Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga przed sezonem: Aluron Virtu CMC Zawiercie – powtórzyć wynik z poprzednich rozgrywek

PlusLiga przed sezonem: Aluron Virtu CMC Zawiercie – powtórzyć wynik z poprzednich rozgrywek

fot. Klaudia Piwowarczyk

Sezon 2018/2019 był dla zespołu ze Śląska kapitalny. Aluron od samego początku wyrastał na czarnego konia rozgrywek i został nim do końca. Zespół trenera Lebedewa brał udział w turnieju finałowym Pucharu Polski oraz zajął czwarte miejsce w Pluslidze. Trzon zespołu pozostał nienaruszony, a do tego Warta może pochwalić się kilkoma znaczącymi transferami. Czy to pozwoli im na ponowne włączenie się do krajowej czołówki?

Barw Jurajskich Rycerzy dalej bronić będą: Michał Masny, Arshdeep Dosanjh, Mateusz Malinowski, Grzegorz Bociek, Taichiro Koga, Krzysztof Andrzejewski, Marcin Waliński, Alexandre Ferreira, Łukasz Swodczyk, Bartosz Gawryszewski oraz Marcin Kania. Z zespołu odeszli: Krzysztof Rejno, Kamil Semeniuk, Olieg Achrem i Michał Żuk. Na ich miejsce sprowadzono: Patryka Czarnowskiego, Pietera Verheesa, Wojciecha Ferensa oraz Vojina Cacica. Z Czarnogórcem jednak szybko rozwiązano kontrakt, ponieważ nabawił się poważnej kontuzji, a na jego miejsce zakontraktowano Nikołaja Penczewa, dla którego Warta będzie już szóstym polskim klubem. Trener Lebedew niemal na każdej pozycji ma kłopot bogactwa, zwłaszcza na pozycji przyjmujących gdzie każdy z czterech zawodników ma aspiracje do gry w podstawowym składzie. Miłą i bardzo ważną informacją dla zawiercian jest to, że Michał Masny otrzymał polskie obywatelstwo i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to już od grudnia na boisku będzie miejsce dla jednego obcokrajowca więcej i trener będzie mógł korzystać jednocześnie z Ferreiry oraz Penczewa.



Przez ostatnie dwa tygodnie przed startem ligi Aluron grał turnieje towarzyskie. W Radomiu oraz Kozienicach zajął drugie miejsce. Pokonał tam Cerrad Czarnych Radom oraz GKS Katowice po tie-breakach, a uległ 0:3 Indykpolowi AZS-owi Olsztyn. Pozwoliło im to na zajęcie drugiego miejsca w Turnieju Partnerstwa Regionalnego. Zawody podsumował atakujący Warty, Mateusz Malinowski. – Dwa pierwsze mecze były troszeczkę szarpane z naszej strony, ale też widać, że ta forma jeszcze faluje. Nie ma takich zaciętych setów jak to zwykle w lidze bywa, albo wygrywamy dosyć gładko, albo przegrywamy bardzo mocno. W naszej grze było jeszcze sporo niedokładności, nie nie było „feelingu” w przyjęciu, ale to wszystko wróci. Myślę, że powinniśmy być cierpliwi i najbliższe dwa tygodnie spędzić na szybkim dopieszczeniu szczegółów, a na ligę powinno być już wszystko okej.

Tydzień później zespół z Zawiercia udał się do Swarzędza–Zalesewa na Memoriał im. Arkadiusza Gołasia. W półfinale podopieczni trenera Lebedewa ograli 3:0 Skrę Bełchatów. W finale po zaciętym, długim boju ulegli drużynie z Warszawy 2:3. Atutem ekipy z Zawiercia na początku sezonu powinno być zgranie. Zdecydowana większość zawodników z poprzedniego sezonu została w zespole, przez co okres przygotowawczy na pewno był dla nich łatwiejszy niż dla innych drużyn. Na wkomponowanie nowych graczy trenerzy będą mieli jeszcze dużo czasu. Rozgrywki zawiercianie rozpoczną w sobotę meczem w Lubinie z miejscowym Cuprum.

Moim zdaniem zespół z Zawiercia w tym sezonie będzie walczył:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved