Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Siatkarska wojna w Olsztynie dla gospodarzy

PlusLiga: Siatkarska wojna w Olsztynie dla gospodarzy

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Prawdziwą siatkarską wojnę obejrzeli kibice zgromadzeni w hali Urania. Indykpol AZS Olsztyn i Espadon Szczecin stworzyli niezwykle zacięte widowisko. Szczecinianie wygrali pierwszego seta, ale w dwóch kolejnych, a zwłaszcza w trzecim nie wykorzystali szansy na zwycięstwo. Podłamani nie podjęli już walki w secie czwartym i w konsekwencji ulegli gospodarzom 1:3. 

Premierowy punkt spotkania zdobyli szczecinianie. Od samego początku chcieli nawiązać równą walkę, a nawet udało im się zrobić to z nawiązką (4:2). Gospodarze próbowali doprowadzić do remisu, ale uniemożliwił im to nieomylny na środku siatki Bartosz Cedzyński. W ekipie AZS-u najwięcej punktował Wojciech Włodarczyk. Pojedyncze akcje to zbyt mało na walkę z dobrze dysponowanym dzisiaj Espadonem (10:7). Olsztynianie powoli „napędzali” swoją grę i odrabiali straty. Niezwykle pomocni okazali się przyjezdni, którzy zaczęli popełniać niewymuszone błędy. Na pochwałę zasługiwał Jakub Kochanowski, próbujący skutecznymi akcjami pobudzić do gry swoich kolegów (14:14). Druga część seta to walka „na styku”. W drużynie ze Szczecina brylowali najbardziej doświadczeni Michał Ruciak i Marcin Wika (20:19). Na tyle się rozegrali, że trener akademików Andrea Gardini musiał prosić o czas przy dwupunktowej stracie (20:22). Nie odmieniło to oblicza gry jego podopiecznych i to Espadon Szczecin triumfował 25:23.



Początek drugiej partii to odzwierciedlenie poprzedniej, lecz tym razem w lepszej sytuacji znajdowali się gospodarze (3:1). Zdeterminowani pragnęli powiększyć swoją przewagę, co im się udawało (7:4). Do gry włączył się olsztyński lider – Jan Hadrava. Milan Simojlović starał się motywować swoich zawodników, jednak ci dalej kontynuowali złą passę (7:10). Olsztynianie natomiast uporządkowali swoją grę i coraz śmielej punktowali rywali (14:10). Szczecinianie nie potrafili znaleźć recepty na atomowe ataki Hadravy czy szybkie akcje z krótkiej Daniela Plińskiego. Rozochoceni zwycięstwem w pierwszym secie szczecinianie nie dawali za wygraną. Zaczęli zmniejszać swoją stratę do przeciwnika (18:19). Zszokowani obrotem spraw gospodarze nagle „znaleźli się pod ścianą” i musieli gonić rywala. Po niebywale nerwowym finiszu szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili zawodnicy Indykpolu AZS-u Olsztyn (28:26), i tym samym doprowadzili do remisu w spotkaniu.

Pierwsza faza trzeciej partii to bitwa na błędy w polu serwisowym (2:2). Zespoły dzielnie walczyły o każdą piłkę, co przełożyło się na wynik (6:6). Po niesamowicie wyczerpującej wymianie zakończonej kontrą Aleksandra Śliwki gospodarze mogli cieszyć się z jednopunktowej przewagi (13:12). Niestety ich spore problemy w przyjęciu doprowadziły do dwupunktowej przewagi szczecinian (16:14). W biało-zielonych barwach niezawodny był atakujący Hadrava, lecz by móc myśleć o wygranej, cały zespół musiał włączyć się do gry. W olsztyńskich siatkarzy wyraźnie wstąpił „nowy duch” – zawodnicy zaczęli aktywniej poruszać się po boisku i każdy z nich próbował dołożyć coś od siebie. Ich pozytywną przemianę zahamował dwukrotny blok na Hadravie, co zmusiło trenera Gardiniego do dokonania zmian. Na boisku pojawili się Hidde Boswinkel i Miłosz Zniszczoł. Kibice zgromadzeni w olsztyńskiej hali „Urania” w tym momencie musieli utrzymać nerwy na wodzy, bowiem ich ulubieńcy znów starali się wystawić na próbę ich emocje (25:24). Pełen emocji set zakończył się blokiem na – jak dotąd – nieomylnym Bartłomieju Kluthu (28:26).

Czwarty set, już tradycyjnie, to walka oczko za oczko (2:2). Minimalnie lepsi okazywali się Warmiacy, którzy wysuwali się na jednopunktowe prowadzenie. Bardzo dobrze na środku siatki spisywał się Daniel Pliński, który nie pozwalał rywalowi przedzierać się na drugą stronę (8:6). Ofiarność w obronie zawodników trenera Simojlovicia nie przyczyniła się do zmiany wyniku, a AZS coraz bardziej się oddalał. Walczyć próbował Marcin Wika, lecz po ataku w siatkę powiększył przewagę przeciwnika (13:9). Można było łatwo zauważyć, że w porównaniu z poprzednimi partiami szczecinianie mają dość spore problemy z grą. Dodatkowo serwis akademików zaczął poprawnie funkcjonować i dostarczył wielu problemów przeciwnikowi (18:11). O kolejną przerwę na żądanie poprosił szczeciński szkoleniowiec. Nie przyniosła ona wyczekiwanych zmian w grze jego siatkarzy i wydawało się, że olsztynianie kroczą po zwycięstwo. I faktycznie tak było, bowiem ci tylko powiększali swoją przewagę (23:13). Pojedynczy blok na Michale Ruciaku dał olsztynianom piłkę meczową. Ostatecznie Aleksander Śliwka zaserwował asa i zakończył spotkanie 3:1.

MVP: Daniel Pliński

Indykpol AZS Olsztyn – Espadon Szczecin 3:1
(23:25, 28:26, 28:26, 25:13)

Składy zespołów:
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava (9), Pliński (14), Kochanowski (12), Śliwka (15), Woicki (3), Włodarczyk (17), Żurek (libero) oraz Palacios, Boswinkel (3), Makowski i Zniszczoł
Espadon Szczecin: Gałązka (8), Kluth (18), Ruciak (8), Wika (16), Petković (1), Cedzyński (9), Mihułka (libero) oraz Sladecek, Miluszew (3) i Borovnjak

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved