Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Ważna wygrana bełchatowian z Jastrzębskim Węglem

PlusLiga: Ważna wygrana bełchatowian z Jastrzębskim Węglem

fot. Katarzyna Antczak

Jastrzębski Węgiel, który w tym sezonie urwał już punkty drużynom wyżej notowanym, zaczął spotkanie w Bełchatowie od wygranego seta. Podopieczni trenera Miguela Falaski jednak nie pozwolili rywalom na więcej. W trzech kolejnych partiach górą byli siatkarze Skry i trzy punkty pozostały w Bełchatowie.

Bełchatowianie rozpoczęli pojedynek ze Stankoviciem w przyjęciu – to pierwszy mecz Serba w wyjściowej szóstce Skry. Dwie pierwsze akcje należały do gospodarzy, ale goście szybko wyrównali, głównie za sprawą błędów rywali. Gdy natomiast nie najlepiej w przyjęciu spisał się Facundo Conte, Maciej Muzaj wykorzystał szansę w kontrze, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 7:6. To od razu powróciło na stronę miejscowych, dzięki akcji w bloku Kłosa (8:7). Po regulaminowym czasie środkowy Skry dołożył świetną zagrywkę i podwyższył nadwyżkę swojego zespołu (10:8). Chwilę później dobre akcje Conte – w obronie i kontrze – dołożyły do tego kolejny punkt (14:11). Niewykorzystaną okazję w ataku Stankovicia szybko wykorzystał Shafranovich, zmniejszając straty do jednego punktu (13:14), natomiast do remisu 15:15 doprowadził skuteczny Muzaj. W tym okresie seta obie ekipy próbowały wszystkiego w ataku, a odciążyć w nim kolegów próbował nawet Nicolas Uriarte. Mimo to nadal trwała gra na styku. Było tak do momentu, gdy w ataku pomylił się Karol Kłos. W kolejnej akcji Mariusz Wlazły nadział się na blok rywali, a Sobala punktował zagrywką i to Jastrzębski Węgiel był na czele (21:18). Końcówka należała już do gości, którzy wykorzystali w stu procentach krótki moment dekoncentracji rywali. Miejscowi próbowali ratować wynik, ale jastrzębianie triumfowali w partii premierowej po zbiciu van Lankvelta.



Mimo że seta numer dwa świetną zagrywką rozpoczął Stanković, to kolejne akcje należały już do Muzaja, który szalał w ataku jastrzębian. Dzięki młodemu atakującemu goście wypracowali sobie dwa punkty prowadzenia (4:2). Jak do tej pory skutecznie wspierał go van Lankvelt i to on zwiększył dystans do trzech oczek (5:2). Sygnał do ataku dał swoim kolegom skutecznym blokiem Andrzej Wrona, za nim poszedł Facundo Conte, punktując zagrywką, a różnica szybko stopniała (5:6). Na przerwę techniczną obie ekipy zeszły po ataku Borucha (8:6), ale po niej do walki zerwali się gospodarze i po dobrych akcjach Kłosa i Stankovicia przejęli prowadzenie (9:8), które po okresie pełnym błędów obu ekip zza linii końcowej wzrosło dzięki kolejnej pomyłce, tym razem Sobali w ataku (13:11). Szybko jednak Boruch skutecznym blokiem wyrównał po 14. Mimo to nadal utrzymywała się niewielka przewaga PGE Skry, której pomagali sami rywale – popełniając błędy. Kiedy natomiast w kontrze skutecznie zagrał Mariusz Wlazły, wybijając piłkę po rękach Shafranovicha, miejscowi prowadzili już 19:16. Natomiast ten drugi w kolejnej akcji dotknął siatki, zwiększając dystans między zespołami do czterech oczek. Mimo że w ostatnich akcjach rozgorzała zacięta walka, bełchatowianie utrzymali nadwyżkę, a znacznie przyczynił się do tego skuteczny Conte. Z kolei piłkę setową Skrze dał blok Wrony, a partię zakończył Michał Winiarski.

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony obie ekipy wymieniały się skutecznymi uderzeniami zarówno w ataku, jak i w zagrywce (Kłos, Muzaj). Kiedy jednak sprawy w swoje ręce wziął Wlazły, jego skuteczne ataki zaczęły budować przewagę PGE Skry (8:5). Po czasie technicznym w bloku zaczął szaleć Sobala i wyrównał stan seta po 9. Gdy natomiast środkowy Jastrzębskiego Węgla pomylił się w ataku, dał tym samym rywalom drugie oczko prowadzenia. Szybko się jednak zrehabilitował w polu zagrywki i na tablicy wyników ponownie był remis (13:13). W kolejnej akcji pomyłka Conte podarowała gościom minimalne prowadzenie (14:13). Skra szybko je odzyskała po atakach Wlazłego. Po nich rozpoczęła się koncertowa gra Facundo Conte, a seria punktów zdobytych przez Argentyńczyka dała Skrze prowadzenie 19:14. Serię przyjmującego przerwał Muzaj, ale w kolejnych akcjach gospodarze kontynuowali dobrą grę i po asie serwisowym Wrony mieli już sześć oczek więcej od rywali (22:16). W końcówce przydarzyło im się jednak kilka błędów, a kontrę wykorzystał Muzaj, dlatego też przerwę na żądanie wykorzystał jeszcze trener Miguel Falasca. Przewaga jego ekipy była jednak znaczna i wystarczyła do wygranej w secie.

Początek kolejnej odsłony należał do gości, którzy zaczęli bardzo skutecznie w ataku. Gdy w potrójnym bloku dobrze popracował van Lankvelt, o czas poprosił Miguel Falasca. Jego zespół przegrywał już 1:4. Czas wybił z rytmu jastrzębian, a ich seria błędów wyrównała po 4. W krótkim czasie sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem następnie skutecznie w ataku i w bloku zagrał Wrona, a po drugiej stronie pomylił się Boruch i to PGE Skra prowadziła na pierwszej regulaminowej przerwie 8:5. Od razu po niej Conte dołożył punkt zagrywką, kilka chwil później świetne uderzenia w ataku i w polu zagrywki Wlazłego jeszcze mocniej oddaliły Skrę od przeciwników, a przerwę na żądanie wykorzystał trener Lebedew. Nic to jednak nie dało, a po powrocie do gry kontra Kłosa zwiększyła dystans do siedmiu punktów (14:7). Od tego momentu na boisku istnieli tylko gospodarze, którzy seriami zdobywali punkty. Świetna gra Skry, liczne błędy gości sprawiły, że szybko przewaga bełchatowian wzrosła do dziesięciu punktów (19:9). Pojedyncze dobre akcje przyjezdnych, m.in. as serwisowy van Lankvelta, w żaden sposób nie mogły już zagrozić ekipie z Bełchatowa. Pierwszą okazję na zakończenie meczu podopieczni Miguela Falaski mieli po zbiciu Marcela Gromadowskiego, który mógł też postawić kropkę nad i, jednak został zablokowany. Ostatni punkt dla Skry zdobył Conte.

MVP: Facundo Conte

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:1
(22:25, 25:19, 25:21, 25:16)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (18), Kłos (11), Conte (20), Wrona (7), Uriarte (3), Stanković (8), Milczarek (libero) oraz Marcyniak (1), Janusz, Winiarski (1) i Gromadowski (3)
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (25), Boruch (5), Masny, van Lankvelt (16), Sobala (8), Shafranovich (2), Popiwczak (libero) oraz Strzeżek, Gil, Derocco, Formela (2) i Mihułka (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved