Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Plusliga: W Bydgoszczy tie-break dla Cuprum Lubin, Visła pewna spadku

Plusliga: W Bydgoszczy tie-break dla Cuprum Lubin, Visła pewna spadku

fot. Dziurek / Shutterstock.com

Bardzo cenne zwycięstwo odnieśli w niedzielę w Bydgoszczy siatkarze Cuprum Lubin.  Podopieczni Marcelo Fronckowiaka przegrywali co prawda z pewną już spadku do I ligi Visłą 1:2, ale zdołali wygrać dwa kolejne sety.  Zwycięstwo to daje lubinianom małą iskierkę nadziei na walkę o czołową ósemkę.  Najlepszym zawodnikiem meczu został  Mateusz Sacharewicz.

Z Damianem Domagałą, Kamilem Maruszczykiem i Maciejem Gorzkiewiczem w pierwszym składzie rozpoczęli goście to spotkanie, co mogło być zaskoczeniem dla bydgoszczan. Po obiciu rąk blokujących przez Gonzalo Quiroge na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze, ale autowe uderzenia Jakuba Peszko sprawiły, że wynik znowu zaczął oscylować wokół remisu. Każda próba ucieczki choćby nawet na dwa ,,oczka” kończyła się niepowodzeniem, gdyż straty natychmiastowo były odrabiane przez przeciwników. Po dobrym pipe zagranym z Quirogą na tablicy wyników było 17:15 i trener Marcelo Fronckowiak poprosił o przerwę. Przyniosła ona spodziewany efekt, gdyż tuż po niej dwukrotnie zapunktował Bartłomiej Lipiński. Chwilę później zawodnik ten nadział się na ręce Dawida Wocha i ponownie różnica na korzyść miejscowych wzrosła do dwóch (19:17). Przestrzelony atak Michała Filipa miał być zapowiedzią emocjonującej końcówki. W niej zawodnicy BKS-u Visły mieli dwie piłki setowe, ale lubinianie doprowadzili do remisu po 24 i wszystko rozstrzygało się w grze na przewagi. W niej prowadzący zmieniał się, ale trzy ostatnie punkty padły łupem ekipy prowadzonej przez Marcina Ogonowskiego i po zatrzymaniu Lipińskiego było 29:27.



W drugiej partii nikt nie mógł wypracować sobie choćby dwupunktowego prowadzenia. Wprawdzie prowadzący zmieniał się, ale cały czas było po równo. Po stronie gospodarzy brylował w ataku Michał Filip, który był nie do zatrzymania przez swoich rywali. Maciej Gorzkiewicz nie miał takiego kilera, dlatego obdzielał piłkami swoich kolegów po równo. Dopiero as serwisowy Mateusza Sacharewicza sprawił, że po raz pierwszy w tym secie dwa ,,oczka” więcej mieli zawodnicy Cuprum, ale z sytuacyjnej piłki nie trafił w ręce blokujących Bartłomiej Lipiński i było już po 14. Przyjezdnym po raz kolejny udało się wyjść na dwupunktowe prowadzeniu po uderzeniu Damiana Domagały, ale równie prędko je stracili. Czas wzięty przez trenera Fronckowiaka na niewiele się zdał, gdyż zatrzymany został Domagała i w końcówce minimalną przewagę mieli gospodarze. Punkty były zdobywane naprzemiennie i ponownie kibice zgromadzeni w hali Łuczniczka mieli być świadkami ciekawej końcówki. Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Lipińskiego było 24:23, a kiedy o blok nie zahaczył Filip goście wyrównali stan rywalizacji.

Trzy pierwsze punkty w kolejnej partii zostały zapisane na konto gospodarzy, ale trzy kolejne zdobyli goście, więc po przewadze nie było już śladu. Na boisku pozostali Jakub Ziobrowski i Miguel Tavares, i to as serwisowy tego drugiego sprawił, że było 4:3. Ponownie na prowadzenie wyszli bydgoszczanie po trafieniu Michała Filipa, a kiedy dodatkowo pomylił się Bartłomiej Lipiński na tablicy wyników było 12:10. W dalszym ciągu brylował w ataku Filip. Dołożył do tego jeszcze punktową zagrywkę, dzięki czemu dystans między ekipami wzrósł do trzech punktów. Utrzymywał się on przez dłuższy czas, gdyż lubinianie nie potrafili znaleźć recepty na dogonienie swoich rywali. Rotacje w składzie nie pomagały im, a po wykorzystaniu kontrataku z lewej flanki przez Gonzalo Quiroge trener Fronckowiak poprosił o czas, gdyż było już 17:21. Jego podopieczni z każdą przegraną akcją przestawali wierzyć, że są w stanie jeszcze coś ugrać w tym secie. Ostatecznie ich licznik stanął na 20 punkcie i po autowym serwisie Damiana Domagały zawodnicy BKS-u Visły prowadzili już 2:1.

Wzorem poprzednich partii ucieczka którejkolwiek z drużyn nie nastąpiła, a punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie ekipy. Dopiero dotknięcie siatki przez blok miejscowych sprawił, że zrobiło się 8:10. Wszystko zmieniło się przy serwisach Gonzalo Quirogi, kiedy najpierw zablokowany został Jakub Ziobrowski, a w kolejnej akcji zawodnik ten zerwał swój atak (12:11). Na serię tą odpowiedzieli siatkarze Cuprum, gdyż w końcu udało się im powstrzymać Michała Filipa, a z przechodzącą piłką nie miał problemu Bartłomiej Lipiński (15:13). Bydgoszczanie dogonili swoich rywali za sprawą Quirogi, który także rozgrywał dobre zawody, ale decydujący dla losów tego seta okazał się blok Ziobrowskiego na Filipie. Tuż po nim przypomniał o sobie w ataku Kamil Maruszczyk i było już 21:18. Do końca tej partii nic się już nie zmieniło. Świetną zmianę dał Damian Domagała, którego dwa punktowe bloki zakończyły tą część meczu i zwycięzcę tej rywalizacji miał wyłonić tie-break.

W niego lepiej weszli goście, którzy rozpoczęli go od prowadzenia 2:0. Budowali swoją przewagę w dużej mierze zagrywką, po której mogli kończyć przechodzące piłki, albo ustawiać skuteczne bloki. Gdyby ograniczyli liczbę błędów własnych to ich przewaga byłaby wyższa. Tak to przy zmianie stron było 8:6, a różnicę zwiększył Jakub Ziobrowski kiedy sytuacyjną piłkę zamienił w punkt (11:8). Rzadko wykorzystywany w tej partii był Filip, przez co moc ataku gospodarzy mocno zmalała. Nie byli oni w stanie dogonić siatkarzy Cuprum i po zagraniu ze środka siatki Mateusza Sacharewicza to goście postawili kropkę nad ,,i” i mogli się cieszyć z wygranej. Po drugiej stronie siatki nastroje były zgoła odmienne, gdyż wywalczony jeden punkt nic nie dawał miejscowym, a porażka przypieczętowała ich pożegnanie z PlusLigą i spadek do niższej klasy rozgrywkowej.

MVP: Mateusz Sacharewicz

BKS Visła Bydgoszcz – Cuprum Lubin 2:3
(29:27, 23:25, 25:20, 20:25, 12:15)

Składy zespołów:
Visła: Gałązka (10), Woch (9), Quiroga (17), Peszko (16), Masny (1), Filip (29), Szymura (libero) oraz Gryc, Gil. Bonisławski (libero)
Cuprum: Lipiński (16), Maruszczyk (15), Gorzkiewicz. Sacharewicz (17), Domagała (6), Morozau (4), Gruszczyński (libero) oraz Ziobrowski (9), Dvoranen, Biegun, Smoliński (6), Tavares (1), Makoś (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved