Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Warszawianie wyrównali stan rywalizacji

PlusLiga: Warszawianie wyrównali stan rywalizacji

fot. Katarzyna Antczak

Chociaż siatkarze Jastrzębskiego Węgla prowadzili 2:1 w setach, nie zdołali przypieczętować zwycięstwa, a co za tym idzie 7. miejsca na koniec sezonu. Ambitnie walczący podopieczni Jakuba Bednaruka nie zrazili się porażką do 13 w trzecim secie, dwie kolejne odsłony zapisując na swoim koncie. Warszawianie dzięki zwycięstwu wyrównali stan rywalizacji, a o tym, kto zajmie 7. miejsce, zdecyduje niedzielny pojedynek w Jastrzębiu-Zdroju.

Drugie spotkanie o 7. miejsce lepiej rozpoczęli jastrzębianie. Michal Masny w ekspresowym tempie na drugiej linii uaktywnił Jasona DeRocco. W ataku nieźle spisywał się Muzaj i miejscowi prowadzili 3:1. Skuteczne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym. I tak Jastrzębski Węgiel kolejno budował i tracił przewagę. Po bloku Zagumnego stołeczni odzyskali kontakt punktowy z rywalami, jednak już podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze trzy oczka zaliczki były po stronie ekipy ze Śląska (8:5). Reakcja gości była niemal natychmiastowa, kiedy w polu serwisowym pojawił się Guillaume Samica, AZS wyrównał stan na 10:10. Od tego momentu seta toczyła się gra na styku, przy minimalnej zaliczce po stronie przyjezdnych (12:13). Cierpliwa i konsekwentna gra Jastrzębskiego Węgla opłaciła się i po pewnym zagraniu Muzaja gospodarze prowadzili 16:14. Wydawało się, że tej przewagi zespół Marka Lebedewa nie pozwoli sobie wyrwać, w kluczowym fragmencie seta zagrywką zapunktował jeszcze Muzaj (20:17). Ręki przy zagrywce nie zwalniał też Michał Filip i wykorzystując problemy z przyjęciem Jastrzębskiego Węgla, akademicy odzyskali kontakt punktowy (21:20). Przy stanie po 22 Mark Lebedew musiał reagować, nie uchroniło to jastrzębian przed grą na przewagi. W tej lepiej zareagowali jastrzębianie, kropkę nad i postawił Toontje van Lankvelt (26:24).



W drugiej partii jastrzębianom nieco uciekła koncentracja, co szybko wykorzystali akademicy. Po kolejnym bloku na prawym skrzydle AZS prowadził 4:1. W tym elemencie nieźle zaprezentował się również Piotr Hain i zespół ze Śląska wrócił do gry na styku (3:4). Przez dłuższy czas to warszawianie utrzymywali minimalną zaliczkę, głównie dzięki skuteczności w zagraniach z pierwszej akcji. Poziom widowiska zaniżały jednak błędy popełniane w polu serwisowym (7:8). Podobnie jak w pierwszej partii elementem kluczowym, pozwalającym gospodarzom przełamać rywali, była gra w bloku. Kolejno intencje rywali odczytywali Muzaj z Masnym i to Jastrzębski Węgiel prowadził 14:13. Reakcja Jakuba Bednaruka była niemal natychmiastowa, trener akademików wykorzystał przerwę na żądanie. Problemy ze skutecznością DeRocco dały kolejną szansę przyjezdnym i tak przy dłuższej wymianie akademicy nie zmarnowali swojej szansy, odzyskując minimalną przewagę – 16:15. Przy zmienności sytuacji miejscowi kolejno odzyskiwali i tracili kontakt punktowy z rywalem. Problemy z przebiciem się przez warszawski blok miał Muzaj i w końcówce to AZS prowadził 20:17. Nie był to koniec zmienności sytuacji w tej partii, zryw gospodarzy doprowadził do remisu (20:20). Po przerwie, o którą poprosił Jakub Bednaruk, stołeczni zareagowali lepiej, prowadząc 24:20. Jastrzębianie jeszcze się bronili, jednak autowy serwis Muzaja zakończył seta (22:25).

Podobnie jak dwie poprzednie partie, także odsłona trzecia to wymiana sił w ataku i utrzymująca się gra punkt za punkt (3:2). Taki stan rzeczy nie trwał długo, serwis Michala Masnego i ataki Macieja Muzaja wyprowadziły miejscowych na prowadzenie 7:3. W tej części meczu jastrzębianie nieco lepiej odczytywali intencje Pawła Zagumnego. Bloki i wybloki zawodników z Jastrzębia-Zdroju dawały początek kolejnym kontratakom (9:5). Przy stanie 11:6 Jakub Bednaruk sięgnął po zmienników, na placu gry pojawił się Krzysztof Wierzbowski. Wciąż jednak zmorą przyjezdnych były proste błędy własne (12:7). Kolejną próbą wybicia z rytmu rywali była przerwa na żądanie szkoleniowca AZS-u Politechniki Warszawskiej. Nie wybiło to z rytmu Muzaja i jego kolegów, wyciągając wnioski z wcześniejszej partii, tym razem jastrzębianie utrzymywali znaczną przewagę, prowadząc 16:9 podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Wraz z rozwojem seta przewaga miejscowych była coraz bardziej widoczna, swoje noty systematycznie poprawiał Muzaj, nieźle spisywał się też DeRocco (19:10). Tej przewagi jastrzębianie nie pozwolili sobie odebrać, triumfując dość pewnie 25:13.

Scenariusz z grą na styku w pierwszych akcjach seta powtórzył się także tym razem (3:3). Przy wymianie sił w ataku nie brakowało błędów własnych. Po ataku w aut Muzaja to akademicy prowadzili 8:7 podczas pierwszej przerwy technicznej. Michal Masny niezmiennie dość często uaktywniał swoich środkowych, a duet Hain/Sobala punktował regularnie. Jastrzębianie nie grali tak równo, jak w trzecim secie. Podczas gdy ambitnie walczący akademicy kolejnym zrywem zdołali wypracować dwupunktową zaliczkę. Po asie serwisowym Łapszyńskiego zespół Jakuba Bednaruka prowadził 16:14. Kolejne błędy własne (autowe zagrania Muzaja i DeRocco) postawiły gospodarzy w trudnej sytuacji (16:19). W kluczowej części partii miejscowi zbliżyli się jeszcze do rywali (19:20), wysiłki swoich kolegów niweczył DeRocco – w ważnej akcji trafiając w ręce blokujących rywali. Mark Lebedew wykorzystał jeszcze kolejną przerwę na żądanie, stołeczni nie zmarnowali jednak szansy, kończąc partię blokiem na Strzeżku (19:25).

Decydujący set to już od pierwszych akcji efektowne wymiany. Po stronie gospodarzy nieźle prezentował się van Lankvelt, w szeregach przyjezdnych niezmiennie niezłe noty zbierał Michał Filip. Skuteczne zagrania na siatce wciąż przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym (4:4). Po raz kolejny problemy swoim serwisem sprawił rywalom Łapszyński i blok na van Lankvelcie pozwolił stołecznym wypracować minimalną przewagę – 7:6. Jeszcze przed zmianą stron boiska akademicy przekonali się o czujności w bloku duetu van Lankvelt/Hain. Radość sympatyków miejscowych nie trwała długo, sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i w końcówce to AZS prowadził 11:9. Tej przewagi podopieczni Jakuba Bednaruka nie pozwolili sobie odebrać, spotkanie zakończył atak ze środka akademików (11:15).

MVP: Paweł Zagumny

Jastrzębski Węgiel – AZS Politechnika Warszawska 2:3
(26:24, 22:25, 25:13, 19:25, 11:15)

Składy zespołów:
JW: Muzaj (16), Masny (4), DeRocco (11), van Lankvelt (16), Sobala (7), Hain (10), Popiwczak (libero) oraz Mihułka (libero)Strzeżek (3), Bachmatiuk (1), Gil, Boruch (1), Formela (2) i Shafranovich
AZS PW: Kowalczyk (4), Smoliński (12), Zagumny (2),  Samica (5), Filip (24), Łapszyński (12), Olenderek (libero) oraz Radomski (5), Lemański, Świrydowicz (9), Firlej (1), Wierzbowski i Mikołajczak (2)

Stan rywalizacji (do dwóch zwycięstw): 1:1

Zobacz również:
Wyniki meczów fazy play-off w PlusLidze

Kto sięgnie po złoto w PlusLidze?

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (71%, 2 241 głosów)
  • Asseco Resovia Rzeszów (20%, 618 głosów)
  • nie wiem, trafiłem tu, bo szukam butów do gry (9%, 283 głosów)

głosujących: 3 142

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved