Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Ślepsk postraszył mistrza, ale trzy punkty dla ZAKSY

PlusLiga: Ślepsk postraszył mistrza, ale trzy punkty dla ZAKSY

fot. Piotr Sumara / plusliga.pl

W zaległym meczu 1. kolejki PlusLigi mistrzowie Polski spotkali się w Kędzierzynie-Koźlu z beniaminkiem z Suwałk. Siatkarze Ślepska wygrali pierwszego seta, a w końcówce czwartego byli niezwykle blisko doprowadzenia do tie-breaka i urwania punktu faworytowi. Kędzierzynianie jednak nie pozwoli na to i wygrali cały mecz 3:1, zapisując po swojej stronie komplet punktów.

Po autowym zagraniu Kevina Klinkenberga gospodarze wyszli na prowadzenie 4:1. Błąd przy rozegraniu Benjamina Toniuttiego nieco zniwelował straty, ale wyrównany stan rywalizacji nie utrzymywał się długo. Atak w antenkę Bartłomieja Bołądzia oraz wykorzystana kontra w wykonaniu Łukasza Kaczmarka pozwoliła graczom ZAKSY do powrócenia do wysokiej przewagi (11:6). Przyjezdni ponownie wzięli się za odrabianie strat. Kiedy kolejny raz nie trafił w boisko Aleksander Śliwka, a Nicolas Szerszeń posłał asa serwisowego na tablicy wyników było 12:11. Śliwka szybko został zmieniony przez Kamila Semeniuka i to pomyłka tego zawodnika doprowadziła do remisu po 16. Mistrzowie Polski grali bardzo nierówno przez co ich gra falowała. Punktowa zagrywka Patryka Szwaradzkiego przyniosła dwa ,,oczka” więcej ekipie z Suwałk, a kiedy dodatkowo dwa kontrataki z prawego skrzydła wykorzystał Bołądź jego drużyna miała cztery piłki setowe. Atakujący Ślepska nie pomylił się też w ostatniej akcji i dość nieoczekiwanie pierwsza partia padła łupem graczy Andrzeja Kowala.



Po wyrównanym początku drugiego seta na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszli kędzierzynianie po skutecznym ataku z lewego skrzydła powracającego do gry Aleksandra Śliwki (6:4). Powiększyli ją kiedy Łukasz Kaczmarek popisał się skuteczną kiwką tuż za blok. Gospodarze na drugą partię wyszli bardziej skoncentrowani i ewidentnie wzmocnili zagrywkę, co od razu przekładało się na wynik. Dodatkowo także siatkarze z Suwałk zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych. To właśnie dzięki nim zrobiło się 14:8. Do zdobywania punktów włączył się także Simone Parodi, który trzykrotnie zapunktował z lewego skrzydła oraz posłał asa serwisowego. Wysoka przewaga miejscowych powiększała się w miarę trwania seta. Zepsute zagrywki, przekroczenia linii środkowych, czy szereg pomyłek w ataku nie pozwalało myśleć drużynie przyjezdnych o nawiązaniu walki z przeciwnikiem. Po bloku Parodiego różnica wynosiła aż dziewięć ,,oczek”, ale siatkarze Nikoli Grbicia nie potrafili postawić kropki nad ,,i” i stracili pięć punktów z rzędu. Po czasie z pomocą przyszedł im Bołądź, który nie trafił zza linii dziewiątego metra.

Gospodarze poszli za ciosem i trzecią partię rozpoczęli od prowadzenia 3:0. Po ich słabym wejściu w ten mecz nie było już śladu. Punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie ekipy i przyspieszenie miejscowych nastąpiło dopiero w połowie tej partii. Autowe zagranie Nicolasa Szerszenia, dobry blok mistrzów Polski oraz kolejny błąd – tym razem Bartłomieja Bołądzia – sprawiły, że w jednym ustawieniu siatkarze beniaminka stracili pięć punktów (13:6). Dawało to podopiecznym Grbicia duży komfort grania, gdyż uzyskana przewaga była bardzo wysoka. W dalszym ciągu zawodników z Suwałk pogrążały błędy własne. Po skończeniu kontrataku przez Simone Parodiego różnica wzrosła do dziewięciu punktów i po dobrej grze ekipy Kowala nie było już śladu. Pojedyncze akcje, które okazywały się skuteczne to było zbyt mało na rozpędzoną ZAKSĘ. Aby tradycji stało się za dość kędzierzynianie zwolnili w końcowej części partii. Wprawdzie ostatecznie ją wygrali do 20, ale końcówkę przegrali w stosunku 2:6.

Czwarty set obie drużyny rozpoczęły bardzo równo. Wprawdzie prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie, ale żadna z nich nie mogła wypracować sobie choćby dwupunktowego prowadzenia. W dalszym ciągu przyjezdni popełniali więcej błędów, ale nie przekładało się to znacząco na wynik. Trener Kowal przez całe spotkanie rotował składem i wydawało się, że w końcu znalazł ten optymalny. Dwa asy serwisowe Patryka Szwaradzkiego sprawiły, że zrobiło się 11:13. Kiedy po przerwie przechodzącą piłkę skończył Andreas Takvam różnica ta jeszcze wzrosła. Goście ustabilizowali przede wszystkim przyjęcie, co od razu przełożyło się na poprawę skuteczności ich ataku. Przewagę całą roztrwonili przy zagrywce Simone Parodiego. Wprawdzie kędzierzynianie mieli w tym fragmencie seta sporo szczęścia, co nie zmienia faktu, że zrobiło się po 15. Zawodnicy obu drużyn toczyli ze sobą bardzo wyrównaną walkę i stało się jasne, że zwycięzca zostanie wyłoniony w zaciętej końcówce. Po popsuciu zagrywki przez Parodiego ekipa z Suwałk miała nawet piłkę setową, ale gospodarze nie tylko wybronili ją, ale obrócili losy tej partii, a w konsekwencji całego meczu na swoją korzyść. Stało się to dzięki fenomenalnej grze Łukasza Kaczmarka, któremu w decydującym momencie nie tylko nie zadrżała ręka w ataku, ale i dodatkowo postawił skuteczny blok i zasłużenie sięgnął po statuetkę najlepszego zawodnika tego meczu.

MVP: Łukasz Kaczmarek

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Ślepsk Malow Suwałki 3:1
(21:25, 25:20, 25:20, 27:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (16), Parodi (12), Toniutti, Wiśniewski (11), Śliwka (8), Smith (3), Zatorski (libero) oraz Stępień, Semeniuk (4), Baroti (2) i Rejno (3)
Ślepsk: Siek (9), Klinkenberg (7), Szerszeń (13), Bołądź (9), Takvam (10), Gonciarz, Stańczak (libero) oraz Filipowicz (libero), Szwaradzki (9), Rudzewicz, Rohnka (3) i Tuaniga

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved