Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia na kolanach, ZAKSA mistrzem Polski

PlusLiga: Resovia na kolanach, ZAKSA mistrzem Polski

fot. Katarzyna Antczak

Nie udało się Asseco Resovii Rzeszów przedłużyć finałowej rywalizacji o mistrzostwo Polski z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. W trzecim starciu obu zespołów, rozgrywanym tym razem w rzeszowskiej hali Podpromie, podopieczni Ferdinando de Giorgiego po raz kolejny okazali się za mocni dla ekipy Andrzeja Kowala. Podobnie jak w dwóch poprzednich pojedynkach świetnie dysponowani kędzierzynianie nie pozwolili rywalom na ugranie nawet seta. Tym samym tytuł mistrza Polski sezonu 2015/2016 wywalczyła ekipa z Kędzierzyna-Koźla.

Początek trzeciego spotkania finałowego należał do ekipy Asseco Resovii Rzeszów, która dzięki bardzo dobrej grze Achrema w ataku i bloku objęła prowadzenie 4:1. Kędzierzynianie dość szybko powrócili do swojej gry, ale na pierwszej przerwie technicznej nadal przegrywali po skutecznym zbiciu Achrema (8:7). Po powrocie na boisko obie ekipy kończyły swoje ataki w pierwszej akcji, popełniając przy tym małą ilość błędów (11:11). Poziom, na który weszły zespoły w środkowej części seta, był taki, na jaki kibice czekali w tej finałowej rywalizacji. Na drugą przerwą techniczną zespoły schodziły przy nieznacznym prowadzeniu ekipy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (16:15). Po powrocie na boisko, tak jak w całym secie, oglądaliśmy bardzo zaciętą rywalizację, w której żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć drugiej (18:18). Sztuka ta udała się dopiero chwilę później, kiedy fantastycznie atak Bartosza Kurka wybronił Paweł Zatorski, a punkt atakiem zdobył Kevin Tillie (20:18). Od tego momentu zacięła się gra rzeszowian, a do głosu doszli goście, którzy po świetnej kontrze w wykonaniu Dawida Konarskiego prowadzili już 22:18. W końcówce gospodarze zbliżyli się do rywali, po skutecznym pojedynczym bloku Kurka na Deroo (24:23), ale w kolejnej akcji seta pewnym atakiem zakończył Patryk Czarnowski (25:23), wyprowadzając kędzierzynian na prowadzenie w tym meczu 1:0.



Pierwsze piłki drugiej partii należały do kędzierzynian, którzy po świetnym, technicznym ataku w kontrze Sama Deroo prowadzili 3:1. Pomimo ambitnej walki rzeszowian, którzy nawet wyszli na prowadzenie 4:3, kędzierzynianie nie pozwalali rywalom na wyprowadzenie skutecznego ataku, broniąc i blokując na wręcz światowym poziomie (7:4). Na pierwszą przerwę oba zespoły schodziły po skutecznym ataku Kevina Tillie z drugiej linii (8:5). Po powrocie na boisko rzeszowianie nie potrafili przedrzeć się na drugą stronę siatki, ponieważ raz po raz odbijali się od bardzo dobrze dysponowanych w bloku Czarnowskiego i Deroo (12:6). Gospodarze, w których szeregach dokonano paru zmian, zmniejszyli nieco stratę do kędzierzynian po asie serwisowym w wykonaniu Holmesa i ataku w aut Tillie (12:14), ale tylko na moment, ponieważ na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu gości 16:12. Po powrocie na boisko gracze Asseco Resovii Rzeszów, po serii znakomitych zagrań z ich strony, doprowadzili do remisu 17:17, ale nie potrafili przechylić wyniku na swoją stronę, a jeszcze do tego przez nieporozumienie w swoich szeregach po raz kolejny musieli gonić rywali (18:20). W końcówce, tak jak w poprzedniej partii, dużo więcej zimnej krwi zachowali goście, którzy po skończonym ataku z piłki przechodzącej w wykonaniu Gladyra mieli pierwsze piłki setowe (24:20). Seta chwilę później skutecznym atakiem zakończył Kevin Tillie (25:21), przybliżając swój zespół do upragnionego złotego medalu mistrzostw Polski.

Będąca w gazie ekipa ZAKSY Kędzierzyn-Koźle bardzo dobrze rozpoczęła trzeciego seta i po bloku na Achremie prowadziła już 4:1. Rzeszowianie starali się walczyć, ale nie byli w stanie rozmontować dobrze dysponowanej kędzierzyńskiej „maszyny”, która bardzo pewnie i swobodnie kończyła swoje ataki i na pierwszej przerwie technicznej wygrywała 8:4. Po powrocie na boisko ekipa gości, dzięki świetnej grze w bloku, prowadziła już 10:4 i pewnie zmierzała po złoty medal. Kolejne akcje tylko potwierdzały fakt, że kędzierzynianie chcą zakończyć ten mecz w trzech setach. Po błędzie w ataku Achrema i dotkniętej siatce prowadzili oni już 14:7. Na drugiej przerwie technicznej rzeszowianie przegrywali 9:16 i powoli oddalali się od przedłużenia, nie tyle rywalizacji, ale tego meczu. Od powrotu na boisko grała tak naprawdę tylko jedna ekipa, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, której nie potrafili zatrzymać rywale, przegrywając w pewnym momencie aż dziesięcioma punktami (11:21). Pierwszą piłkę na wagę mistrzostwa Polski kędzierzynianie zdobyli po fatalnym ataku Achrema w aut (24:13). Seta zakończył fantastyczny pojedynczy blok Dawida Konarskiego (25:13). Tym samym ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po rewelacyjnym sezonie zdobyła złote medale PlusLigi, jak najbardziej zasłużenie.

Asseco Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(23:25, 21:25, 13:25)

Składy zespołów:
Resovia: Kurek (6), Jaeschke (8), Achrem (11), Paszycki (2), Drzyzga, Holmes (4), Wojtaszek (libero) oraz Tichacek, Dryja (1), Śliwka (3), Witczak (7) i Ignaczak (libero)
ZAKSA: Tillie (11), Konarski (13), Gladyr (12), Deroo (12), Toniutti (1), Czarnowski (7), Zatorski (libero) oraz Rejno (1) i Wiśniewski

Zobacz również:
Wyniki play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved