Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzy punkty dla MKS-u Będzin

PlusLiga: Trzy punkty dla MKS-u Będzin

fot. Katarzyna Antczak

W meczu kończącym 26. kolejkę PlusLigi MKS Będzin pokonał Effector Kielce 3:1. Chociaż wiele wskazywało, że będzinianie zamkną mecz w trzech setach, przez własną niemoc podopieczni trenera DeRocco pozwolili odrodzić się kielczanom. W czwartej partii po początkowo wyrównanej grze MKS ponownie przejął kontrolę i pomimo mnożących się błędów wygrał do 20.

Już w pierwszej akcji meczu asem serwisowym popisał się Artur Ratajczak, nie był to jednak sygnał dla gospodarzy do przejęcia inicjatywy, bowiem jedna i druga ekipa potrzebowała trochę czasu, by złapać swój rytm. W początkowym fragmencie nie brakowało błędów. Pewnym punktem kieleckiego zespołu był Peter Wohlfahrtstätter, który kończył praktycznie wszystkie piłki ze środka (11:9). Te dwa oczka przewagi utrzymywały się do momentu, kiedy na siatce zatrzymany został Maciej Pawliński. Była to jednak chwilowa zadyszka Effectora, bowiem po zbiciu Jakuba Wachnika zrobiło się 16:14. Świetnym wyczuciem w bloku popisał się Krzysztof Rejno i znów zrobiło się ciekawie, chociaż w decydującym fragmencie ponownie pojawiła się stosunkowo duża liczba błędów. Od stanu 23:22 przyjezdni pomylili się dwukrotnie, dlatego premierowa odsłona zakończyła się zwycięstwem MKS-u.



Szybko, bo przy stanie 3:1, o czas musiał prosić Sinan Tanik. Wszystko za sprawą bloku na Leo Andriciu. Kolejne błędy przeplatane były udanymi akcjami, jak ta Rafaela Araujo z prawego skrzydła po prostej. Gdy Jonah Seif zapunktował z zagrywki, było 7:4. Niebawem oczko w tym elemencie dołożył również Zlatan Jordanow, podtrzymując trzypunktową przewagę. Gra Effectora zaczęła wyglądać coraz słabiej, dlatego szkoleniowcowi kielczan nie pozostało nic innego, jak wykorzystać kolejną przerwę (14:10). W tej części meczu coraz lepiej radził sobie natomiast bułgarski przyjmujący, który nie tylko wykorzystywał przechodzące piłki, ale również umiał odnaleźć się w bloku (20:13). Już do końca seta zespół z województwa świętokrzyskiego nie był w stanie zdobyć punktu! Partia numer dwa zakończyła się blokiem na Jakubie Wachniku (25:13).

Po dziesięciominutowej przerwie od mocnego uderzenia rozpoczęła ekipa z Będzina. Rafael Araujo przedarł się przez blok rywali, a Michał Superlak zaatakował w antenkę (3:0). MKS nie zwalniał tempa, po zbiciu Zlatana Jordanowa z 6. strefy podopieczni Stelio DeRocco mieli 4 oczka przewagi. Po kolejnym asie serwisowym Seifa Sinan Tanik starał się wybić rywala z rytmu, biorąc czas (9:5). Na niewiele się to zdało, bowiem jego podopieczni nie byli w stanie zatrzymać miejscowych, a dodatkowo sami nie prezentowali siatkówki najwyższych lotów. Na siatce nie mylili się Marcin Waliński czy Krzysztof Rejno (14:9). Ale już po chwili przydarzył im się przestój i to Stelio DeRocco zmuszony był poprosić o przerwę, bowiem Effector zdobył 3 punkty w jednym ustawieniu. Na dodatek Maciej Pawliński zaskoczył przeciwników swoją zagrywką, a po bloku na Araujo był już remis po 15. Wydawało się, że kto popełni mniej błędów, będzie się cieszył z pozytywnego wyniku, bowiem liczba zepsutych zagrywek, a także pomyłek w ataku ponownie była zbyt duża. Kiedy Jakub Wachnik dwukrotnie zapunktował z zagrywki, można już było zakładać, że kielczanie przedłużą rywalizację (23:18). Stało się to po ataku Jordanowa, kiedy piłka wpadła tuż za siatkę gospodarzy.

Kryzys formy złapał Rafael Araujo, który nie wykorzystywał okazji, a dodatkowo psuł zagrywki. Początek czwartej odsłony miał bliźniaczy przebieg – błędy w zagrywce przeplatane były potężnymi zbiciami. Tym razem to Marcin Waliński popisał się serią świetnych zagrywek, przez które o czas musiał prosić Sinan Tanik (10:7). Ale i Jakub Wachnik nie zamierzał zwalniać ręki (11:10). Marcin Waliński postanowił wziąć ciężar gry na swoje barki, wyprowadzając swoich kolegów na czteropunktowe prowadzenie. Tym razem MKS Będzin takiej przewagi już nie zmarnował, jeszcze asa serwisowego dołożył Artur Ratajczak (21:15). Effector odrobił kilka oczek, ale to było zbyt mało, by doprowadzić do tie-breaka. Mecz zakończył się blokiem Walińskiego na Superlaku.

MVP: Marcin Waliński

MKS Będzin – Effector Kielce 3:1
(25:22, 25:13, 19:25, 25:20)

MKS: Araujo (16), Waliński (14), Jordanow (13), Rejno (12), Ratajczak (7), Seif (5), Potera (libero) oraz Russell, Woch, Roberts i Kozub
Effector: Wohlfahrtstätter (9), Wachnik (9), Pawliński (9), Nalobin (8), Andrić (6), Komenda (1), Sobczak (libero) oraz Biniek (libero), Superlak (13), Bućko i Formela

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved