Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga przed sezonem: Czy radomianie w nowym składzie namieszają w lidze?

PlusLiga przed sezonem: Czy radomianie w nowym składzie namieszają w lidze?

fot. Maja Grabarczyk - wskczarni.pl

Do nowego sezonu PlusLigi zespół Cerrad Enei Czarnych Radom przystępuje z nowym sponsorem, a także ze sporymi roszadami w składzie. W drużynie pozostało jedynie pięciu zawodników, którzy występowali w radomskiej ekipie w poprzednich rozgrywkach. Czy transfery pozwolą Czarnym wskoczyć do czołowej czwórki PlusLigi?

Przez znaczną część sezonu zasadniczego 2018/2019 siatkarze z Radomia byli rewelacją rozgrywek i nie mieli większych problemów, aby zapewnić sobie walkę w fazie play-off. W ćwierćfinale podopieczni Roberta Prygla przegrali jednak z zespołem z Zawiercia i pozostała im jedynie walka o 5. miejsce. W niej okazali się lepsi od PGE Skry Bełchatów, choć o wyniku tej rywalizacji decydował dopiero trzeci mecz. Chociaż apetyty w drużynie były większe, to i tak 5. miejsce to najlepsza lokata, którą radomianie zajęli w najwyższej klasie rozgrywkowej od czasu powrotu do elity.



Teraz w Radomiu przyszedł czas na zmiany. W drużynie pozostało zaledwie pięciu graczy z poprzedniego sezonu. Środkowy Michał Ostrowski występuję w radomskiej ekipie od 2011 roku. Dla atakującego Michała Filipa, a także słoweńskiego rozgrywającego będzie to już trzeci sezon w barwach Czarnych. Na pozostanie w Radomiu zdecydował się również środkowy Alen Pajenk oraz libero Michał Ruciak.

Jedną z legend Czarnych był na pewno Wojciech Żaliński, który po wielu latach w Radomiu zdecydował się przenieść do Indykpolu AZS Olsztyn. Również trzech pozostałych przyjmujących zmieniło barwy klubowe. Tomasz Fornal postawił się na występy w Jastrzębskim Węglu, Kamil Kwasowski zagra w GKS-ie Katowice, natomiast Jakub Rybicki obrał kierunek belgijski i teraz będzie bronił barw Lindemans Aalst. Rosyjski atakujący Maksim Żygałow wrócił do Superligi, a drugi rozgrywający radomian, Reto Gieger będzie występował w lidze estońskiej. Z pewnością sporą stratą na środku siatki było odejście Norberta Hubera, który wybrał ofertę PGE Skry Bełchatów. Ostatni z odchodzących graczy, Kacper Wasilewski zdecydował się natomiast na walkę na parkietach I ligi i grę w Mickiewiczu Kluczbork.

Klub z Radomia musiał więc od początku budować formację przyjmujących. Do dwóch Słoweńców występujących w Czarnych, w tym okienku transferowym dołączył również trzeci – Alen Sket. Władze radomskiego zespołu sięgnęły również po skocznego greckiego siatkarza, Athansiosa Prtopsaltisa, który ma za sobą dobre występy w niemieckim VfB Friedrichshafen. Jednym z ciekawszych transferów było zakontraktowanie Wojciecha Włodarczyka, a przyjęcie uzupełnił reprezentant Polski juniorów, Bartosz Firszt.

Ciekawie zapowiada się rywalizacja w ataku, gdzie oprócz Michała Filipa będzie występował Karol Butryn, wcześniejszy lider GKS-u Katowice. Nowym nabytkiem Cerrad Enei Czarnych Radom został środkowy Damian Boruch, do Radomia powrócił Bartłomiej Grzechnik. To nie jedyny powrót w szeregi radomskiej drużyny, bowiem ponownie barwy Czarnych przywdzieje rozgrywający Michał Kędzierski. Władze klubu postanowiły również zakontraktować młodego libero i z Michałem Ruciakiem na tej pozycji będzie występował grający wcześniej w Asseco Resovii Rzeszów Mateusz Masłowski.

Okres sparingów zespół prowadzony przez Roberta Prygla rozpoczął od meczów kontrolnych ze Ślepskiem Malow Suwałki. W pierwszym pojedynku padł remis 2:2, w kolejnym radomianie wygrali 3:2. Potem Cerrad Enea Czarni Radom udali się do Lwowa, gdzie odprawili z kwitkiem Asseco Resovię, Galatasaray Stambuł oraz Barkom Kazahny Lwów. Dopiero w drugim tygodniu października drużyna mogła trenować w komplecie i w pełnym składzie rozegrała Turniej Partnerstwa Regionalnego, w którym okazała się najlepsza. Radomianie co prawda rozpoczęli od porażki z Aluron Virtu CMC Zawiercie, ale w kolejnych dniach pokonali GKS Katowice i Indykpol AZS Olsztyn. Okres meczów kontrolnych radomianie zakończyli w Krośnie, gdzie nie spisali się najlepiej. Najpierw musieli uznać wyższość GKS-u Katowice, a następnie MKS-u Będzin. – Nie ma co na razie bić na alarm. Każdy mniej więcej ma świadomość, w jakich elementach może się poprawić. W porównaniu do poprzedniego sezonu jest to na pewno bardziej dojrzała drużyna. Na papierze widać, że wiekowo jesteśmy doświadczonymi zawodnikami i każdy z nas wie, co ma jeszcze do poprawy i jak to zrobić. Mamy tydzień, niby dużo, niby mało, ale moim zdaniem będziemy gotowi na pierwszy mecz z AZS-em Olsztyn – mówił po turnieju w Krośnie przyjmujący Czarnych, Wojciech Włodarczyk.

Na co będzie stać siatkarzy z Radomia w tym sezonie? Na początku na pewno gracze Roberta Prygla będą musieli popracować nad zgraniem, bowiem w kadrze jest aż dziewięciu nowych zawodników. –  Ja cały czas się uczę tej drużyny. Niektórzy są z nami dopiero tydzień, dwa, inni miesiąc. Trochę mi jeszcze czasu potrzeba, aby zobaczyć, jakie zawodnicy mają charaktery, jak się zachowują w sytuacjach stresowych – wspominał trener Robert Prygiel. Atutem jego zespołu może być doświadczenie, bowiem w szeregach Czarnych nie brakuje takich zawodników. – Mamy dość sporo ogrania, nie ma zbyt wielu debiutantów czy zawodników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę, większość miała okazję pograć i pokazać się z dobrej strony. Będziemy więc korzystać z tego doświadczenia – zapowiedział Wojciech Włodarczyk. Z pewnością on i jego drużyna będą w stanie namieszać w PlusLidze, ale jak zawsze, wszystko zweryfikuje dopiero boisko.

Moim zdaniem Czarni Radom w tym sezonie będą walczyli:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved