. Ta część seta zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy po kontrze Hebdy mieli już cztery oczka przewagi (22:18) i co ważne dowieźli ją do końca, wygrywając w partii premierowej po uderzeniu Miki.



Od początku kolejnej odsłony olsztynianie mieli problemy z przyjęciem gdańskiej zagrywki, ale nadrabiali to atakiem, dzięki czemu toczyła się gra punkt za punkt. W dodatku błąd miejscowych dał im prowadzenie 5:3. Jednak nie utrzymało się ono długo, a po bloku Grzyba i kontrze Schulza na czele był Lotos Trefl (7:5). Gdańszczanie znowu zaczęli prowadzić grę na boisku i budować przewagę. Nadal problemy z przyjęciem mieli goście, a po punktującej zagrywce Grzyba było 12:7 dla ekipy Andrei Anastasiego. Olsztynianie pojedynczymi akcjami w zagrywce i w ataku odrabiali powoli straty, natomiast gdy z pola zagrywki punktował Bednorz, gdański zespół prowadził minimalnie 15:14. Przyjezdni sami jednak pozwolili, by Lotos Trefl uciekł z wynikiem (19:15). Atakujący z Gdańska nie mieli problemów z blokującymi rywalami – albo na czysto wbijali się w boisko, albo wykorzystywali ręce na siatce. Wszystko rozpoczynało się jednak od dobrej zagrywki gospodarzy, a trzy punkty z rzędu, zdobyte tym elementem przez Schulza, mocno zbliżyły gdańską ekipę do wygranej w secie (24:17). A ta triumfowała od razu – po kontrze Ratajczaka.

Po kilku wymianach na czoło zaczęli wysuwać się goście, w ekipie których ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Woicki. Jego dwie kiwki, a następnie blok Zniszczoła i Stoilovicia dały AZS-owi prowadzenie 8:4. W ataku odblokował się Serb i po jego kontrach akademicy mieli już sześć punktów nadwyżki (11:5). Koelewijn dołożył do tego punkt blokiem, a Oivanen uderzył w kontrze. Gdańszczan złapała bardzo duża niemoc, a wykorzystali to skrzętnie rywale (15:6). Gra Treflowi zupełnie przestała się kleić, a przewaga gości rosła (18:10). Krok po kroku akademicy zbliżali się do wygranej w odsłonie, a pojedynczy blok na Oivanenie oraz dwa punkty Grzyba zza linii końcowej nie zachwiały dyspozycją Indykpolu AZS. Podopieczni Andrei Gardiniego przedłużyli pojedynek, wygrywając w secie do 20.

Dobry początek w kolejnym secie zaliczył Stępień, po którego kiwce oraz bloku Lotos Trefl prowadził 4:2, a chwilę później już 6:3. Gdańszczanie mieli okazję na podwyższenie nadwyżki, ale wtedy Schulza w kontrze zatrzymał Zniszczoł. Jeszcze przed przerwą techniczną dystans stopniał do minimum, a na nią sprowadził obie ekipy atak Schulza (8:6 dla gospodarzy). Po regulaminowym czasie olsztynianie nadal gonili wynik, ale sami utrudniali sobie zadanie. Po chwili Andrea Gardini musiał w dodatku zareagować, bowiem w aut uderzył Bednorz, a AZS przegrywał 9:13. Nic to jednak nie dało, bowiem różnica wzrosła po pojedynczym bloku Stępnia na Stoiloviciu (15:10). Serb nie grał w tym spotkaniu równo i okresy dobrej gry przeplatał słabymi. Gdy uderzył w aut, szkoleniowiec akademików poprosił o czas, ponieważ jego zespół przegrywał już 12:18. W końcówce olsztynianie mieli przebłyski dobrej gry, ale popełniali też błędy, dzięki czemu gospodarze utrzymywali nadwyżkę i pewnie kroczyli po wygraną w całym meczu. Zakończył go Schulz – z pola zagrywki.

MVP meczu: Damian Schulz

Lotos Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:22, 25:17, 20:25, 25:17)

Składy zespołów:
Trefl: Grzyb (9), Falaschi, Troy (4), Ratajczak (4), Mika (16), Hebda (5), Gacek (libero) oraz Stępień (3), Schulz (25), Schwarz (3) i Gawryszewski (2)
AZS: Waliński (5), Oivanen (19), Zniszczoł (7), Bednorz (12), Woicki (3), Koelwijn (7), Potera (libero) oraz Stoilović (12) i Bieńkowski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved