Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W starciu niepokonanych tie-break, serię podtrzymali warszawianie

PlusLiga: W starciu niepokonanych tie-break, serię podtrzymali warszawianie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Awansem rozegrano mecz 13. kolejki, gdzie zmierzyły się niepokonane ekipy. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmowała we własnej hali zespół z Warszawy, który do starcia przystąpił już pod nową nazwą Verva Warszawa Orlen Paliwa. Podopieczni Nikoli Grbicia kontrolowali bieg wydarzeń w premierowej odsłonie. Po zmianie stron stołeczna drużyna była w stanie doprowadzić do wyrównania i choć ZAKSA prowadziła później już 2:1, to jak przystało na mecz na szczycie, o wszystkim musiał decydować tie-break. W nim lepsi okazali się warszawianie, którzy podtrzymali serię zwycięstw.



Po asie serwisowym Benjamina Toniuttiego gospodarze rozpoczęli spotkanie od dwupunktowego prowadzenia. Do remisu warszawianie doprowadzili bardzo szybko i każda taka nawet minimalna ucieczka była natychmiastowo niwelowana. Już początek meczu wskazywał, że obie drużyny mają dużą chrapkę na zwycięstwo, rozgrywane akcje były coraz dłuższe, bo nikt nie odpuszczał żadnej piłki. Dobre uderzenia ze środka kolejno Łukasza Wiśniewskiego i Davida Smitha sprawiły, że trener Andrea Anastasi musiał poprosić o przerwę. Na niewiele się ona zdała, gdyż zaraz po niej trzykrotnie zapunktowali kędzierzynianie i ich przewaga była już bardzo wysoka (16:10). W końcowym fragmencie seta gra toczyła się punkt za punkt i dopiero wykorzystana kontra przez Bartosza Kwolka na lewym skrzydle zmniejszyła stratę do trzech ,,oczek”. Kiedy wydawało się, że miejscowi pewnie zmierzają do zwycięstwa w tej partii Łukasz Kaczmarek został zatrzymany potrójnym blokiem i było 22:21. Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Nikoli Grbicia, którzy efektowną akcją ze środka siatki w wykonaniu Smitha postawili kropkę nad ,,i”.

W drugim secie nikt nie potrafił uciec swojemu rywalowi. Punkty były zdobywane naprzemiennie i dopiero przestrzelone zagranie Jana Króla dawało Grupie Azoty ZAKSA dwa ,,oczka” więcej (7:5). Dodatkowo kiedy Łukasz Wiśniewski zablokował Piotra Nowakowskiego, strata warszawian jeszcze wzrosła. Gdy wygrali przedłużoną akcję, nawiązali kontakt punktowy, a po zatrzymaniu pojedynczym blokiem Łukasza Kaczmarka przez Andrzeja Wronę zrobiło się po 12. Z remisu goście nie cieszyli się długo, gdyż dwukrotnie z lewego skrzydła trafił w boisko Aleksander Śliwka, ale w kolejnej akcji już nie był taki skuteczny (15:15). Wyrównany stan rywalizacji w środkowym fragmencie seta miał być zapowiedzią ciekawej końcówki. Po widowiskowej akcji w wykonaniu Wrony oraz asie serwisowym Nowakowskiego lepszą sytuację wyjściową mieli siatkarze Vervy Orlen Paliwa, którzy prowadzili 19:21. Dodatkowo Kaczmarek nie trafił w pomarańczowe i sytuacja mistrzów Polski była niezwykle trudna. Po sporym zamieszaniu wywołanym wideo weryfikacją punkt ostatecznie przyznano miejscowym, ale nie uchroniło ich to przed porażką, gdyż błędy w polu serwisowym nie dawały im możliwości dogonienia swoich przeciwników.

Trzecia partia przypominała swoim przebiegiem pierwszego seta. Po wyrównanym początku, kiedy obie drużyny punktowały naprzemiennie w okolicach ósmego punktu, urwali się siatkarze Grupy Azoty ZAKSA i wypracowali sobie znaczącą przewagę. Najpierw asa serwisowego posłał Łukasz Wiśniewski, następnie trafił Łukasz Kaczmarek, a dodatkowo skutecznością wykazał się też Aleksander Śliwka. Kiedy warszawianie w końcu zrobili przejście, utknęli w jednym ustawieniu po raz drugi, gdyż nie potrafili skończyć swojego ataku. Tym samym na tablicy wyników było 15:8 i odrobienie takiej straty mogło okazać się niemożliwe. Głównie dzięki Bartoszowi Kwolkowi ekipa ze stolicy nie miała większej straty, gdyż zawodnik ten wziął w dużej mierze ciężar gry na siebie. Kiedy do gry zaczęli się włączać kolejni siatkarze różnica ta zaczęła się zmniejszać, ale było już za późno, żeby realnie myśleć o doprowadzeniu do wyrównania. Ostatecznie po zagraniu blok-aut Kaczmarka kędzierzynianie zwyciężyli do 20.

Od początku czwartej partii cały czas starali się przyspieszać przyjezdni i to oni prowadzili dwoma punktami. Gospodarze za każdym razem doprowadzali do wyrównania i pilnowali swoich rywali, aby nie uciekli im za bardzo. Kiedy Bartosz Kwolek zaatakował w dziewiąty metr boiska, zrobiło się 8:10. Kilka akcji później było już po równo, bo Andrzej Wrona trafił w siatkę. Różnicę na korzyść Vervy Orlen Paliw zrobił w polu serwisowym właśnie Kwolek, który najpierw posłał dwa asy serwisowe, a następnie dał możliwość gry kontratakiem Kevinowi Tillie (12:18). Złoci medaliści poprzedniego sezonu nie zamierzali się jednak łatwo poddawać i przystąpili do odrabiania dzielącej oba zespoły różnicy. Uderzenia Aleksandra Śliwki oraz Łukasza Wiśniewskiego zmniejszyły ją do trzech ,,oczek”, ale zawodnicy Anastasiego odparli ich napór. Na środku bardzo aktywny był Piotr Nowakowski, dodatkowo Antoine Brizard mógł korzystać ze wszystkich swoich zawodników w ataku, gdyż miał dobre przyjęcie (18:23). Ostatnią akcję rozstrzygnął challenge, który wykazał, że Benjamin Toniutti przełożył ręce na drugą stronę siatki i w Kędzierzynie-Koźlu o wszystkim miał zadecydować tie-break.

Zablokowanie Simone Parodiego oraz świetna kontra w wykonaniu Bartosza Kwolka sprawiła, że warszawianie wyszli na prowadzenie 5:2. To właśnie młody polski przyjmujący kończył wszystkie posyłane do niego piłki, co od razu wyczuł Antoine Brizard i nie zastanawiając się długo grał do niego wszystko. Przy zmianie stron było 4:8 i różnica ta cały czas utrzymywała się. Do końca tego spotkania nić się już nie zmieniło. Po zatrzymaniu Aleksandra Śliwki goście mieli cztery piłki setowe. Wykorzystali już drugą, a dokładnie Kevin Tillie, który atakiem z pipe`a zakończył to spotkanie, dzięki czemu wicemistrzowie Polski pozostali w dalszym ciągu niepokonaną drużyną w PlusLidze. Kędzierzynianie zanotowali pierwszą porażkę, przez co musieli ustąpić fotel lidera właśnie zawodnikom ze stolicy.

MVP: Bartosz Kwolek

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Verva Warszawa Orlen Paliwa 2:3
(25:22, 22:25, 25:20, 18:25, 11:15)

Składy zespołów:
ZAKSA: Śliwka (22), Kaczmarek (17), Smith (12), Parodi (10), Wiśniewski (9), Toniutti (4), Zatorski (libero) oraz Stępień, Semeniuk, Baróti
Verva: Kwolek (24), Tillie (17), Nowakowski (15), Wrona (14), Król (10), Brizard, Wojtaszek (libero) oraz Grobelny (3), Kowalczyk, Niemiec

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved