Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra lepsza od Resovii w trzech setach

PlusLiga: Skra lepsza od Resovii w trzech setach

fot. Klaudia Piwowarczyk

W rozgrywanym awansem meczu 12. kolejki PGE Skra Bełchatów podejmowała we własnej hali Asseco Resovię Rzeszów. Premierowa odsłona należała do gospodarzy, którzy bez większych problemów triumfowali 25:19. Po zmianie stron utrzymali oni wysoką dyspozycję, choć Resovia w końcówce próbowała zniwelować straty, jednak bezskutecznie. W trzecim secie Milad Ebadipour swoją zagrywką sprawił rywalom sporo problemów, co okazało się kluczem do końcowego triumfu.

Nerwowy początek w wykonaniu obu ekip sprawił, że wynik cały czas oscylował w okolicach remisu i żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie choćby dwupunktowego prowadzenia, które zmieniało się kilkukrotnie. Dopiero dwa udane zagrania z prawego skrzydła Mariusza Wlazłego sprawiły, że zrobiło się 9:7. Przewaga ta nie utrzymała się długo, gdyż Nicolas Maréchal pojedynczym blokiem zatrzymał Milada Ebadipoura i ponownie zrobiło się po równo. Dużo zepsutych zagrywek sprawiało, że póki co nie było to spotkanie na najwyższym poziomie. Kiedy Kacper Piechocki wybronił uderzenie Nicholasa Hoaga, kontrę w punkt zamienił Ebadipour, a w kolejnej akcji nie do zatrzymania był Wlazły (16:13). Rzeszowianie mieli kilka okazji, żeby zmniejszyć straty, ale nie potrafili wykorzystać nadarzających się okazji. Dodatkowo kiedy o ręce blokujących nie zahaczył Maréchal, a Wlazły wykorzystał fantastyczną akcję w defensywie bełchatowian różnica wzrosła do pięciu ,,oczek”. Do końca seta nic się już nie zmieniło i po zagraniu z szóstej strefy przez Ebadipoura miejscowi wygrali do 19.



W drugą partię lepiej weszli zawodnicy PGE Skry, którzy po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego prowadzili 6:3. Przestrzelone zagranie Milada Ebadipoura sprawiło, że zawodnicy Asseco Resovii nawiązali kontakt punktowy, ale w dalszym ciągu nie potrafili doprowadzić do wyrównania. Podopieczni Michała Mieszko Gogola sprawiali jednak lepsze wrażenie od swoich rywali, grali coraz pewniej, walczyli do końca w każdej akcji, co przyniosło od razu efekt w postaci prowadzenia 15:11. Przypomniał o sobie także Mariusz Wlazły, który był nie do zatrzymania na prawym skrzydle. Kolejne autowe uderzenie Ebadipoura dawało jeszcze nadzieję gościom na powalczenie w tym secie, a as serwisowy Nicolasa Maréchala sprawił, że zbliżyli się na dwa punkty. Powodowało to, że kibice zgromadzeni w hali Energia mieli być świadkami ciekawej końcówki tej partii. Zawodnicy Piotra Gruszki nie radzili sobie w przedłużonych akcjach i tak po jednej z nich trafił Milan Katić (23:20). Wprawdzie w ostatnich piłkach rzeszowianie odrobili część strat, ale na doprowadzenie do remisu zabrakło im już czasu i po mocnym zbiciu Ebadipoura było już 2:0.

Po raz pierwszy na dwupunktowe prowadzenie w tym spotkaniu wyszli siatkarze ,,Pasów” po asie serwisowym Damiana Schulza (5:3). Trener Gruszka wymienił w tej partii połowę podstawowego składu swojej drużyny, co przynajmniej na początku przynosiło spodziewany efekt, gdyż bełchatowianie musieli cały czas gonić. Kolejna punktowa zagrywka, tym razem w wykonaniu Nicholasa Hoaga, sprawiła, że na tablicy wyników było 8:11. Po czasie wziętym przez Gogola najpierw przez siatkę nie przedarł się Hoag, a zaraz potem w linie końcową boiska trafił Jakub Kochanowski i zrobiło się po 12. Goście nie potrafili zrobić przejścia przy zagrywce Milada Ebadipoura i w jednym ustawieniu stracili pięć punktów, co sprawiło, że po przewadze nie tylko nie było już śladu, ale nawet przegrywali 12:15. Po czasie siatkarze PGE Skry zapunktowali jeszcze dwukrotnie i dopiero kiedy Nicolas Maréchal przełamał ręce blokujących zrobili przejście. Gospodarze grali jak natchnieni, wychodziło im dosłownie wszystko, a nawet drobne pomyłki pozostawały bez wpływu na wynik. W końcówce seta rzeszowianie zniwelowali nieco różnicę, ale po błędzie dotknięcia siatki przez Maréchala przegrali go do 21, a tym samym całe spotkanie 0:3 notując piątą porażkę w tym sezonie PlusLigi.

MVP: Milan Katić

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:19, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (13), Kłos (3), Kochanowski (9), Katić (13), Ebadipour (15), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Huber
Resovia: Krulicki (2), Kosok (5), Komenda, Hoag (9), Marechal (15), Schulz (11), Perry (libero) oraz Mariański (libero), Lemański (1), Rousseaux (2), Shoji (1) i Buszek (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Galeria zdjęć z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved