Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podział punktów w Katowicach, GKS górą

PlusLiga: Podział punktów w Katowicach, GKS górą

W rozgrywanym awansem meczu 26. kolejki PlusLigi niespodziankę sprawili siatkarze GKS-u Katowice. Podopieczni Piotra Gruszki w starciu z Lotosem Treflem Gdańsk prowadzili już 2:0, w drugiej odsłonie rozbijając rywali aż do 13. Gdańszczanie nie złożyli jednak broni – wygrali dwie kolejne partie i doprowadzili do tie-breaka. W nim jednak górą ponownie byli gospodarze i to oni ostatecznie zainkasowali dwa oczka.

W pierwszych kilku akcjach żaden z zespołów nie potrafił zbudować przewagi nad rywalem. Wśród gospodarzy prym w ataku wiódł Sergiej Kapelus, w zespole z Gdańska dobrze rozdzielał piłki Michal Masny. Siatkarze GKS-u mieli problemy w polu zagrywki, do stanu 11:12 oddając przeciwnikom aż cztery punkty poprzez błędy w tym właśnie elemencie. Dopiero przy wyniku 14:14 podopieczni Piotra Gruszki najpierw dzięki skutecznej grze w bloku Kapelusa, a później asie serwisowym posłanym przez Rafała Sobańskiego odskoczyli rywalom na dwa oczka. Siatkarze Andrei Anastasiego stracili kilka punktów przez nieskuteczną grę w obronie, co skrzętnie wykorzystali przeciwnicy. Po błędzie w ataku Bartosza Gawryszewskiego zrobiło się już 20:17, a o drugą przerwę w tym secie poprosił włoski szkoleniowiec. Tego prowadzenia jednak śląski zespół nie roztrwonił już do końca pierwszej partii. Wyraźnie zepsuta przez Szymona Romacia zagrywka dała im piłkę setową przy wyniku 24:21. Pierwszą gdańszczanie jeszcze obronili, ale chwilę później byli już bezradni wobec ataku Sergieja Kapelusa.



Nieco lepiej dla siatkarzy znad morza rozpoczął się drugi set. Szybko wyszli na dwupunktowe prowadzenie (2:0, 3:1) Długo się jednak z niego nie cieszyli, za chwilę po błędzie w przyjęciu Bartosza Pietruczuka było już 4:4. Zespół z Katowic rozkręcał się coraz bardziej, po skończonym ataku Karola Butryna prowadził już 8:5 i o przerwę poprosił Andrea Anastasi. Zaraz po niej w aut kiwnął jednak Miłosz Hebda, co poskutkowało pojawieniem się w jego miejsce na boisku bardzo chwalonego za występ w Pucharze Polski Szymona Jakubiszaka. Włoski szkoleniowiec szukał zmian personalnych, ponieważ gra jego zespołu zdawała pogarszać się z każdą chwilą. Mnożyły się błędy, kiedy w aut zaatakował Szymon Romać, na tablicy widniał już wynik 12:6. Ten sam zawodnik przeszedł kilka piłek później linię trzeciego metra, asa serwisowego posłał Pietraszko i przewaga zespołu z Katowic urosła do dziewięciu punktów (16:7). Ekipie Piotra Gruszki wychodziło wszystko i beniaminek pewnie zmierzał po zwycięstwo w drugiej partii. Kiedy atak skończył Kapelus, a Pietraszko skutecznie zablokował Wojciecha Grzyba, było już 22:11. Chwilę później seta przy wyniku 25:13 zakończył Karol Butryn.

Po takich rozmiarach zwycięstwa w drugiej partii można było spodziewać się wygranej w trzech setach drużyny GKS-u. Zwłaszcza że również trzecia odsłona lepiej się dla niej zaczęła. Po dwóch błędach w ataku, najpierw Jakubiszaka, a później Bartosza Pietruczuka, siatkarze z Katowic prowadzili już 4:1. Gdańszczanie szybko się jednak otrząsnęli i po zdobyciu czterech punktów z rzędu to oni wyszli na prowadzenie 5:4. Przy wyniku 7:5 dla Lotosu Trefla, po skutecznym bloku Pietruczuka, o przerwę poprosił Piotr Gruszka. Jednak dłuższa pauza po dwóch rozegranych setach wyraźnie służyła podopiecznym Andrei Anastasiego, którzy odzyskali skuteczność w ataku i wyszli na prowadzenie 11:8. Drużyna beniaminka nie składała jednak broni, trzymając kontakt z rywalem. Po udanym ataku Bartłomieja Krulickiego zrobiło się już tylko 13:12 dla siatkarzy z Gdańska. To jednak do drużyny gości należał trzeci set, kapitalnie prezentował się Damian Schulz, po jego punktowej zagrywce Lotos Trefl wyszedł na prowadzenie 16:12. Atakujący z Gdańska wyraźnie się rozegrał, kończył prawie każdą piłkę, jego kolejna udana akcja wyprowadziła zespół na prowadzenie 20:15. Do końca obie drużyny grały już punkt za punkt i set zakończył się wynikiem 25:20 po udanym ataku Bartosza Pietruczuka.

Również początek czwartej partii upłynął pod dyktando gości. Kiedy błąd dotknięcia siatki popełnił Marco Falaschi, na tablicy widniał wynik 4:2 dla zespołu z Gdańska. Gospodarze jednak szybko tę różnicę zniwelowali, punktowy atak Karola Butryna dał im bowiem remis 6:6. Gdańszczanie cały czas mieli jednak w składzie Damiana Schulza. Atakujący najpierw posłał asa serwisowego, później skończył atak, wyprowadzając swój zespół na trzypunktowe prowadzenie (12:9). Siatkarze beniaminka wyraźnie zatracili skuteczność w pierwszej akcji, problemy ze skończeniem przechodzącej piłki miał Kapelus. Nie tracili za to rytmu gdańszczanie, po ataku Bartosza Pietruczuka było już 17:12 dla nich. Piotr Gruszka próbował ratować się zmianami, ale to również nie przyniosło zamierzonego efektu. Drużynę gospodarzy dobił rezerwowy Patryk Niemiec, który pojawił się zadaniowo na zagrywce i zapisał na swoim koncie dwa asy serwisowe, dając swojemu zespołowi piłkę setową (24:15). Czwartego seta zakończył bezsprzecznie najlepszy w szeregach gości Damian Schulz.

Tie-breaka od dwóch zdobytych punktów, najpierw w ataku, później blokiem, rozpoczął Szymon Jakubiszak. Chwilę później podopieczni Piotra Gruszki po skutecznym zbiciu piłki, a następnie punktowej zagrywce Sergieja Kapelusa zdołali wyrównać (5:5). Skuteczny kontratak w wykonaniu Karola Butryna dał im prowadzenie 7:6. Piąty set, podobnie jak pierwszy, był bardzo zacięty. Po skończonym przez Jakubiszaka ataku Lotos Trefl wyszedł na prowadzenie 10:8, chwilę później po dobrej grze Butryna i błędzie młodego przyjmującego gdańszczan było już 10:10. Drużyny grały punkt za punkt, ale przy wyniku 13:12 Bartłomiej Krulicki zatrzymał blokiem Damiana Schulza, dając swojemu zespołowi piłkę meczową. Rywali rozproszył jeszcze, prosząc o przerwę, Andrea Anastasi i po niej daleko w aut zaserwował Butryn. W kolejnej akcji spotkanie zakończył jednak Sergiej Kapelus.

GKS Katowice – Lotos Trefl Gdańsk 3:2
(25:22, 25:13, 20:25, 16:25,15:13)

Składy zespołów:
GKS: Krulicki (11), Butryn (19), Falaschi (1), Kapelus (20), Pietraszko (5), Sobański (12), Stańczak (libero) oraz Błoński, Kalembka (2), Fijałek, Van Walle i Stelmach
Lotos: Pietruczuk (8), Schulz (21), Paszycki (9), Gawryszewski (9), Hebda (4), Masny (2), Gacek (libero) oraz Niemiec (2), Grzyb, Stępień, Jakubiszak (14) i Romać

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved