Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzy punkty Vervy w Rzeszowie

PlusLiga: Trzy punkty Vervy w Rzeszowie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Resovii w pierwszym, przegranym do 23 oraz drugim, tym razem już wygranym secie dzielnie opierali się liderowi PlusLigi, Vervie Warszawa. W kolejnych dwóch setach stołeczny zespół miał już wyraźną przewagę i po wygranej 3:1 wywiózł z Rzeszowa trzy punkty. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego obronili fotel lidera tabeli, rzeszowianie z kolei wciąż zajmują 13., przedostatnie miejsce.

Mecz lepiej rozpoczęli siatkarze Resovii Rzeszów, którzy po chwili zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Wśród gości z Warszawy uaktywnił się natomiast Piotr Nowakowski, dzięki czemu siatkarze Vervy przez dłuższy czas tracili do swoich rywali zaledwie jedno oczko. Do remisu doprowadził natomiast Bartosz Kwolek, który swoimi punktowymi zagrywkami wypracował dwa punkty przewagi warszawian (11:9). Chwilę później zaczął się jednak mylić na ataku Artur Udrys i wynik w pierwszym secie ponownie uległ wyrównaniu (12:12). Zmotywowało to obydwie drużyny do walki, przez co rozpoczęła się zacięta gra punkt za punkt. Za to w końcówce ponownie to przyjezdni ze stolicy byli bliżej wygranej po błędzie w ataku Nicolasa Marechala i skutecznym bloku Andrzeja Wrony (19:16). W bardzo ważnym momencie pomylił się jednak także Kevin Tillie, przez co siatkarzom z Warszawy pozostało zaledwie jedno oczko przewagi nad rywalem z Rzeszowa (22:21). Ostatecznie Resovii nie udało się zmienić stołecznych na prowadzeniu, przez co musieli się pogodzić ze swoją przegraną w pierwszej partii (23:25).



Drugiego seta dobrze otworzył w ekipie z Warszawy Artur Udrys, dzięki czemu goście już po chwili objęli dwupunktowe prowadzenie (3:1). Rzeszowianie nie zamierzali jednak tak łatwo odpuszczać i szybko doprowadzili do remisu, zaostrzając tym samym całą rywalizację (6:6). Zaraz potem świetnie w bloku popracował Tomasz Kalembka, dzięki czemu to gospodarze wypracowali sobie dwa oczka przewagi (8:6). Od tego momentu walka była bardzo zacięta, gdyż obydwie strony starały się wystrzegać jakichkolwiek błędów. Dopiero w połowie seta stołecznym udało się zmniejszyć dystans dzielący drużyny do zaledwie jednego oczka (13:14). Wyrównanie nastąpiło natomiast po skutecznych atakach ze środka Vervy Warszawa (17:17). Nie zdołało się ono jednak zbyt długo utrzymać, gdyż po chwili Nowakowski zanotował na swoim koncie pomyłkę, co przywróciło prowadzenie Resovii. Ten błąd nie pozwolił już podnieść się Vervie, która ostatecznie musiała uznać wyższość Resovii w tym secie (21:25).

Trzecią partię świetnie otworzyli blokiem oraz asem serwisowym rzeszowianie. Po chwili swoją zagrywką zaskoczył natomiast Bartosz Kwolek i to Verva wyszła na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Nie unikał jednak błędów Udrys i podobnie jak w poprzednich partiach wynik uległ wyrównaniu, co zaostrzyło walkę. Dopiero z czasem świetnie w ataku zaczął spisywać się Kwolek i to właśnie dzięki niemu Verva Warszawa zdołała odbudować utraconą przewagę (12:10). Coraz skuteczniejszy był także Igor Grobelny, który zdobywał punkt za punktem i z każdą akcją coraz bardziej oddalał drużynę z Warszawy od gospodarzy (17:13). Rozpoczęła się zatem niezwykła seria warszawian, którym udało się zdobyć aż sześć punktów z rzędu. Resovii udało się jeszcze poprawić wynik dzięki punktowym blokom Damiana Schulza, ale to ostatecznie Verva Warszawa mogła się cieszyć z wygranej w tym secie (25:20).

Czwarta partia zaczęła się od zaciętej walki punkt za punkt, którą przerwały skuteczne ataki siatkarzy z Warszawy (5:3). Zdekoncentrowało to rzeszowian, którzy nie zdołali uniknąć błędów po swojej stronie. Z czasem ich strata urosła już do aż pięciu punktów (5:10). Jednak nawet wicemistrzowie Polski nie okazali się nieomylni, przez co różnica punktowa zmniejszyła się do zaledwie dwóch oczek. Emocje opadły więc nieco dopiero, gdy na zagrywce pojawił się Bartosz Kwolek, któremu udało się sprawić kłopoty tym elementem swoim przeciwnikom (11:14). Zmotywowało to siatkarzy z Warszawy, którzy zdołali poprawić swoją grę w praktycznie wszystkich elementach. W końcówce dwa asy serwisowe dopisał jeszcze do swojego konta Artur Udrys, dzięki czemu warszawianie wygrywali już siedmioma oczkami (20:13). Czwarta partia nie mogła się więc zakończyć inaczej niż pewną wygraną Vervy Warszawa (25:18).

MVP: Piotr Nowakowski

Asseco Resovia Rzeszów – Verva Warszawa Orlen Paliwa 1:3
(23:25, 25:21, 20:25, 18:25)

Składy zespołów:
Resovia: Krulicki (7), Komenda (3), Bartman (17), Kalembka (2), Buszek (2), Marechal (11), Perry (libero) oraz Rousseaux (9), Shoji, Hoag (1), Mariański (libero) i Schulz (7)
Verva: Kwolek (22), Brizard (2), Wrona (5), Nowakowski (16), Tillie (6), Udrys (21), Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk, Niemiec, Grobelny (7) i Jaglarski

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved