Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W boju akademików górą olsztynianie

PlusLiga: W boju akademików górą olsztynianie

fot. Katarzyna Antczak

W pojedynku akademików można było pokusić się o wskazanie faworytów, a takim mianem określono olsztynian. Zawodnicy Andrei Gardiniego nie zawiedli swoich kibiców i we własnej hali pokonali rywali spod Jasnej Góry. W dwóch pierwszych setach od początku do końca kontrolowali przebieg partii, jedynie w trzecim podopieczni Michała Bąkiewicza dotrzymali kroku gospodarzom i finalnie przedłużyli rywalizację. To było jednak za mało, by wyrwać choć oczko oponentom i finalnie trzy punkty do tabeli PlusLigi zainkasowali gospodarze.

Olsztynianie udanie rozpoczęli to spotkanie. Po dwóch skutecznych atakach ze środka Miłosza Zniszczoła i Thomasa Koelewijna prowadzili 2:0. Po kolejnych zbiciu ze skrzydła Pawła Adamajtisa zbudowali zapas 5:1, a wtedy o czas dla swojego zespołu poprosił trener częstochowian, Michał Bąkiewicz. Przerwa nie przyniosła większych zmian, gdyż przyjezdni mieli spore problemy z przebiciem się przez dobrze funkcjonujący blok olsztynian. Gdy po raz kolejny zatrzymany na skrzydle został Rafał Szymura, było już 7:1. W dalszym ciągu częstochowianie mieli problemy z kończeniem swoich ataków (12:5). Podopieczni Andrei Gardiniego w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, pewnie grając zarówno w defensywie, jak i w ataku (15:5). Kolejne pięć punktów padło łupem rywali, ale mocny atak Adamajtisa sprowadził obie drużyny na drugi czas techniczny (16:10). Przewaga miejscowych cały czas się utrzymywała i z każdą kolejną akcją byli bliżej zwycięstwa w pierwszym secie. Po skutecznym ataku Bartosza Bednorza na tablicy świetlnej widniał wynik 20:16. Po stronie gości w ataku wyróżniał się Felipe Bandero, ale jego pojedyncze akcje nie pozwalały na zniwelowanie strat (22:19). Gospodarze wygrali premierową odsłonę (25:21).



Skuteczny atak Rafała Szymury otworzył drugą partię (1:0). Kolejne cztery punkty zdobyli jednak gospodarze, głównie dzięki dobrej grze w ataku Bartosza Bednorza oraz Pawła Adamajtisa (4:1). Punktowy blok na Felipe Bandero sprowadził obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną (8:4). Po niej znów w olsztyńskim zespole dobrze zaczęła funkcjonować gra na siatce, przez którą nie przebili się Bandero i Stanisław Wawrzyńczyk (11:4). Olsztynianie nie zwalniali tempa i konsekwentnie zwiększali swoje prowadzenie. Po mocnym ataku Adamajtisa miejscowi mieli sześć oczek przewagi (14:8). Częstochowianie nie potrafili przeciwstawić się dobrej grze gospodarzy. Seria punktowych zagrywek Bednorza oraz błędy w przyjęciu zawodników spod Jasnej Góry sprawiała, że AZS grał cały czas swoją siatkówkę. Przy stanie 19:9 o przerwę dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec częstochowian. W ekipie gości nie pomagały nawet roszady, które stosował trener Bąkiewicz. Przyjezdni byli wyraźnie rozbici w tej odsłonie, nic nie układało się po ich myśli (23:10). Piłkę setową gospodarzom dał Adamajtis, a drugiego seta zakończył ze skrzydła Filip Stoilović (25:12).

W pierwszych akcjach trzeciego seta toczyła się wyrównana walka punkt za punkt (3:3, 6:6). Po kolejnych skutecznych akcjach Filipa Stoilovicia zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki to olsztynianie mieli dwa oczka przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:6) Po niej to drużynie gości udało się doprowadzić do remisu 11:11. Od stanu 13:13 trzy punkty z rzędu zdobyli podopieczni trenera Michała Bąkiewicza i to oni prowadzili na drugim czasie technicznym (16:13). W zespole przyjezdnych ciężar gry na siebie wziął Felipe Bandero i głównie to dzięki jego skutecznym atakom częstochowianie odskoczyli na pięciopunktowe prowadzenie (21:16). Zawodnicy spod Jasnej Góry nie wypuścili już tej przewagi z rąk, ostatecznie wygrywając partię 25:22.

Podbudowani zwycięstwem w poprzedniej odsłonie siatkarze AZS-u Częstochowa z animuszem rozpoczęli czwartego seta od prowadzenia 4:1, ale olsztynianie nie dawali za wygraną i szybko doprowadzili do remisu po 4 – wtedy zareagował szkoleniowiec przyjezdnych, biorąc czas dla swojego zespołu. Z czasem to zespół gospodarzy zaczął wypracowywać sobie przewagę. Po ataku z szóstej strefy Pawła Adamajtisa gospodarze mieli trzypunktowe prowadzenie podczas przerwy technicznej (8:5). W dalszym ciągu olsztyńscy siatkarze utrzymywali swoją przewagę (14:12). Podobnie jak w poprzednich partiach w miejscowym zespole znów dobrze zaczął funkcjonować blok. Po punktowym bloku Miłosza Zniszczoła to gospodarze nadal trzymali dystans punktowy nad rywalami (18:14, 20:16). Podopieczni Andrei Gardiniego w pełni kontrolowali już boiskowe wydarzenia, triumfując po zagrywce w siatkę Łukasza Polańskiego (25:21) i w całym spotkaniu 3:1.

MVP: Paweł Adamajtis (AZS Olsztyn)

AZS Olsztyn – AZS Częstochowa 3:1
(25:21, 25:12, 22:25, 25:21)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Zniszczoł (10), Stoilović (14), Bednorz (14), Adamajtis (20), Woicki (1), Koelewijn (14), Potera (libero) oraz Waliński i Zajder
AZS Częstochowa: Polański (5), Redwitz (2), Buniak (6), Szymura (11), Bandero (19), Patak (7), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Wawrzyńczyk (2), Stelmach i Janus

Zobacz również:
Wyniki i tabelę PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved