Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Płocku było blisko sensacji, Verva wygrała z GKS-em po tie-breaku

PlusLiga: W Płocku było blisko sensacji, Verva wygrała z GKS-em po tie-breaku

fot. Klaudia Piwowarczyk

Verva Warszawa w 22. kolejce PlusLigi podejmowała w Płocku zespół GKS-u Katowice. Podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza znakomicie rozpoczęli ten mecz i prowadząc 2:0 byli bliscy sprawienia ogromnej sensacji. Warszawianie zdołali jednak odwrócić losy tego spotkania i doprowadzili do wyrównania. Po zaciętym tie-breaku ostatecznie górą był zespół Andrei Anastasiego, któy tym samym utrzymałsię na pozycji lidera PlusLigi.

Początek spotkania był wyrównany. Obie drużyny były skuteczne w pierwszej akcji, świetnie w ataku radzili sobie Jarosz oraz Kwolek. Gieksa dobrze grała w obronie i pozwalało im to na wyprowadzanie kontr, przez co na początku byli na minimalnym prowadzeniu. Po autowym ataku Udrysa goście objęli dwupunktowe prowadzenie (8:6), które powiększyli do trzech punktów po kolejnym ataku w aut Tillie. Nieskuteczny był atakujący Vervy i po obiciu bloku przez Kwasowskiego o czas poprosił Andrea Anastasi (12:8). Kilka kolejnych akcji toczyło się punkt za punkt aż asa zaserwował Jarosz i o drugą przerwę poprosił trener Vervy (16:11). Przy zagrywce Piotra Nowakowskiego warszawianie odrobili część strat, w dodatku sędzia odgwizdał gościom błąd ustawienia i przewaga stopniała do dwóch punktów (18:16). O czas poprosił trener Daszkiewicz, a po nim skutecznie w kontrze zaatakował Jan Król. Impas Gieksy przerwał dopiero Kamil Kwasowski, w kolejnej akcji kontrę skończył Szymura i katowiczanie zablokowali Tillie (21:17). W końcówce GKS spokojnie utrzymał przewagę, a seta skończył obiciem bloku Rafał Szymura.



Drugą partię lepiej rozpoczęli goście. Świetnie zagrywali, Verva była nieskuteczna w ataku i Gieksa szybko zbudowała kilkupunktową przewagę (5:2). Jan Firlej coraz częściej korzystał ze środkowych, a oni zdobywali punkty. Podwójne odbicie Brizarda zmusiło trenera Anastasiego do wzięcia czasu, a po nim w aut zaatakował Artur Udrys (9:4). Francuski rozgrywający szukał lidera i coraz więcej piłek kierował do Kwolka, ale ten zaatakował w aut, a po nim to samo zrobił Udrys i katowiczanie trzymali bezpieczną przewagę (12:7). Król ponownie zmienił Udrysa i dodał nieco energii swoim kolegom. Goście dalej dobrze przyjmowali i Firlej mając komfort gry uruchamiał wszystkie strefy. Po ataku z piłki przechodzącej Rafała Szymury o drugą przerwę poprosił Andrea Anastasi (18:12). Po niej linię środkową przeszedł Igor Grobelny i Jarosz zaserwował asa (20:12). Ostatnie akcje drugiego seta nie przyniosły zwrotów akcji, katowiczanie wciąż grali bardzo pewnie i objęli prowadzenie 2:0 po ataku Kwasowskiego.

Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia Vervy. Zagrywki Brizarda oraz Kwolka ułatwiły im grę i warszawianie objęli trzypunktowe prowadzenie (5:2). Po skutecznej kontrze w wykonaniu Kevina Tillie o przerwę poprosił Dariusz Daszkiewicz (8:4). Kilka kolejnych akcji toczyło się punkt za punkt, aż w polu zagrywki pojawił się Miłosz Zniszczoł i goście zniwelowali straty do jednego punktu (10:9). Coraz skuteczniej zaczął grać Bartosz Kwolek i po jego dwóch asach Verva wróciła do czteropunktowej przewagi, a trener Daszkiewicz poprosił o drugą przerwę (15:11). Obudził się Tillie, asa dołożył Piotr Nowakowski i przewaga Vervy wzrosła do sześciu punktów (18:12). Siatkarze ze stolicy utrzymali kilka „oczek” przewagi, ale as Kohuta zbliżył gości na trzy punkty (20:17). Resztę seta kontrolowali jednak zawodnicy trenera Anastasiego i po zepsutej zagrywce Jana Nowakowskiego wygrali trzecią partię.

Początek czwartej odsłony podobnie jak pierwszej był wyrównany. Oba zespoły były skuteczne w ataku i nie mogły zbudować większej przewagi. Oglądaliśmy coraz więcej długich, ciekawych akcji. Król bardzo dobrze wprowadził się do gry i był skuteczny. Grę punkt za punkt przerwał atak w aut Szymury. Chwilę później kontrę skończył Piotr Nowakowski i trener Daszkiewcz poprosił o czas (11:8). Po nim warszawianie zablokowali Szymurę i zwiększyli przewagę (13:9). Po asie Nowakowskiego jeszcze raz o przerwę poprosił trener Daszkiewicz (16:12). Po niej w boisko nie trafił Jarosz i przewaga gospodarzy rosła. Kolejne akcje toczyły się punkt za punkt, warszawianie trzymali wysoką przewagę. Katowiczanie ponownie zaczęli odrabiać straty przy zagrywce Miłosza Zniszczoła i o przerwę poprosił trener Anastasi (21:19). As Jarosza sprawił, że goście tracili tylko punkt i o drugi czas prosił włoski szkoleniowiec (22:21). Po nim atakujący Gieksy zespuł zagrywkę. W kolejnym ustawieniu potrójny blok katowiczan zatrzymał Tillie i na tablicy wyników pojawił się remis po 23. Atak Nowakowskiego oraz skuteczny atak wprowadzonego chwilę wcześniej Artura Udrysa zakończył czwartego seta i mieliśmy remis 2:2.

Decydujący set rozpoczął się od dwóch asów Patryka Niemca i szybko o przerwę prosił Dariusz Daszkiewicz. Po nim atak skończył Jakub Jarosz, ale kolejny atakujący Gieksy przestrzelił. W kolejnej akcji Kamil Kwasowki dotknął siatki przy ataku i Verva odskoczyła (4:1). Katowiczanie zniwelowali część strat po ataku Jarosza, ale psuli kolejne zagrywki i warszawianie wciąż prowadzili. Przy zmianie stron boiska gospodarze prowadzili 8:6 po ataku Niemca. Do remisu doprowadził blok Zniszczoła na Niemcu (8:8). Chwilę później asa dołożył Szymura i to goście objęli prowadzenie (9:8). O czas poprosił Anastasi, po nim Szymura zepsuł zagrywkę, Kwasowski został zablokowany i znów gospodarze prowadzili (10:9). Verva powiększyła przewagę po bloku Kwolka. Kolejne akcje toczyły się punkt za punkt i warszawianie utrzymywali dwa „oczka” przewagi. Zagrywka w aut Kwasowskiego dała gospodarzom 2. dwiepiłki meczowe. Pierwszą z nich atakiem obronił Jarosz, a drugą atakiem z szóstej strefy wykorzystał Kwolek i Verva wygrała mecz.

MVP: Piotr Nowakowski

Verva Warszawa Orlen Paliwa – GKS Katowice 3:2
(19:25, 17:25, 25:21, 25:23, 15:13)

Składy zespołów:
Verva: Kwolek (19), Brizard (4), Wrona (2), Nowakowski (17), Tillie (8), Udrys (4), Wojtaszek (libero) oraz Król (8), Niemiec (6), Grobelny (1), Jaglarski i Kozłowski
GKS: Nowakowski (12), Zniszczoł (5), Firlej, Jarosz (23), Szymura (20), Kwasowski (12), Watten (libero) oraz Gregorowicz (libero), Musiał (2), Fijałek, Buchowski i Kohut (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved