Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podział punktów w Olsztynie, wygrana AZS-u

PlusLiga: Podział punktów w Olsztynie, wygrana AZS-u

fot. Katarzyna Antczak

W drugim spotkaniu 18. kolejki PlusLigi, które odbyło się w Olsztynie, rozegranych zostało pięć setów. Miejscowy AZS wraz z Czarnymi stworzył widowisko na dobrym poziomie. Momentami ciekawe spotkanie, pozbawione wielu błędów wygrali gracze Indykpolu AZS, którzy w tie-breaku popełnili mniej błędów i skutecznie atakowali.

Spotkanie otworzył efektowny atak ze środka Daniela Plińskiego (1:0). Gdy na skrzydłach zablokowani zostali Paweł Adamajtis i Bartosz Bednorz, było już 3:0 dla Czarnych. Pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył ten drugi. Udana zagrywka Lukasa Kampy pozwalała utrzymać prowadzenie ekipie gości – 7:4, a olsztynianie przegrywali na pierwszej przerwie technicznej (8:5). W zespole Czarnych dobrze funkcjonowała gra blokiem, z którą olsztynianie nie mogli sobie poradzić – 7:12, wtedy o przerwę dla swojej drużyny poprosił trener Indykpolu AZS Andrea Gardini. W ataku zespół z Olsztyna prezentował się wyraźnie słabo, zupełnie odwrotnie niż drużyna gości. Radomianie byli skuteczniejsi na siatce, co ułatwiało im zwiększanie swojego prowadzenia (14:7). Skuteczny plas sprowadził obie drużyny na drugi czas techniczny (16:8). Czarni dominowali w tym secie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a podopieczni Andrei Gardiniego popełniali za dużo własnych błędów (20:10). Piłkę setową zespołowi Czarnych dał udany atak Żalińskiego, a premierową odsłonę zakończył atak po ciasnym skosie Artura Szalpuka (25:12)



Podrażnieni porażką w poprzedniej partii akademicy udanie weszli w drugiego seta. Po dwóch udanych akcjach Bednorza gospodarze prowadzili 2:0. Po punkcie bezpośrednio z zagrywki olsztyńskiego przyjmującego to miejscowi prowadzili 5:2 i wtedy zareagował trener Raul Lozano, biorąc czas dla swojego zespołu. Mocny atak Pawła Adamajtisa sprowadził obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną (8:4), a po niej lepiej w grze nadal prezentowali się podopieczni trenera Andrei Gardiniego. Gdy na skrzydle zablokowany został Szalpuk, ich prowadzenie wzrosło do czterech oczek (11:7). W kolejnych akcjach to radomianie wzięli się do odrabiania strat i po ataku Żalińskiego mieliśmy remis 12:12. Od tego momentu gra się bardziej wyrównała. Z jednopunktowym prowadzeniem na drugi czas techniczny zeszli radomianie, ale po nim nadal toczyła się zacięta walka punkt za punkt (19:19). Następnie dwa asy serwisowe z rzędu posłał Adamajtis i to olsztynianie byli bliżej wygrania drugiej partii (21:19), wtedy też swój drugi czas wykorzystał szkoleniowiec Czarnych. Akademicy odskoczyli na trzy punkty przewagi po asie serwisowym Bednorza (23:20), a drugiego seta zakończył atak Filipa Stoilovicia (25:22).

W pierwszych akcjach trzeciej odsłony trwała wyrównana walka punkt za punkt – 4:4, ale kolejne dwie akcje padły łupem gospodarzy. Gdy przez blok nie przebił się Bołądź, mieliśmy wynik 6:4. Znacznie lepiej w tym secie zaczęli prezentować się olsztynianie, którzy utrzymywali cały czas dwa punkty przewagi (10:8, 12:10). Po skutecznym kontrataku Bednorza o czas poprosił trener Czarnych (14:11). W kolejnych akcjach radomianom udało się doprowadzić do wyrównania i gdy w ataku pomylił się Bednorz, mieliśmy remis 16:16. Udana zagrywka La Cavery pozwoliła wyjść przyjezdnym na prowadzenie 18:17, wtedy też przerwę dla swojego zespołu wykorzystał szkoleniowiec Indykpolu AZS. W końcowym fragmencie trzeciej partii na prowadzenie wychodził raz jeden, raz drugi zespół, a wynik cały czas oscylował wokół remisu (22:22). Następnie gdy na skrzydle zablokowany został Żaliński, a asa serwisowego posłał Stoilović, to przybliżyło gospodarzy do triumfu w trzeciej odsłonie (25:22).

Czwartego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli radomianie, którzy szybko wyszli na prowadzenie 4:1. W zespole z Olsztyna zaczęły mnożyć się błędy własne – 2:7. Skuteczna gra w defensywie oraz w kontratakach pozwalała podopiecznym trenera Raula Lozano zwiększać swoje prowadzenie (10:3). Po stronie gospodarzy dobrze prezentował się Bednorz, głównie dzięki niemu akademicy zmniejszyli dystans do trzech punktów (9:12). Wtedy zareagował szkoleniowiec gości, biorąc czas dla swojej drużyny. Radomianie ponownie odskoczyli na pięć oczek. Przy stanie 15:10 tym razem o przerwę poprosił trener gospodarzy. Rywale utrzymywali dystans czteropunktowy i pewnie zmierzali do doprowadzenia do tie-breaka (14:18, 18:22). Czwartego seta zakończył atakiem z przechodzącej piłki Lukas Kampa (25:19).

Decydującą partię oba zespoły rozpoczęły wyrównaną grą punkt za punkt – 3:3, ale po ataku Bednorza to olsztynianie osiągnęli jako pierwsi dwupunktowe prowadzenie (6:4). Przy zmianie stron gospodarze cały czas utrzymywali dwa oczka przewagi (8:6). Rywale szybko doprowadzili do remisu 8:8, głównie dzięki dobrej grze Szalpuka. Błąd w ataku Daniela Plińskiego ponownie dał prowadzenie ekipie z Warmii i Mazur – 10:8. Końcówka tie-breaka z obu stron była nerwowa i wyrównana, ale więcej chłodnej głowy zachowali akademicy, którzy prowadzili 12:10, 13:11. Ostatecznie to gospodarze wygrali to spotkanie, a zakończył je atak ze środka Miłosza Zniszczoła (15:13).

MVP: Bartosz Bednorz

Indykpol AZS Olsztyn – Cerrad Czarni Radom 3:2
(12:25, 25:22, 25:22, 19:25, 15:13)

Składy zespołów:
AZS: Stoilović (10), Bednorz (20), Adamajtis (15), Zajder (1), Woicki, Koelewijn (13), Potera (libero) oraz Waliński (3), Zniszczoł (4) i Bieńkowski
Czarni: Bołądź (6), Pliński (10), Grzechnik (4), Żaliński (11), Kampa (4), Szalpuk (23), Kowalski (libero) oraz Majstorović (libero), Ostrowski (4), Grobelny i La Cavera (10)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved