Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Siatkarska wojna w Rzeszowie dla gospodarzy

PlusLiga: Siatkarska wojna w Rzeszowie dla gospodarzy

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów po emocjonującym spotkaniu pokonali Aluron Virtu CMC Zawiercie. Podopieczni Piotra Gruszki walczyli do końca, najbardziej wyrównanym fragmentem meczu była czwarta partia, wygrana przez rzeszowian na przewagi. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Zbigniew Bartman.

W początkowej fazie pierwszego seta żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi, wynik był remisowy (3:3, 5:5). Po asie serwisowym w wykonaniu Michala Masnego goście prowadzili 6:5. Rzeszowianie szybko odpowiedzieli swoim rywalom, punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Rafał Buszek, skuteczną kiwką popisał się Kawika Shoji, ekipa z Rzeszowa prowadziła 9:8. Po tym jak błąd w ataku popełnił Grzegorz Bociek gospodarze powiększyli przewagę do dwóch punktów (10:8). Dwupunktowa przewaga podopiecznych trenera Piotra Gruszki utrzymała się przez dłuższy czas (12:10, 15:13, 16:14). Zawiercianie nie potrafili zniwelować strat do swoich przeciwników, po tym jak dwukrotnie ze skrzydła zapunktował Rafał Buszek Resovia powiększyła przewagę do trzech punktów (20:17) i o przerwę na żądanie poprosił trener Mark Lebedew. Na niewiele się to zdało, przyjezdni stanęli w miejscu, mieli problemy z przyjęciem, nadziewali się na blok swoich rywali. Po asie serwisowym Zbigniewa Bartmana tablica wyników wskazała prowadzenie Resovii 23:18, jurajscy rycerze nie podjęli walki, błąd Mateusza Malinowskiego w polu zagrywki zakończył rywalizację w tej partii spotkania.



Zespół gości udanie otworzył seta numer dwa, po błędzie rzeszowian prowadził 3:1. Do remisu 4:4 doszło po tym jak w ataku pomylił się Alexandre Ferreira, wynik oscylował wokół remisu, obie drużyny grały punkt za punkt (6:6, 8:8). Grę Resovii napędził Zbigniew Bartman, popisał się asem serwisowym, punktował w ataku. Mecz nie stał na wysokim poziomie, obie drużyny popełniły błędy własne w polu zagrywki, pierwsi do ataku ruszyli goście. Przy serii Pietera Verheesa goście prowadzili 16:13, punktował Alexandre Ferreira. Zespół z Zawiercia złapał wiatr w żagle, kontrataki zamieniał w punkty i odskoczył rzeszowianom na pięć punktów (20:15). Trener Piotr Gruszka rotował składem, brał przerwy na żądanie, zabiegi te na niewiele się zdały, seta atakiem zamknął Grzegorz Bociek i meczu był remis.

Goście z Zawiercia poszli za ciosem i po zbiciu Grzegorza Boćka prowadzili 3:1. Radość przyjezdnych nie trwała zbyt długo po asie serwisowym Shoji był remis, liderem Resovii był Bartłomiej Lemański, po jego ataku gospodarze prowadzili 6:5. Na boisku trwała wymiana ciosów, po atakach i asie serwisowym Grzegorza Boćka goście prowadzili 11:9, po czym stanęli w miejscu. Przyjezdni popełnili błędy własne, mieli problemy ze skończeniem ataków z pierwszego uderzenia i po bloku Shoji na Ferrierze przegrywali 11:13. Był to moment zwrotny tego seta, Ferreira nie kończył ataków, w zespole gości nie było zawodnika który wziąłby ciężar gry na siebie. Po tym jak punkt w ataku zdobył Zbigniew Bartman było 19:16 dla gospodarzy. Rzeszowianie utrzymali tą przewagę do końca seta, po błędach zespołu gości było 24:19. Seta punktowym blokiem na Marcinie Walińskim zamknął Bartłomiej Lemański.

Drużyna z Podkarpacia od początku czwartego seta narzuciła swój styl gry, punkty w ataku zdobył Zbigniew Bartman i przy stanie 6:2 dla Resovii o przerwę na żądanie poprosił trener Mark Lebedew. Czwarta drużyna ubiegłego sezonu była w odwrocie, w dalszym ciągu nie było lidera w ekipie gości. Nikołaj Penczew zastąpił Alexandre Ferreirę i była to dobra zmiana. Tym razem rzeszowscy siatkarze popełnili błędy własne i doszło do remisu 14:14. Gra obu ekip falowała, szybciej swoje emocje opanowali zawiercianie, punktował Grzegorz Bociek i dzięki niemu jurajscy rycerze odskoczyli od Resovii na dwa punkty (18:16). Do remisu doszło po punktowym bloku Grzegorza Kosoka na Bartoszu Gawryszewskim (21:21), kolejny punktowy blok Buszka i Kosoka na Boćku dał Resovii jednopunktową przewagę (22:21). W emocjonującej końcówce seta rozgrywanej na przewagi szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, w aut piłkę posłał Grzegorz Bociek i trzy punkty zostały w Rzeszowie.

MVP: Zbigniew Bartman

Asseco Resovia Rzeszów – Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1
(25:20, 20:25, 25:19, 27:25)

Składy zespołów:
Resovia: Krulicki (4), Lemański (11), Shoji (5), Bartman (20), Buszek (13), Marechal (13), Perry (libero) oraz Kosok (2), Komenda (2), Hoag (1) i Schulz (1)
Auron: Waliński (12), Ferreira (12), Gawryszewski (4), Bociek (22), Verhees (6), Masny (2), Koga (libero) oraz Dosanjh, Malinowski i Penczew

Zobacz również:
Wyniki i tabela Plusligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved