Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Tym razem bez niespodzianki, Urania odczarowana

PlusLiga: Tym razem bez niespodzianki, Urania odczarowana

fot. Katarzyna Antczak

Po pokonaniu przez AZS Skry w Bełchatowie wielu zastanawiało się, co akademicy zrobią w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, obecnym liderem tabeli. Tym razem jednak podopiecznym Andrei Gardiniego nie udało się sprawić niespodzianki, a olsztynianie we własnej hali nie ugrali nawet seta. To pierwsza porażka akademików w tym sezonie przed własną publicznością.

Niezbyt długo cieszyli się dobrą dyspozycją i pokonaniem faworytów z Bełchatowa akademicy z Olsztyna. W sobotnim meczu trzynastej kolejki kędzierzynianie gładko zwyciężyli 3:0 i dzięki temu umacniają się na fotelu lidera rozgrywek. AZS zaś musi czekać na rozstrzygnięcia pozostałych meczów kolejki, aby dowiedzieć się, czy pozostanie na szóstym miejscu w tabeli, czy spadnie niżej. Jest to istotne z punktu widzenia zakwalifikowania się do gry w finałach Pucharu Polski, które odbędą się na początku lutego.



Pierwszego seta dobrze zaczęli podbudowani ostatnim zwycięstwem nad Skrą Bełchatów zawodnicy AZS-u Olsztyn. Wyrównana walka toczyła się jednak krótko, bowiem jedynie do wejścia na zagrywkę atakującego kędzierzynian – Dawida Konarskiego. To jego punktowy serwis wyprowadził ZAKSĘ na prowadzenie, potem zaś kolejne kontry i skuteczność na nich ekipy przyjezdnych pozwoliła na odskoczenie na cztery punkty przewagi (9:5). Liderowi tabeli, oprócz pomyłek na zagrywce, trudno było wytknąć jakiekolwiek błędy. Olsztynianie zaś mieli wyraźne problemy z przyjęciem serwisów rywali, w nie najlepszej dyspozycji był przyjmujący Bartosz Bednorz, uskarżający się na uraz stawów kolanowych. Dotkliwy był również brak podstawowego atakującego AZS-u, Brama van den Driesa, którego zastąpił Paweł Adamajtis. Przy stanie 14:10 dla ZAKSY trener Gardini poprosił o czas dla swojej drużyny, jednak na niewiele to się zdało, gdyż chwilę potem wyraźny błąd w ataku popełnił wspomniany Adamajtis i było już 11:16. Trudno było akademikom gonić kędzierzynian, tym bardziej że zagrywka serwowana przez AZS nie sprawiała najmniejszych problemów rywalom. Bezlitośnie wykorzystywali oni wszystkie swoje szanse, na kontrach również grali niezwykle skutecznie. Dobre przyjęcie powodowało, że rozgrywający ZAKSY, Benjamin Toniutti, miał duży komfort w wyborze rozegrania. I o ile na początku seta wiele piłek wystawianych było do Konarskiego, tak w drugiej fazie więcej atakował środkowy – Jurij Gladyr. W tej partii olsztynianie nie nawiązali już walki, a ZAKSA jedynie powiększała swoją przewagę, ostatecznie wygrywając seta 25:18 po nieudanym ataku Filipa Stoilovicia.

Drugą partię rozpoczął skutecznym atakiem Sam Deroo. I chociaż AZS szybko wyrównał, to jednak podopieczni trenera Gardiniego byli bez szans w starciu z efektownie atakującym ze środka Łukaszem Wiśniewskim, który do tego dołożył jeszcze punkt blokiem (3:1). W ataku mylił się Adamajtis, a grę w tej części seta ratował jeszcze jakoś Stoilović. Jednak ciągle słaba dyspozycja olsztynian na przyjęciu powodowała, że skuteczność ich ataku dramatycznie spadła. ZAKSA zaś dobrze to wykorzystywała, szybko i łatwo powiększając swoje prowadzenie (kolejno 6:3, 8:4, 11:6 i 15:9). Atak w drużynie przyjezdnych rozkładał się bardzo równomiernie, Toniutti często grał środkiem z Gladyrem, ale swoje szanse dostawali też Tillie, Konarski i Deroo. AZS nie był w stanie wygrać żadnej z długich akcji, jakie miały miejsce w tej partii, mimo niekiedy ogromnego poświęcenia i walki. Nie pomogło również wejście młodego przyjmującego Krzysztofa Gulaka, który zmienił nieskutecznego Adamajtisa. W końcówce seta doszło również do zmiany na pozycji przyjmującego – mającego problemy Bednorza zmienił Marcin Waliński. Na odrabianie strat było już jednak za późno, a przewaga kędzierzynian zbyt duża. Kolejne punkty zdobył jeszcze świetnymi serwisami Konarski. Drugą partię zakończył, co znaczące, znowu błąd AZS-u, Miłosz Zniszczoł zaserwował w siatkę (15:25).

Na rozpoczęcie trzeciego seta oba zespoły zaserwowały widzom w wypełnionej hali Urania długą i emocjonującą akcję. Znowu jednak górą byli w niej kędzierzynianie. Na boisko wrócili Adamajtis i Bednorz, ale niewiele to zmieniło. W tej części seta świetną dyspozycją na bloku popisywali się zawodnicy ZAKSY, co sprawiło, że wkrótce wyszli na prowadzenie 9:5. Wszystko powodowane było jednak ciągle słabym przyjęciem w drużynie gospodarzy, co sprawiało, że rozgrywający Paweł Woicki miał problemy z precyzyjnym wystawianiem piłek. I kiedy wydawało się, że AZS już się w tym meczu nie podniesie, nastąpiło małe rozprężenie w drużynie ZAKSY, zaś olsztynianie poderwali się do walki. Do remisu 13:13 doprowadził skuteczny atak Stoilovicia, kończący długą akcję. Kędzierzynianie nie pozwolili sobie odebrać prowadzenia. Było im już jednak dużo ciężej zdobywać punkty seriami. Rafał Buszek zmienił na przyjęciu Tillie i nie była to do końca dobra zmiana, gdyż miał on spore problemy ze skończeniem swoich szans w ataku. As serwisowy Gladyra wyprowadził jednak ZAKSĘ na trzypunktowe prowadzenie. I mimo że trener Gardini znów próbował jeszcze wpłynąć jakoś na swój zespół, to kędzierzynianie nie dali się już złamać. Mecz zakończyły dwa kolejne ataki w aut, kolejno Adamajtisa i Stoilovicia (25:20).

ZAKSA wygrała łatwo i szybko 3:0, właściwie przez cały czas kontrolując mecz. Było to pierwsze zwycięstwo tego zespołu w hali Urania od pięciu lat. Wydaje się, iż olsztynianie tym razem zaprezentowali wyraźnie słabszą dyspozycję niż w meczu ze Skrą, zaś niemal bezbłędni byli liderzy tabeli. MVP spotkania został uznany Benjamin Toniutti.

 

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(18:25, 15:25, 20:25)

Składy zespołów:
AZS: Stoilović (9), Bednorz (3), Adamajtis (9), Zajder (1), Woicki, Koelewijn (7), Potera (libero) oraz Waliński (5), Zniszczoł (2) i Gulak (1)
ZAKSA: Tillie (10), Konarski (16), Gladyr (10), Wiśniewski (7), Deroo (9), Toniutti (1), Zatorski (libero) oraz Buszek (1), Bociek, Semeniuk i Pająk

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved