Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Przełamanie zawiercian, pokonali po tie-breaku Jastrzębski Węgiel

PlusLiga: Przełamanie zawiercian, pokonali po tie-breaku Jastrzębski Węgiel

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla doskonale rozpoczęli mecz w Zawierciu i po dwóch setach prowadzili już 2:0. W trzeciej partii doszło do emocjonującej końcówki, któą na przewagi na swoją korzyść rozstrzygnęli zawiercianie. Gospodarze poszli za ciosem i doprowadzili do tie-breaka. W nim prowadzeni przez trenera Dominika Kwapisiewicza wykorzystali swoją szansę i pokonali rywali, zdobywając dwa punkty. 

Jastrzębianie kapitalnie rozpoczęli mecz, dzięki kapitalnym zagrywkom Tomasza Fornala oraz świetnej grze na siatce Dawida Konarskiego prowadzili już 4:0. Wydawać się mogło, że zawiercianie otrząsnęli się po nieudanym początku, za sprawą kontry wykorzystanej przez Mateusza Malinowskiego zbliżyli się do rywali na dwa ,,oczka”. Gospodarze mieli jednak duże problemy z przyjęciem, co przekładało się na kłopoty ze skończeniem pierwszej akcji. Po błędzie w ofensywie Alexandre Ferreiry przegrywali już 4:12. Podopieczni Slobodana Kovača grali jak z nut, bez większych problemów kończyli swoje ataki. Dołożyli także skuteczny blok, za sprawą ,,czapy” Grahama Vigrassa mieli już dziesięć ,,oczek” zaliczki. Zawodnicy Aluronu zdołali trochę podreperować swój wynik, z dobrej strony w ofensywie pokazał się Mateusz Malinowski (18:23). Przyjezdnych dopadła niemoc, po skończeniu przechodzącej piłki przez Marcina Walińskiego gospodarze tracili już tylko trzy ,,oczka”. Jastrzębianie byli w stanie opanować sytuację i zwyciężyli w pierwszym secie 25:21.



Przyjezdni lepiej weszli także w kolejną odsłonę spotkania, dzięki kiwce Christiana Fromma prowadzili dwoma punktami. Zawiercian dopadły problemy z poprzedniej partii, ponownie nie mogli skończyć ataku. Takich kłopotów nie mieli z kolei zawodnicy prowadzeni przez Slobodana Kovača. Dołożyli także kilka skutecznych bloków, dzięki czemu zbudowali siedmiopunktową przewagę (11:4). Pociągnęło to za sobą zmiany w zespole Aluronu, na boisko powrócił Piotr Lipiński, pojawił się także Grzegorz Bociek. To właśnie po bloku atakującego zawiercianie zbliżyli się do rywali (9:14). Gospodarze nie potrafili jednak znaleźć recepty na skuteczną grę przeciwników. Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla kontrowali przebieg tej partii, którą zakończył atak Dawida Konarskiego (25:19).

Niezrażeni wysoką porażką w poprzedniej partii gospodarze lepiej rozpoczęli trzeciego seta, kontra wykorzystana przez Grzegorza Boćka dała im dwupunktowe prowadzenie, które powiększyli za sprawą asa Piotra Lipińskiego (8:5). Jastrzębianie zaczęli jednak wywierać coraz większą presję swoją zagrywką, dwie kontry wykorzystane przez Fromma pozwoliły im doprowadzić do remisu. Przez długi czas wynik utrzymywał się na styku, po stronie gospodarzy prym w ofensywie wiódł Marcin Waliński, a po stronie gości Christian Fromm. Świetną zmianę dał Mateusz Malinowski, po jego asie gospodarze mieli dwa ,,oczka” zaliczki (19:17). Nie cieszyli się jednak z niej długo, bowiem skutecznym blokiem popisał się Jurij Gladyr. Dzięki zatrzymaniu Fornala siatkarze Aluronu mieli dwie piłki setowe, ale ich nie wykorzystali, ponieważ ,,czapą” odpowiedzieli podopieczni Slobodana Kovača. Po pełnej emocji końcówce to gospodarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tej odsłonie spotkania po ataku z szóstej strefy Marcina Walińskiego (28:26).

Jastrzębianie lepiej rozpoczęli kolejnego seta, dzięki kontrze wykorzystanej przez Christiana Fromma zbudowali dwupunktowe prowadzenie. Skutecznym atakiem chwilę później zrewanżował się Grzegorz Bociek, co dało zawiercianom remis. Zawodnicy prowadzeni przez Dominika Kwapisiewicza świetnie czytali grę rywali, ,,czapy” Walińskiego i Gawryszewskiego sprawiły, że mieli dwa ,,oczka” zaliczki (9:7). Siatkarze Aluronu poszli za ciosem, kontry bez większych problemów kończył Grzegorz Bociek i dystans między drużynami zwiększył się do czterech punktów. Dzięki dwóm asom oraz atakowi Tomasza Fornala jastrzębianie w jednym ustawieniu odrobili cały dystans dzielący ich od rywali. Po uderzeniu ze środka Bartosza Gawryszewskiego zawiercianie odzyskali dwupunktowe prowadzenie (20:18). Tego seta zakończył autowy atak Grahama Vigrassa (22:25). Jastrzębianie nie mogli pogodzić się z decyzją sędziów i dyskutowali jeszcze przez chwilę, ale werdykt pozostał niezmieniony.

Gospodarze kapitalnie weszli w tie-breaka, dzięki atakom Grzegorza Boćka i Nikołaja Penczewa prowadzili 3:0. Zawiercianie pewnie kończyli swoje pierwsze akcje, dzięki czemu utrzymywali dystans dzielący ich od rywali na poziomie 2-3 punktów. Siatkarze Aluronu powiększyli przewagę za sprawą skutecznej postawy swojego atakującego (9:5). Pod koniec spotkania, przy stanie 13:10 dla zawodników prowadzonych przez Dominika Kwapisiewicza, sędziowie mieli kłopoty z ustaleniem wyniku, co skutkowało kilkoma minutami przerwy. Nie wybiło to ich jednak gospodarzy, którzy mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tym spotkaniu po skutecznym ataku Grzegorza Boćka (15:11).

MVP: Marcin Waliński

Aluron Virtu CMC Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 3:2
(21:25, 19:25, 28:26, 25:22, 15:11)

Składy zespołów:
Aluron: Waliński (19), Lipiński (2), Malinowski (6), Ferreira (2), Kania (2), Czarnowski (8), Koga (libero) oraz Dosanjh (1), Gawryszewski (9), Bociek (16), Penczew (11) i Ferens (1)
Jastrzębski Węgiel: Fromm (17), Konarski (19), Vigrass (11), Kampa (3), Gladyr (7), Fornal (13), Popiwczak (libero) oraz Bucki, Rusek, Depowski (3), Szalacha i Hain

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Galeria zdjęć z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved