Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzecie zwycięstwo z rzędu Łuczniczki

PlusLiga: Trzecie zwycięstwo z rzędu Łuczniczki

fot. plusliga.pl

Początek 2016 roku dla siatkarzy z Bydgoszczy jest bardzo udany. W 14. kolejce triumfowali nad AZS-em Olsztyn, co jest już trzecim zwycięstwem z rzędu drużyny znad Brdy. Tym samym Łuczniczka ma na swoim koncie 18 punktów.

Przed sobotnim meczem 14. kolejki PlusLigi wszyscy kibice olsztyńskiego zespołu zastanawiali się, jaką dyspozycję pokaże ich drużyna. Czy będzie to gra jak w starciu ze Skrą, czy może ta, którą zaprezentowali w ostatnim meczu z ZAKSĄ.

W pierwszym secie wyrównana gra toczyła się dosyć długo. Oba zespoły popełniały sporo błędów w zagrywce, ale za to w ataku radziły sobie bardzo dobrze. Pierwsi na trzy punkty przewagi zdołali wyjść bydgoszczanie, po skutecznym bloku Grzegorza Kosoka na Pawle Adamajtisie (11:8). Olsztynianie jednak nie zamierzali się poddać, dobrze atakował ze środka Maciej Zajder, a także niezrażony wcześniejszym niepowodzeniem Adamajtis. W połowie seta na zagrywce pojawił się Michał Ruciak. I to właśnie jego serwisy sprawiły, że bydgoszczanie objęli wyraźne prowadzenie 16:12. Przyjmujący celował w Bartosza Bednorza i była to dobra taktyka, gdyż znacznie skomplikowała ona akcje w ataku Indykpolu. Wkrótce prowadzenie gospodarzy jeszcze się powiększyło, a po skutecznych kontrach Kevina Klinkenberga i Murilo Radke Andrea Gardini zdecydował się poprosić o czas dla swojej drużyny (18:13). Na odrabianie strat było już jednak za późno. Tym bardziej, że w ataku bydgoszczan imponowali Klinkenberg i Jakub Jarosz. W końcówce seta gospodarze powiększyli jeszcze prowadzenie (22:15). Marcin Waliński zmienił Bednorza, ale wynik nie uległ większej zmianie na korzyść olsztynian. Seta zakończyła przepychanka na siatce Ruciaka z Pawłem Woickim, którą wygrał przyjmujący Łuczniczki (25:16).



Druga partia to można powiedzieć lustrzane odbicie seta pierwszego. Na początku znowu wiele było zepsutych zagrywek w obu zespołach. Na boisko wrócił Bednorz, który nękany był serwisami ekipy gospodarzy. Tym razem Łuczniczka szybko zdołała osiągnąć znaczące prowadzenie, wszystko jednak spowodowane było raczej bardziej błędami olsztynian niż nadzwyczajną grą bydgoszczan (7:4 i 9:4). Długo jednak nie cieszyli się oni przewagą, gdyż Indykpol poderwał się do walki, a impuls do tego dały świetne zagrywki Zajdera. Remis został osiągnięty już przy stanie 11:11. Olsztynianie nie zamierzali na tym poprzestać. Wyraźnie zmienili swoją zagrywkę, bardziej ryzykowali, ale to przyniosło efekt. Łuczniczka nie była już tak skuteczna w ataku i wkrótce kibice w hali mogli zobaczyć wynik 16:12 dla AZS-u. Dłuższe akcje zaczęli wreszcie wygrywać akademicy. Trener Makowski dokonał podwójnej zmiany w swoim zespole – na boisku pojawili się Nikodem Wolański i Bartosz Krzysiek. Niewiele to jednak zmieniło. I chociaż uzyskane przez gości prowadzenie niekiedy się zmniejszało, bo problemy w ataku miał Bednorz (20:17), to jednak ostatecznie górą w tym secie byli olsztynianie. Partię zakończył zepsutą zagrywką Kosok (20:25).

Trzeciego seta zdecydowanie lepiej rozpoczęli zmobilizowani zawodnicy Łuczniczki (3:0, 5:3 i 8:5). Gra jednak w przypadku obu zespołów mocno falowała i dosyć szybko doszło do wyrównania po 8. W tej fazie meczu naprawdę trudno było postawić na zwycięstwo którejkolwiek z drużyn, widowisko stało się bardzo wyrównane, a siatkarze grali punkt za punkt aż do stanu 15:15. Wtedy to trzy błędy olsztynian, najpierw zablokowany atak Stoilovicia, potem nieudana próba na kontrze Adamajtisa, a na koniec pomyłka w wystawie Woickiego, sprawiły, że Łuczniczka objęła trzypunktowe prowadzenie (19:16). Tej przewagi bydgoszczanie już nie dali sobie wyrwać, a goście niespecjalnie starali się to zrobić, grając nieskutecznie w ataku (szczególnie Bednorz). Chociaż w końcówce kibice mogli zaobserwować jeszcze dużo długich wymian, pełnych emocji i walki z obu stron, to ostatecznie zwyciężyli gospodarze, kończąc seta skutecznym atakiem Klinkenberga (25:21).

Czwarty set znowu od prowadzenia rozpoczęli bydgoszczanie (3:0 i 6:2). W ataku bardzo nieskutecznie grał Stoilović, który wkrótce zszedł z boiska zastąpiony przez Walińskiego. Jednak kolejny już raz, przez błędy własne, gospodarze nie utrzymali długo prowadzenia i na pierwszej przerwie technicznej wynik oscylował już w okolicach remisu. W połowie partii to jednak Łuczniczce znowu udało się osiągnąć kilkupunktową przewagę, głównie dzięki skutecznej grze na kontrze Jarosza (13:10 i 15:11). Problemy z przyjęciem zagrywki mieli olsztynianie, w tym libero Michał Potera. Przy stanie 17:12 dla gospodarzy wydawało się, że AZS już nie podejmie walki. Wtedy jednak znowu świetnymi zagrywkami popisał się Zajder (19:16), a trener Makowski był zmuszony poprosić o czas. I był to dobry ruch, gdyż po przerwie środkowy olsztyńskiej ekipy zepsuł swój serwis. Końcówka spotkania należała zdecydowanie do gospodarzy. Od stanu 22:17 zdobyli oni trzy końcowe punkty z rzędu. Niemały w tym udział miały nieudane ataki Walińskiego. Mecz zakończył atakiem w aut Adamajtis (25:17).

Mecz w Bydgoszczy nie był pozbawiony błędów, ale zdecydowanie więcej popełnili ich olsztynianie, którzy ciągle muszą sobie radzić bez kontuzjowanego atakującego Van den Driesa. Łuczniczka zaś osiągnęła swój cel, zdobywając kolejne trzy punkty i zbliżając się do ósmego miejsca w tabeli, które zajmują właśnie akademicy z Olsztyna. W następnej kolejce AZS zmierzy się we własnej hali z Jastrzębskim Węglem, a Łuczniczka pojedzie walczyć o punkty do Radomia.

MVP: Kevin Klinkenberg

Łuczniczka Bydgoszcz – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:16, 20:25, 25:21, 25:17)

Składy zespołów:
Łuczniczka: Klinkenberg (17), Jurkiewicz (7), Jarosz (15), Radke (3), Ruciak (10), Kosok (8), Żurek (libero) oraz Murek, Krzysiek i Wolański
AZS: Stoilović (7), Bednorz (14), Adamajtis (17), Zajder (9), Woicki (2), Koelewijn (8), Potera (libero) oraz Waliński (1), Zniszczoł i Bieńkowski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved