Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Siatkarska wojna w Kędzierzynie-Koźlu

PlusLiga: Siatkarska wojna w Kędzierzynie-Koźlu

Aktualni mistrzowie Polski wciąż kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, w sobotę okazali się lepsi od Cerradu Czarnych Radom. Mało kto jednak się spodziewał, że podopieczni nowego selekcjonera reprezentacji Polski będą mieli aż takie problemy, przegrywali w tym meczu już 1:2. ale doprowadzili do tie-breaka. W nim wręcz wyrwali zwycięstwo radomianom, a konkretnie zrobił to Benjamin Toniutti, kończąc mecz asem serwisowym.

Spotkanie w hali Azoty rozpoczęło się od równej gry obu ekip i dopiero po kontrze radomianie wyszli na dwa oczka przewagi (5:3). Nie cieszyli się z niej jednak zbyt długo, bowiem dobra akcja na siatce Patryka Czarnowskiego pozwoliła gospodarzom objąć minimalne prowadzenie, które podwyższył Dawid Konarski, a także blok Sama Deroo (9:6). Błędy zdarzały się mistrzom Polski (10:8), ale szybko zrehabilitowali się oni blokiem (13:10). Kiedy długą wymianę wygrali goście, którzy po „czapie” Emanuela Kohuta nawiązali kontakt punktowy (13:14). W środkowej części tej partii liderem Czarnych Radom był Wojciech Żaliński i to jego as serwisowy wyprowadził zespół z Radomia na niewielkie prowadzenie (19:18). Żadna z drużyn nie odpuszczała, a kluczowa okazała się kontra w wykonaniu Tomasza Fornala (22:20), po drugiej stronie mylił się Konarski (20:24). Goście wykorzystali błędy ZAKSY i atakiem Fornala zakończyli premierowego seta na swoją korzyść (25:21).



Druga partia również rozpoczęła się od wyrównanej gry obu ekip (3:3) i długo żadna z nich nie była w stanie przejąć inicjatywy (6:6). Dopiero kontra Żalińskiego przyniosła przełamanie gościom, ale swoje straty błyskawicznie odrobili siatkarze ZAKSY, którzy potem dwóm asom serwisowym Konarskiego zawdzięczali odwrócenie sytuacji (11:9). Znów w kontrataku dobrze jednak poradzili sobie goście (11:11) i ponownie żadna z drużyn nie była w stanie przechylić tej partii na swoją korzyść (14:14). Kontra Deroo i blok Czarnowskiego dały przewagę mistrzom Polski (17:14), ale szybko dystans zniwelowali podopieczni Roberta Prygla (16:17). W ataku pomylił się Bartłomiej Bołądź (16:19), ale chwilę potem odkupił swoje winy (18:19). Po asie serwisowym kapitana Czarnych na tablicy wyników pojawił się kolejny już w tym secie remis (20:20). Na boisku trwała zacięta walka (23:23), a wynik tej odsłony rozstrzygnął Konarski, najpierw kończąc atak, a w następnej akcji popisując się punktowym blokiem (26:24).

Początek kolejnego seta należał do Patryka Czarnowskiego, który dwukrotnie zapunktował blokiem (2:1), swoje „trzy grosze” dołożył także Mateusz Bieniek (5:3). Bloki nie zniechęciły jednak przyjezdnych, którzy najpierw doprowadzili do wyrównania dzięki zagrywce Davida Smitha, a dwa kolejne kontrataki dały im prowadzenie 7:5. Kiedy akcji w ofensywie nie skończył Semeniuk, siatkarzy przywołał do siebie trener De Giorgi (5:8), jednak i po przerwie cały czas lepiej spisywali się radomianie, a prym w ich szeregach wiódł Bołądź (10:7). To jego atak powiększył przewagę do 4 oczek (12:8) i dopiero akcja Konarskiego przyniosła punkt miejscowym. Nie do zatrzymania był atakujący gości (15:10), a Michał Kędzierski nie bał się wykorzystywać także swoich środkowych (18:13). Drugim filarem wojskowych był Żaliński (21:14), a na dobrą dyspozycję ekipy prowadzonej przez Roberta Prygla kędzierzynianie nie mogli znaleźć sposobu (15:22). Udany atak Smitha dał zespołowi z Mazowsza piłkę setową (24:17). Tej przewagi goście nie zmarnowali i po błędzie w ataku Semeniuka prowadzili w setach 2:1.

Podrażnieni mistrzowie Polski kolejną odsłonę rozpoczęli z mocnym przytupem (4:1), powiększając swoje prowadzenie punktowym blokiem (6:2). Siatkarze z Radomia dopiero po pomyłce Konarskiego zniwelowali dystans do dwóch oczek (6:8), ale chwilę potem to ponownie gracze z Opolszczyzny przejęli inicjatywę (13:8). ZAKSA była nie do zatrzymania i na tym etapie starcia dyktowała warunki gry, punktując również zagrywką (16:10). Asem serwisowym popisał się także Deroo, a pojedyncze akcje po drugiej stronie siatki nie wystarczyły, aby nawiązać wyrównaną walkę (14:21). Przy zagrywce Żalińskiego radomianie zanotowali efektowną serię (18:22). Szkoleniowiec przyjezdnych wymienił większość swojego składu (18:23) i po dotknięciu siatki przez Kacpra Gonciarza piłki setowe mieli kędzierzynianie (24:19), a sytuację na siatce błyskawicznie wykorzystał Konarski (25:19).

W decydującej odsłonie długo żadna z ekip nie była w stanie narzucić swojego rytmu gry (3:3) i żadna nie potrafiła też wstrzelić się serwisem (4:5). Pomyłka w ataku Bołądzia dała niewielką przewagę ZAKSIE (6:5), a as serwisowy Dawida Konarskiego doprowadził do zmiany stron przy stanie 8:6. Atakujący nie skończył jednak swojego zbicia, co ponownie wyrównało stan na tablicy wyników (9:9) i po świetnej obronie Dustina Wattena przyjezdni wyprowadzili skuteczną kontrę (12:11). Walka o zwycięstwo w całym meczu była bardzo zacięta, a jako pierwsi piłkę meczową mieli radomianie (14:13). Dwóch ataków nie skończył bombardier zespołu Roberta Prygla i ten natychmiast poprosił o czas (17:18), a dobra zagrywka Benjamina Toniuttiego zakończyła ten emocjonujący pojedynek (19:17).

MVP: Sam Deroo

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Czarni Radom 3:2
(21:25, 26:24, 17:25, 25:19, 19:17)

Składy zespołów:
ZAKSA: Konarski (24), Buszek (9), Bieniek (8), Deroo (19), Toniutti (1), Czarnowski (10), Zatorski (libero) oraz Witczak, Wiśniewski, Semeniuk (1) i Pająk
Cerrad Czarni: Bołądź (21), Żaliński (24), Kędzierski (1), Kohut (9), Smith (9), Fornal (12), Watten (libero) oraz Ostrowski (1), Filipowicz, Zwiech (1), Ziobrowski (1) i Gonciarz (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved